Cytat miesiąca

"Powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna"

piątek, 30 stycznia 2015

Uwaga!!!

Dotychczas miałam ferie więc recenzje były dodawane często. Od poniedziałku niestety koniec wolnego więc posty będą rzadziej. Na pewno w weekendy ale z dniami roboczymi nie wiem. Mam dużo zaległości w szkole, bo długo byłam nieobecna więc będę musiała nadrabiać. 

Zastanawiam się też nad jedną sprawą. Aktualnie chyba nie mam czego wam recenzować. Teraz czytam Eragona, jak skończę to zrecenzuje, ale na razie nie wiem co mam recenzować. Mogłabym opisać całą serię Opowieści z Narni, ale to chyba wszyscy znają więc nie wiem. Zakładam ankietę dot. tego czy chcecie Narnię, czy nie. Zachęcam do brania udziału w ankiecie. W komentarzach pod tym postem również możecie się wypowiadać na ten temat.

PS: Czy u was też jest ta moda na Zniszcz ten dziennik? 

środa, 28 stycznia 2015

Okup Drapieżców - Emily Diamand


Tytuł: Okup Drapieżców
Autor: Emily Diamand
Seria:
Wydawnictwo: Wilga
Ilość stron: 450

Akcja dzieje się w 2216 r. Lilly Melkun, mieszka w maleńkiej wiosce, razem z babcią i niezwykłym kotem morskim (warto zaznaczyć, że koty morskie są rzadkością, dobrze orientują się w terenie i często posiadają je rybacy). Kot wybrał Lilly. Niektórzy rybacy oburzali się z tego powodu i chcieli odebrać małej kota, ale zaiterweniowała babcia, no i zostało tak jak było. Ludzie żyją bez komputerów laptopów, komurek itp. Opowiadają sobie "bajki", że kiedyś istniały Puttery (komputery), ale po Upadku ludzie pomyśleli, że to wszystko przez Puttery i powstały bandy niszczace każdy Putter, który wpadł im w drogę. Pewnego dnia na wioskę napadają Drapieżcy. Lilly jest wtedy na łódce, ale jak słyszy hałas szybko zawraca w stronę wioski. Gdy przybywa na miejsce jest już po wszystkim, ale Andy, jej najlepszy przyjaciel dostarcza jej złe wiadomości. Drapieżcy zabili babcię. Opowiadano, że weszli do domu w poszukiwaniu kota morskiego, lecz babcia zapewniała, że jest na morzu. Oni nie uwierzyli i ją zabili. Porwali też córkę premiera - Alexandrę Randall. Pani Denton to siostra premiera i opiekowała się jego córką. Premier przyjeżdża do wioski i bierze wszystkich sprawnych do wojsca, aby stoczyć bitwę z Drapieżcami. Kapitanów bierze do 

więzienia. Jest zły, bo wieśniacy nie obronili jego córki. Moim zdaiem nie chodzi mu tak 
naprawdę o Lexy (zdrobnienie od Aleksandry) tylko o samą walkę z Medwinem, wodzem Drapieżców. Pani Denton wyznaje Lilly, że ma  klejnot którym mogłaby zapłacić okup za Alexandrę, lecz musiałaby wysłać mężczyznę, a wszyscy są w więzieniu lub na wojnie. Lilly wkrada się do domu siostry premiera i kradnie klejnot oraz list w którym była napisana prośba, do pana Saravanana aby udzielił MĘŻCZYŹNIE wszelkiej pomocy. Lilly obcina sobie włosy i wygląda jak prawdziwy chłopak. Lilly jadąc do pana Saravanana odkrywa tajemnice związane z klejnotem...
Tymczasem syn Medwina, wodza Drapieżców wcale nie jest taki zły. Ojciec pierwszy raz chce zabrać go na bitwę z Randallem (jak pewnie pamiętacie premierem Anglii). Jadą do Lundynu aby zakupić broń. Tam Zeph spotyka Lilly (bo właśnie w Lundynie mieszkał pan Saravanan), która przedstawia się jako Lilo. Zeph razem z nią idzie do poszukiwanego pana (którego Lilly przedstawia jako swojego wujka). Jak skończy się przyjaźń z Drapieżcą? Czy Lilly uda się uratować Lexy? Czym tak naprawdę jest klejnot?

Tą książkę przeczytałam przypadkowo. Byłam sobie w bibliotece i mój wzrok przykuł napis na okładce "Zwycięsca konkursu The Times na najlepszą książkę fantasy". Przeczytałam opis z tyłu i zaciekawiło mnie to, że dzieje się to w przyszłości. Wyporzyczyłam więc i mogę powiedzieć, że było nawet ciekawe. Momentami dziecinne ale zajmujące. Książka jest trochę oszukana, bo ma starsznie duże litery. Śmieszne jest to, że ludzie opowiadają sobie bajki o komputerach. Tak jak np. dzieci w szkole muszą napisać jak myślą, że świat będzie wyglądał za 100 lat piszą, że będą latające samochody itp. Nikt nie spodziewałby się, że przyszłość będzie wyglądała tak jak w tej książce. Polubiłam Lilly i zdążyłam się z nią utożsamić i powiem, że chętnie wzięłabym do ręki 2 część czyli Dzieci Potopu, ale na razie nie mam do niej dostępu. W książce występuje narracja pierwszoosobowa, raz z punktu widzenia Lilly, a raz z punktu widzenia Zepha. Niepodobało mi się to, że była pisana w czasie teraźniejszym bo czasami trudno mi się było skapnąć o co chodzi. Czasami też nie wiedziałam czy zaczyna się rozdział o Lilly, czy o Zeph'ie i musiałm zaczynać od początku a to było wkurzające. Ale jak zawsze. Polecam i jeszce raz polecam!


Ocena: 7+/10

Zachęcam do barnia udziału w ankietach, komentowania postów oraz do ogłaszania blogów w specjalnej zakładce!!!

wtorek, 27 stycznia 2015

Olimpijscy Herosi #4: Dom Hadesa - Rick Riordan

Czwarta część z serii Olimpijscy Herosi
Tytuł: Dom Hadesa
Autor: Rick Riordan
Seria: Olimpijscy Herosi
Wydawnictwo: Galeria Książki
Poprzednia część: Znak Ateny
Następna część: Krew Olimpu

Percy i Annabeth wpadli do Tataru. Czycha na nich wiele nibezpieczeństw. Ale miłość przetrwa wszystko. Z pomocą przychodzi im przyjazny tytan Bob, który stracił pamięć. Syn Pana Mórz i córka Bogini Mądrości zmierzają do samego serca Tataru, do Wrót Śmierci, aby z jednej strony zamknąć Wrota. Leo, Piper, Jason, Frank i Hazel podążają do Domu Hadesa aby zamknąć Wrota od drugiej strony. Pomaga im w tym wszystkim Nico Di Angelo. W ten sposób uniemożliwią potworom tak szybkie wychodzenie z Tataru. Gaja cały czas utrudnia im podróż. Bogini Ziemi wyznaczyła termin 1 sierpnia na swoje powstanie. Hazel spotkała boginię magii Hekate, która uczy ją władać mgłą. Dziewczyna niezbyt wierzy, że kiedyś się jej to uda, ale wytrwale ćwiczy. Przyjaciele z Argo II, bardzo ubolewają nad stratą potężnego syna Posejdona, i mądrej corki Ateny. Na pokładzie zostały jedynie dwie dziewczyny, co znacznie je do siebie zbliżyło. Piper i Hazel bardzo zaprzyjaźniły się, i okazało się, że mają ze sobą wiele wspólnego. Czy Percy i Annabeth wyjdą z Tataru? Czy przyjaciołom uda się zamknąć Wrota? 

Ja już tak naprawdę nie wiem czy bardziej lubię Dom Hadesa czy Znak Ateny. Lubię je tak samo. Percy i Annabeth sam na sam (no może nie zawsze, bo często towarzyszą im potwory) w Tatarze, walczą o życie. Bardzo, bardzo super. Dzięki tej części polubiłam jedną osobę i przestałam lubić inną. Kogo? Polubiłam Hazel. Nie znaczy to, że jej nie lubiłam, ale polubiłam ją bardziej. Było dużo o niej, o próbach władzy nad mgłą, jej przemyślenia. A przestałam lubić Nica. No nie tak całkiem przestałam, ale na pewno zaczęłam go darzyć mniejszą sympatią. Nie wiem dlaczego, ale takie mam odczucia. Co ja tu mam więcej 
napisać? Chyba mogę tylko dodać, że polecam, polecam i jeszcze raz polecam! 

                                                    Ocena: 10/10

Zachęcam do barnia udziału w ankietach, komentowania postów oraz do ogłaszania blogów w specjalnej zakładce!!!    



niedziela, 25 stycznia 2015

Olimpijscy Herosi #3: Znak Ateny - Rick Riordan

Trzecia część z serii Olimpijscy Herosi
Tytuł: Znak Ateny
Autor: Rick Riordan
Seria: Olimpijscy Herosi
Wydawnictwo: Galeria Książki
Poprzednia część: Syn Neptuna
Następna część: Dom Hadesa

Jason, Piper, Leo, trener Hedge i Annabeth lecą na wspaniałym statku Argo II, produkcji syna Hefajstosa (Leo oczywiście). Annabeth boi się wielu rzeczy. Ma nadzieję, że kiedy Rzymianie zobaczą na pokładzie Jasona, swojego pretora uznają, że przybywają pokojowo. Choć wcale nie musi tak być. Ma w kieszeni schowaną sowę, znak Anteny za którym musi podążać by odnaleść posąg Ateny Partenos. Jej matka jej to nakazała. Dziewczyna wie, że jeszcze nikomu się to nie udało. Najbardziej ze wszystkiego boi się jednak spotkania z Percy'm po tylu miesiącach rozłąki na którą skazała ich Hera (czy Junona jak kto woli). Obawia się, że jej chłopak za bardzo się zmienił, poznał obyczaje Rzymian i teraz się do nich stosuje, że bardziej będzie lubił Obóz Jupiter niż Obóz Herosów. Na szczęście jej obawy co do syna Posejdona są bezpodstawne. Percy już wszystko sobie przypomniał i nadal ją kocha. Gorzej z Rzymianami. Myślą, że jest to atak więc Percy, Hazel, Frank, Annabeth, Piper, Jason i Leo wracają na statek i wyruszają na niebezpieczną misję przeciwko Gai, aby wypełnić Przepowiednia Siedmiorga:


Podjąć musi siedmioro herosów wyzwanie,
Inaczej pastwą ognia lub burz świat się stanie.
Przysięga tchem ostatnim dochowana będzie,
A wróg w zbrojnym rynsztunku u Wrót Śmierci siędzie.


Taka przepowiednia wcale nie wróży nic dobrego... 
Mają też drugą przepowiednię bezpośrednio dotyczącą wyprawy do Rzymu (czyli ich misji).
Córa mądrości samotnie kroczy,
Znamię Ateny przez Rzym ogniem toczy.
Już węszą mdły oddech anioła bliźnięta,
Pod którego strażą wiecznej śmierci pęta.
Już blednie olbrzymów zmora ozłocona,
Z utkanego więzienia w bólu uwolniona

To moja ulubiona część Olimpijskich Herosów. Dużo, dużo Annabeth która bądź co bądź 
jest moją ulubioną BOHATERKĄ, nie BOHATEREM ale bohaterką. Bo bohaterem to wiadomo kto jest moim ulubionym... A oni oboje są moją ulubioną parą... No dosyć tego rozwodzenia się. Pewnie zauważyliście, że dodałam przepowiednie? Tak właśnie! I  jest tak teraz w każdej z recenzowanych przygód o Percy'm. Jeżeli to wam się podoba to piszcie KOMENTARZE, jeżeli nie to też piszcie. No ale przejdźmy do sedna. Percy i Annabeth znów się spotykają i rozłączają na rozkaz Ateny. Koniec jest naprawdę staaaaaarszliiiiiiwyyy, dlatego następnego dnia po skończeniu książki pognałam do biblioteki i wyporzyczyłam Dom Hadesa. No ale coż... Dalej fajna zabawa teraz z już pełną siódemką. Tajemnica związana z duchem który opęntuje, opętowa och nie wiem jak to powiedzieć ale chodzi o to, że ktoś jest opętany. Leo się trochę rozwinął tzn. więcej tajemnic jego dotyczy. No Pan Rick nadal zostaje na liście moich ulubionych autorów. Pisze znakomicie, świetnie, wspaniale i wszsytkie pozytywne określenia tu pasują. Dlaczego ja zawsze rozwodzę się na ten temat? Chyba dlatego, że tak kocham Percy'ego, Annabeth, całą resztę i tworczość Riordana, że po prostu muszę. Ale czas kończyć tą recenzję. Jak zwykle polecam, polecam i jeszcze raz polecam. Tej książce już bez oporu stawiam pełną piękną dziesiątkę!
Ocena: 10/10

Zachęcam do barnia udziału w ankietach, komentowania postów oraz do ogłaszania blogów w specjalnej zakładce!!!

Olimpijscy Herosi #2: Syn Neptuna - Rick Riordan

Druga część z serii Olimpijscy Herosi
Tytuł: Syn Neptuna
Autor: Rick Riordan
Seria: Olimpijscy Herosi
Wydawnictwo: Galeria Książki
Poprzednia część: Zagubiony Heros
Następna część: Znak Ateny

Percy budzi się z osimio - miesięcznego snu. Nie pamięta nic prócz dwóch imion - swojego oraz Annabeth. Wilczyca Lupa pomaga mu przetrwać, ale później go opuszcza. Percy ścigany przez Gorgony, trafia wreszcie do Obozu Jupiter, którego strzegą Hazel i Frank. To oni pomagają mu w walce z potworami i ratują mu życie. Percy spotyka też Junonę (grecką Herę) która mówi mu niezrozumiałe dla niego przesłanie. Frank to syn Marsa (greckiego Aresa), choć na początku miał nadzieję, że będzie nim Apollo, bo strzelanie z łuku to jedyna dyscyplina w której jest dobry. Ma swoją tajemnicę (na razie nic nie będę zdradzać), którą zamierza powierzyć swojej najlepszej przyjaciółce Hazel. Frank jest wielkim niezdarą i wstydzi się tego przy dziewczynie. Jego babcia mówiła mu, że może się zamienić w co tylko chce, ale on nie bardzo w to wierzy. Hazel tak naprawdę powinna być martwa. Dzięki Nicowi Di Angelo (znanego w serii Percy Jackson i bogowie olimpijscy), a tak naprawdę dzięki swojemu ojcu Plutonowi (greckiemu Hadesowi) powróciła ze świata nieżywych. Hazel, Frank i Percy wyruszają na niebezpieczną wyprawę, aby potwory nie mogły wychodzić z Tataru takimi chmarami. Czy im się powiedzie? Co Hazel i Frank mają wspólnego z bohaterami z Zagubionego Herosa? Czemu Percy wszystko zapomniał i poszedł do Obozu Jupiter? I co z Annabeth, której imię 
cały czas chodzi mu po głowie?

Towarzyszy im przepowiednia:


"Powędrujcie na Alaskę, znajdziecie   Tanatosa
 i uwolnijcie go. Wróćcie przed zachodem
    słońca dwudziestego - czwartego czerwca
                             albo zginiecie"                                                                  


Powiem szczerze, polubiłam Hazel i Franka chyba bardziej niż bohaterów z Zagubionego Herosa. Frank otoczony tajemnicą związaną z małym drewienkiem (przeczytajcie to się dowiecie co mam na myśli), Hazel żyła 70 lat temu i znowu żyje. A Percy pamięta imię Annabeth. Jakie to sweet!!! Co mam jeszcze powiedzieć? Grecka mitolologia zupełnie bardziej odpowiada mi niż rzymska. Sposób w jaki funkcjonuje Obóz Herosów, w porównaniu do Obozu Jupiter jest moim zdaniem o wiele lepszy. Niż jakieś tam kohorty, świątynie itp. Jak czytałam nazwy rzymskich bóstw, od razu przekształcałam na greckie. Dzięki tej książce pamiętam już nazwy rzymskich bogów i odpowiedniki. No i jak zawsze. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam! Tej księżce daje 10 z minusem, tak samo jak pierwszej części. Wtedy powód był związany z brakuem Percy'ego. Teraz jest związany z brakiem pamięci Percy'ego, lub może z brakiem Annabeth. No nie wiem. W każdym razie emocje po książce dają 10-
Ocena:10-/10

Zachęcam do brania udziału w ankietach, komentowania postów oraz do ogłaszania swoich blogów w specjalnej zakładce!!!

sobota, 24 stycznia 2015

Olimpjscy Herosi #1: Zagubiony Heros - Rick Riordan

Pierwsza część z serii Olimpijscy Herosi
Tytuł: Zagubiony Heros
Autor: Rick Riordan
Seria: Olimpijscy Herosi
Wydawnictwo: Galeria Książki
Poprzednia część: -
Następna cześć: Syn Neptuna

Jason przebudził się w autobusie nie pamiętając niczego. Rzekomo, jego dziewczyną jest Piper, a najlepszym przyjacielem Leo, i uczęszczają do Szkoły Dziczy - szkoły z internatem dla niesfornych dzieciaków. Piper została zapisana do szkoły dziczy, dlatego, że kradła. Chociaż może nie do końca bo tylko prosiła ludzi, a oni dawali jej różne rzeczy, a później zgłaszali to na policję. Więc o co chodzi? Dowiecie się po przeczytaniu książki. Jest jeszcze
 Leo. Majster-klepka, który nie potrafi usiedzieć w miejscu, i zawsze ma czymś zajęte ręce. Akcja zaczyna się nad Wielkim Kanionem kiedy Dylan, bogaty ale różnież bardzo niegrzeczny dzieciak ze szkoły, zostaje przydzielony do pary z Piper, aby robić notatki z lekcji. Okazuje się, że chłopiec nie jest prawdziwym człowiekiem, lecz ventusem - duchem burzy. Piper spada z Kanionu, a Jason ją ratuje. Chcecie wiedzieć jak? Potrafi latać!Trener Hedge, który okazał się być satyrem, zabiera trójkę przyjaciół do Obozu Herosów. Tam okazuje się, że Piper to córka Afrodyty, posiadająca umiejętność czaromowy (dzięki temu "kradła"), Leo to syn Hefajstosa, a Jason jak zalewne się domyślacie jest synem Zeusa. On jednak uważa, że jego ojcem jest Jupiter, rzymska nazwa Pana Niebios. Rachel, wyrocznia delficka, recytuje nową Wielką Przepowiednię, którą nie
wiadomo skąd zna Jason. Nie stanowi to jedynej zagadki. Chłopak ma na ramieniu dziwny tatuaż i
posiada złotą monetę, którą podrzucając zamienia w złoty, rzymski miecz. Annabeth jest załamana ponieważ Percy zaginął. Leo, Jason i Piper wyruszają na niebezpieczną wyprawę. Piper ma tajemnicę. Dręczą ją sny, w których jej ojciec więziony jest przez olbrzyma, który chce aby zdradziła przyjaciół, by odzyskać ojca. Co zrobi Piper? Kim jest Jason? Czy coś sobie przypomni? Gdzie jest Percy?

Przepowiednia którą otrzymał Jason od wyroczni:


"A ty, dziecię gromu, ziemi się strzeż,
Na siedmioro czyha olbrzymia sieć,
Kraty wyłamią kowal i gołąb,
Gniew Hery śmierć rozsiewa wokoło."

Nie wiem czy uwierzycie, ale kiedy brałam tą książkę z biblioteki, nie wiedziałam, że jest ona kontynuacją Percy'ego! Nie wiem jak to się stało, ale myślałam, że to po prostu nowa książka jednego z moich ulubionych autorów o innych herosach. I kiedy na stronach ujrzałam imię Percy, Chejron, Annabeth czy jakiekolwiek inne znane mi z poprzedniej serii, była to dla mnie przemiła niespodzianka. Polubiłam trójkę nowych bohaterów. Najbardziej Piper a najmniej Lea. Piper chyba za to, że nie jest zwykłą córką Afrodyty, taką zapatrzoną w siebie, mocno umalowaną itp. oraz dlatego, że ma tajemnicę. Ja kocham zagadki :) Jasona również polubiłam bo był też tajemniczy i taki inny, rzymski. Był zagadką dla wszystkich z powodu utraty pamięci, znajomości przepowiedni itd.
Leo nie wyróżniał się tajemnicami. Taki sobie zwykły synek Hefajstosa. Może miał jedną malutką tajemniczkę na początku, ale z biegiem czasu się wydała więc... A co do rzymskiej mitologii... Super! Nowość! I bardzo mi się ona podobała. Cóż mam jeszcze napisać... Chyba nic bo recenzja i tak długa
więc jak zwykle... Polecam, polecam i jeszcze raz polecam! Książkę oceniam na 10 z minusem. Czemu minus? Nie wiem. Chyba z braku w tej części mojego ukochanego Percy'ego...
Ocena: 10-/10
Zachęcam do brania udziału w ankietach, komentowania postów oraz do ogłaszania blogów w specjalnej zakładce!!!

piątek, 23 stycznia 2015

Percy Jackson i bogowie olimpijscy #5: Ostatni Olimpijczyk - Rick Riordan

Piąta część z serii Percy Jackson i
bogowie olimpijscy.
Tytuł: Ostatni Olimpijczyk
Autor: Rick Riordan
Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy
Wydawnictwo: Galeria Książki
Poprzednia część: Bitwa w Labiryncie
Następna część: -

Percy, wraz ze swoim kolegą z domko Hefajstosa, udają się na pokład Księżniczki Andromedy, i dzięki swoim operacjom technicznym przyczyniają się do jej unicestwienia. Armia Kronosa jest o wiele większa niż Obozu, biorąc również pod uwagę to, że domek Aresa odmówlił wzięcia udziału w bitwie. Szanse są marne ale przyjaciele za wszelką cenę, próbują obronić olimp. Tajemnica związana ze szpiegiem, który dostarcza Kronosowi informacje z Obozu Herosów, dostarczała wiele emocji i za wszelką cenę chciałam się dowiedzieć kto to jest. Oczywiście przypuszczałam kto to może być, ale w końcu moje przypuszczenia nie okazały się słuszne, bo szpiegiem była osoba zupełnie do tej roli nie pasująca. Między Percy'm a Annabeth coraz większa chemia, a pod koniec książki to łołoło. Czy herosom uda się odeprzeć atak nieprzyjaciela i ocalić Olimp? Czego w końcu dotyczy przepowiednia związana z szesnastymi urodzinami Percy'ego? Co zadzieje się między córką Ateny, a synem Posejdona?

Wielka Przepowiednia

"Heros, który od bogów najstarszych pochodzi,
Osiągnie lat szesnaście wbrew wszelkiej przeszkodzie.
Świat pogrążony, ujrzy w snu wiecznym bezkresie,
Jeden wybór kres życiu herosa przyniesie.
Duszę półboga ostrze przeklęte wyżenie,
Olimp w perzynie legnie lub zyska zbawienie"

Za dużo się nie rozpisałam, no ale o czym tu napisać więcej. Dużo tajemnic, zwroty akcji, czyta się z zapartym tchem. Pan Rick Riordan poraz kolejny pokazał, że znakomicie pisze książki. Bardzo podobała mi się tajemnica szpiega, o czym zresztą przekonaliście się w pierwszej części recenzji. Ostatnia część bardzo mi się podobała, no ale Bitwa w Labiryncie chyba bardziej, chociaż no, trudno powiedzieć. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam!
                                                               Ocena: 10/10

Zachęcam do brania udziału w ankietach, do komentowania postów oraz do reklamowania blogów w specjalnej zakładce!!!

czwartek, 22 stycznia 2015

Ankiety!

Uwaga! Uwaga! Pojawiły się nowe ankiety:

1) Która z recenzowanych książek podobała ci się najbardziej?
2) Jak często odwiedzasz bloga?

Bardzo zachęcam do brania udziału w ankietach (dostępne do końca lutego!) widocznych w lewym pasku bocznym, oraz do komentowania postów!!!

Percy Jackson i bogowie olimpijscy #4: Bitwa w Labiryncie - Rick Riordan

Czwarta część z serii Percy Jackson i
bogowie olimpijscy.
Tytuł: Bitwa w Labiryncie
Autor: Rick Riordan
Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy
Wydawnictwo: Galeria Książki
Poprzednia część: Klątwa Tytana
Następna część: Ostatni Olimpijczyk

Percy wybrał się na dzień otwarty do swojej nowej szkoły. Miał nadzieję, że nie zostanie z niej wylany. Niestyty atakują go dwie demoniczne cheerlederki. Percy oprócz chronienia własnego życia, musi dbać o bezpieczeństwo tajemniczej nieznajomej, która widzi przez mgłę. A wszystko miało być tak pięknie! Wieczorem miał iść z Annabeth do kina, oczywiście jako przyjaciele (ta jasne :D). Zamiast tego jadą do Obozu Herosów, w którym wcale dobrze się nie dzieje. Annabeth i Percy przez przypadek wpadają do dziury która okazuje się być wejściem do tajemniczego labiryntu, który żyje swoim życiem i w każdym miejscu można do niego wejść. Trzeba tylko wiedzieć jak się po nim poruszać. Chejron podejrzewa, że armia Kronosa chce poznać tajemnicę labiryntu i przeciągnąć na swoją stronę Dedala - jego stwórcę. Percy, Annabeth, Tyson i Grover wchodzą do labiryntu, aby uprzedzić Pana Czasu. Czeka tam na nich wiele niespodzianek - nie zawsze miłych. Czy przyjaciołom uda się odnaleść Dedala przed Kronosem? Co dzieje się między Annabeth a Percy'm?

Przepowiednia którą Annabeth otrzymała od wyroczni:


"Zgłębisz się w tuneli mroki nieskończonych,
Pojawią się tam zmarły, zdrajca,zagubiony.
Z ręki króla upiorów padniesz lub powstaniesz,
Oto Ateny dziecka ostatnie zadanie
Ostatni dech herosa jest zagłady porą,
Losy gorsze od śmierci miłość ci odbiorą"

Rada Starszych Kopytnych zadecydowała, że odbierze Groverowi licencję poszukiwacza jeżeli nie odnajdzie Pana w dziesięć dni. Satyr jest załamany, bo Rada nie uwierzyła, że usłyszał głos Pana. Percy chce jakoś pomóc przyjacielowi ale nie wie jak.

Trwa też wątek miłosny (zapewne wiecie kogo dotyczy :P).

Cóż... z przyjemnością stwierdzam, że ta część z całej serii podobała mi się najbardziej. Chyba dzięki  tej chemii między Percym i Annabeth. Labirynt zaskakuje nas na każdym kroku. Pan Rick Riordan jest po prostu przeooooogromonie wspaniały i pisze superowe książki. Bardzo podobał mi się zakochany Percy i zazdrosna Annabeth. Humor, maleńki strach o bohaterów, wspaniała akcja. Bardzo, bardzo wspaniała książka. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam.
                                                                 Ocena:10/10

środa, 21 stycznia 2015

Nowa strona - Wasze blogi

Uwaga!!!

Utworzłam nową stronę pod tytułem Wasze blogi będziecie tam mogli reklamować swoje blogi (więcej na stronie Wasze blogi). Mam nadzieję, że dobrze wykorzystacie ten pomysł. Proszę również żeby w komentarzach pod postami nie było na temat waszych blogów, tylko na tej właśnie stronie. 

Percy Jackson i bogowie olimpijscy #3: Klątwa Tytana - Rick Riordan

Trzecia część z serii Percy Jackson i
bogowie olimpijscy
Tytuł: Klątwa Tytana
Autor: Rick Riordan
Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy
Wydawnictwo: Galeria Książki
Poprzednia część: Morze Potworów
Następna część: Bitwa w labiryncie

Annabeth, Percy i Thalia jadą do Grovera, który wysłał im informację, że znalazł dwójkę potężnych Herosów, dwunastoletnią Biankę i dziesięcioletniego Nica Di Angelo. Wszystko idzie jak po maśle, do chwili aż, Percy czegoś nie popsuje. No tak w skrócie, atakuje ich straszny potwór który razem z Annabeth spada do urwiska. Percy jest załamany, stratą swojej przyjaciółki, ale wierzy, że dziewczyna cały czas żyje. Syn Posejdona zdaje sobie sprawę, że zakochał się w Annabeth, i wie, że za wszelką cenę spróbuje ją odnaleźć. Bianka przystępuje do Łowczyń Artemidy na czele z Zoe Nightstand (mi osobiście nie przypadła do gustu ta irytująca osobowość) których sama bogini zaginęła. Herosi i Łowczynie udają się na misję, podczas której ponoszą pewną stratę, ale nic nie będę mówić. Luke cały czas pomaga powstać Kronosowi, i cały czas krzyżuje plany przyjaciołom. Czy Kronos powstanie? Czy misja osiągnie sukces?

Towarzyszy im przepowiednia:


Pięcioro niech na zachód ku spętanej ruszy,
  Z których jedno zaginie w bezdeszczowej głuszy,
  Drogę do niej Olimpu zagłada im wskaże,
  Heros i Łowca wygrać mogą tylko w parze,
  Jednemu dane wytrwać pod klątwą tytana,
  Jednemu zaś śmierć ręką rodzica zadana

Powiem wam szczerze, że ta część chyba podobała mi się najmniej ze wszystkich. Prawdopodobnie z powodu zaginięcia Annabeth, która bądź co bądź jest moją ulubioną bohaterką. Nie znaczy to, że książka nie ma plusów. Bardzo podobał mi się zakochany Percy, i bardzo polubiłam rodzeństwo Di Angelo, no ale jedym z nich nie mogłam długo się nacieszyć...ale co ja wam tak dużo mówię. Sami przekonajcie się czytając serię. Chyba najbardziej z wszystkich bohaterów nie lubię Luke'a. Powód? Odwrócił się od bogów aby służyć jakiemuś tytanowi, jeszcze gorszemu od wszystkiego. Nie mówię, że bogowie są jakimiś wspaniałymi rodzicami, i z tego powodu bunt Syna Hermesa (Luke'a), no ale odchodzi i przychodzi tak naprawdę do tego samego. No generalnie chłopak nie myślący logicznie.
Nie polubiłam również tej intrygującej a zarazem irytującej Zoe. Po prostu jej osobowoś kojarzy mi się z taką dziewczyną z mojej klasy której nie cierpię więc to może dlatego? Polecam całą serię Percy Jackson i bogowie olimpijscy.
                                                                    Ocena: 10/10

wtorek, 20 stycznia 2015

Percy Jackson i bogowie olimpijscy #2: Morze Potworów - Rick Riordan


Druga część z serii Percy Jackson
 i bogowie olimpijscy

Tytuł: Morze Potworów

Autor: Rick Riordan
Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy
Wydawnictwo: Galeria Książki
Poprzednia część: Złodziej Pioruna
Następna część: Klątwa Tytana

Siódma klasa przeminęła Percy'emu spokojnie (przynajmniej tak mu się zdawało). Jednak ostatniego dnia, na salę gimnastyczną wkraczają potwory i atakują Percy'ego i jego znajomych. Chłopiec musi obronić kolegów, pomagają mu w tym jego przyjaciel Tyson, oraz Annabeth, która jak zwykle pojawiła się znikąd. Po skończonej bitwie dziewczyna przekazuje Percy'emu złe wieści. Coś niedobrego dzieje się w Obozie Herosów i muszą tam jak najszybciej pojechać. Zabierają ze sobą Tysona. Na miejscu okazuje się, że ktoś otruł sosnę Thalii, która stanowiła ochronę dla Obozu Herosów. Chejron, podejrzewany o zatrucie, musi się wyprowadzić, na jego miejsce trafia inny wychowawca, a jego ulubienicą zostaje Clarisse, córka Aresa. Obozowiczowie szybko dochodzą do wniosku, że może im pomóc tylko Złote Runo. Percy i Annabeth chcą dostać misję, ale wyrusza na nią Clarisse. Przyjaciele muszą więc działać na własną rękę. Ale czy to zrobią? Nie ma wątpliwości. To przecież Percy. Syn Posejdona, córka Ateny i Tyson, który okazuje się być bratem Percy'ego wymykają się 
z obozu i wyruszają na niebezpieczną wyprawę na Morze Potworów. Głównym celem jest 
oczywiście Złote Runo, ale kolejny powód to ratunek dla Grovera, więzionego przez cyklopa. Akcja jest przeplatana wątkami o powstawaniu z martwych, Kronosa, z pomocą Luke'a byłego obozowicza. Czy  Percy'emu, Annabeth i Tysonowi uda sięuratować Grovera? Co knuje Luke i Kronos? Kto pierwszy odnajdzie Złote Runo: Clarisse czy Percy, Annabeth i Tyson?

Przepowiednia którą Clarisse otrzymała od wyroczni:


"Z załogą szkieletów łodzią popłyniesz żelazną,
Znajdziesz to czego szukasz, i weźmiesz na własność.
Życia omal nie stracisz, w skale pogrzebana,
Bez towarzyszy przegrasz, w dom wrócisz sama"

Książka zaskoczyła mnie w minimum równym stopniu co Złodziej Pioruna. Szybka akcja, czyta się znakomicie. Kolejne rozdziały przynoszą niespodzianki, i te dobre, i te złe. Kolejna dawka humoru ale i troszeczkę strachu o losy bohaterów. Da się przeczytać w jeden wieczór.

Z przyjemnością stwierdzam, że moimo iż ta książka była miłym spędzeniem czasu, pomogła mi w zapamiętaniu imoim greckich bóstw, no i tym trafem w historii z której jestem dobra tylko właśnie z mitologii.
Bardzo polecam!!!
                                                                Ocena: 10/10

Od autorki: Pościk miał być między 20 a 21 pierwszą ale udało mi się dodać wcześniej i chwała mi za to xxd. (W końcu muszę pouzupełniać braki związane z pobytem u babci (post niżej)).

Przepraszam

Bardzo wszystkich przepraszam za długą nieobecność, ale byłam u babci u której nie ma internetu, więc nie miałam możliwości dodawania recenzji. Następny post już wieczorkiem:).

środa, 14 stycznia 2015

Percy Jackson i bogowie olimpijscy #1: Złodziej Pioruna - Rick Riordan

Pierwsza część z serii Percy Jackson
i bogowie olimpijscy
Tytuł: Złodziej Pioruna
Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy
Autor: Rick Riordan
Wydawnictwo: Galeria Książki
Poprzednia część: -
Następna część: Morze Potworów

Percy Jackson był zwyczajnym i normalnym (no, oprócz dysleksji, ADHD i ciągłego zmieniania szkół) chłopcem. Aktualnie uczył się w Yancy Akademy i zbliżał się już koniec roku szkolnego. Percy miał jedynego przyjaciela - Grovera który miał problemy z chodzeniem. Jego klasa pojechała na wycieczkę do muzeum greckich i rzymskich bogów. Dziećmi opiekowali się - pan Brunner (nauczyciel łaciny jeżdżący na wózku inwalidzkim) oraz pani Dodds - nauczycielka matematyki, okropnie nielubiąca Percy'ego. W czasie przerwy na jedzenie Percy "niechcący" popchną nielubianą koleżankę - Nancy, ulubienicę matematyczki. Pani Dodds zabrała Percy'ego na pogadankę, podczas której, zamieniła się w Erynię. Percy oszołomiony przemianą nauczycielki ledwo zamachnął się mieczem (z długopisu), rzuconym przez pana Brunnera w ostatniej chwili, i zabił Łaskawą. Gdy wrocił do klasy wszyscy jakby zapomnieli o pani Dodds, tak jakby w ogóle jej nie było i na jej miejsce pojawiła się jakaś nowa pani. Po zakończeniu roku szkolnego, egzaminach itp. (Percy oczywiście został wylany) Grover upierał się, żeby towarzyszyć Percy'emu w drodze do domu. Jackson martwił się, usłyszaną poprzedniego dnia rozmową pana Brunnera z Groverem w której mowa była o jakimś
niebezpieczeństwie. Percy domyślał się, że ma to jakiś związek z panią Dodds i, że nauczyciel i jego
przyjaciel ją pamiętają. Podczas drogi chłopcy zobaczyli trzy staruszki - Mojry, które szyły skarpety. W pewnym momencie jedna z nich przecieła nić. Zdaniem Grovera, i ku przerażeniu Percy'ego oznaczało to czyjąś śmierć. Gdy Grover korzystał z toalety Percy wymkął mu się i sam udał się do domu. W mieszkaniu zastał tylko męża jego mamy, okropnego śmierdziela, Gabe, ktory w najlepsze grał z koleszkami w karty. Niedługo po Percy'm przyszła mama i oznajmiła, że jadą na wycieczkę do
Mountak - miejsca gdzie poznała się z ojcem Percy'ego. W czasie pobytu przybiega Grover jako satyr, i nalega aby zabrać Percy'ego do Obozu Herosów. Mama po wysłuchaniu opowieści Grovera o powrocie ze szkoły, z niepokojem pakuje chłopców do samochodu i jedzie na obóz letni. Goni ich Minotaur, samochód wpada do rowu, uciekają, Grover jest prawie nieprzytomny, mama opada z sił, Minotaur zabija mamę (która się wręcz "rozpływa w powietrzu"), Percy zabija Minotaura, biegnie z Groverem do sosny ograniczającej obóz. To wszystko dzieje się w bardzo któtkim czasie...
Percy budzi się, widzi jak jakaś blondynka daje mu smaczny budyń, znowu zasypia a gdy się budzi dziewczyny nie ma tylko Grover daje mu przedziwny napój o smaku ciasteczek. Po wypiciu, Percy czuje się o wiele lepiej i idzie na spotkanie z Panem D. i Chejronem który okazuje się być panem
Brunnerem. Chejron opowiada chłopcu, że bogowie naprawdę istnieją, że to nie mity... przykładem jest np. Pan D. który okazuje się być bogiem Dionizosem. W krótkim czasie Percy zostaje przydzielony do domku nr. jedenaście jako nieokreślony. Wszystko jednak rozwiązuje się podczas bitwy o sztandar w której Percy ujawnia, że jest synem Posejdona. Chlopiec przyzwyczaja się do bycia półbogiem, i szybko dostaje misje. Nie braknie pójścia do wyroczni, której przepowiednia
trochę niepokoi syna Pana Mórz. Misja dotyczy skradzionego Pioruna Piorunów Zeusa, który podejrzewa o kradzierz właśnie Percy'ego syna jego brata i odwiecznego rywala. Pan Niebios wyznacza termin oddania Pioruna na letnie przesilenie. Okazuje się, że będzie to dziesięciodniowa,
wyprawa do Podziemia w której towarzyszyć będą Percy'emu: Annabeth - dzewczyna opiekująca się Percy'm w czasie choroby, córka Ateny, bogini wojny i mądrości oraz satyr Grover. Główny cel Percy'ego to odnaleźć w podziemiu mamę, ale nie przyznaje się do tego towarzyszom. Czy przyjaciołom uda się odzyskać Piorun Zeusa w wyznaczonym terminie? Czy Percy'emu uda się uratować mamę? Czy z racji tego, że Atena i Posejdon wiecznie rywalizują, Annabeth i Percy będą rywalami? Czy Percy'emu spodoba się życie herosa?

Przepowiednia która towarzyszyła Percy'emu i jego przyjaciołom w misji:

Na zachód idź ku bogu, który się odwrócił.
Odnajdziesz co skradziono i należnie zwrócisz.
Zdrady doświadczysz tego,co cię druhem woła.
Tego, co najważniejsze ocalić nie zdołasz."

Łał, pierwszy raz napisałam takie długie streszczenie (i to tylko początku) ale moim trzeba było zakończyć na udaniu się na misję. Książka po prostu znakomita. Z żalem stwierdzam, że jako część to ma tylko tą w posiadaniu, co nie znaczy, że nie zrecenzuję innych. czytałam je z kilka miesięcy temu ale takich dobrych książek się nie zapomina. Możliwe, że oglądaliście film na podstawie tej
książki, ale moim zdaniem wydanie na papierze zdecydowanie lepsze, więc jeżeli ktoś nie czytał książki radzę koniecznie zabrać się za to. Książkę czyta się znakomicie. Nie można się oderwać od czytania. Bardzo polecam tą książkę i serię. Nie mam słow, no po protu sami musicie przeczytać.
                                                               Ocena: 10/10


poniedziałek, 12 stycznia 2015

Seria Blask Corredo #5: Szkoła LaOry - Agnieszka Grzelak

Piąta część z serii Blask Corredo
Tytuł: Szkoła LaOry
Seria: Blask Corredo
Autor: Agnieszka Grzelak
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Poprzednia część: Tajemnice Skyle
Następna część: -

LaOra, najstarsza z wychowanek instruktorek i uciekinierek z Wyspy Nut, zakłada szkołę artystyczną dla dziewczynek,        i z arystokrackich rodów, i z biedniejszych rodzin. Szklarka poważnie obawia się, że szkoła przyczyni się do wskrzeszenia ducha instruktorek, ale w końcu decyduje się zostać nauczycielką malarstwa na szkle. Młodymi nauczycielkami zostają także córki Chamomilli. Mori, jest opiekunką internatu. Ma problemy z wnuczkami księżnej Morgenorse i królowej Keweny, które cały czas się kłócą. Niepokoi ją także tajemnicza uczennica - Enixa. Dziewczynkę otaczają dziwne kolory uczuć - z kwadratami, kropkami... Problem stanowi także nieznana nikomu nauczycielka kaligrafii - Naenre Avervelde, która ku zdziwieniu wszystkich, uważa, że instruktorki były najlepszymi istotami na świecie. Czy szkoła odniesie pożądany skutek? Czy Mori podoła obowiązkom opiekunki? Kim okaże się Enixa? Kim okaże się Naenre?

Wszystkie niedociągnięcia z Tajemnic Skyle, zostały tutaj dociągnięte. Były też wątki o mieszkańcach Skyle więc wszystko się rozwiązało. Bardzo mi się ta książka podobała, jak zresztą cała seria Blask Corredo. Szkoda, że to już koniec :(. Tajemnicza dziewczynka, niepokojąca nauczycielka wszystko takoe tajemnicze jak w żadnej innej książce. Polecam i jeszcze raz polecam. Pochwalę się, że tą książkę przeczytałam w 1 dzień. Powód - jestem chora i leżę w łóżeczku :). Z tego że to już koniec recenzowania serii powiem Wam, że moją ulubioną częścią były Ścieżki Avenidów.
                                                           Ocena: 10/10
     

niedziela, 11 stycznia 2015

Seria Blask Corredo #4: Tajemnice Skyle - Agnieszka Grzelak

Czwarta część serii Blask Corredo
Tytuł: Tajemnice Skyle
Seria: Blask Corredo
Autor: Agnieszka Grzelak
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Poprzednia część: Ścieżki Avenidów
Następna część: Szkoła LaOry

Zawsze między książkami z tej serii było kilka lat odstępu. To 12, to 6 lat. Ta książka zadziwiła mnie samym początkiem ponieważ tu czegoś takiego nie było. Przerwa od końca Ścieżek Avenidów (zakładka Recenzje) trwała zaledwie kilka dni. Wszyscy wyjeżdżali ze Skyle, wyspy na której Mori miała występ. Dziewczyna postanowiła zostać na wyspie, by odkrywać jej tajemnice. Czuła, że to miejsce jest w jakiś sposób powiązane z Corredo i czuła, że musi tam pozostać. Ta decyzja przyczyniła się do kłótni z Darkiem Holmanem, chłopakiem Mori. On sam wyruszał na badawczą wyprawę zorganizowaną przez profesora z jego studiów. Zbulwersowany nagłą decyzją Mori, wyrzucił jej, że jest rozpieszczonę jedynaczką itp. Dziewczyna nie zmieniła jednak decyzji i pozostała na wyspie. Ani Dark, ani Mori nie wiedzieli, jak bardzo i decyzje się ze sobą łączą. Co Mori odnajdzie na wyspie? Co Dark wyniesie z badawczej wyprawy? Czy pogodzą się?

Ta książka bardzo mi się podobała, a czkolwiek muszę powiedzieć, że momentami była troszeńkę nudna. Taka monotonna. Oczywiście nie zabrakło zaskakujących sytuacj no ale... poczułam jakiś niedostyt. Wszystko jednak rozwiązało się Szkole LaOry, o której przeczytacie już w następnej recenzji. Długo czekałam na tą książkę i muszę powiedzić, że przeczytałam ją chyba w 2 dni. Trochę bolało mnie przez całą książkę, że Dark i Mori są pokłóceni, no ale jak to w książkach bywa wiedziałam, że się pogodzą. Polecam i jeszcze raz polecam całą serię Blask Corredo.
                                                          Ocena: 9+/10

sobota, 10 stycznia 2015

Magiczne Drzewo #6: Cień Smoka - Andrzej Maleszka

Szósta część z serii Magiczne Drzewo
Tytuł: Cień Smoka
Seria: Magiczne Drzewo
Autor: Andrzej Maleszka
Wydawnictwo: Znak
Poprzednia część: Gra
Następna część: -

Kuki, Gabi i Blubek przygotowują się do sprawdzianu w szkole. Chłopcy w ogóle nie uważają ponieważ mają pewien plan. Posiadają Magiczną Kostkę. Kiedy się nią rzuci wypada jedynka lub szóstka. Szóstka spełnia życzenie. Jedynka, zaś spełnia jego odwrotność. Przed testem Kuki i Blubek poszli na stołówkę. Zastanawiali się nad wybraniem życzenia. Jeśli zażyczą sobie żeby byli mądrzy i wypadnie jedynka... Wreszcie zdecydowali się na płyn mądrości. Niestety wypadła jedynka. Wyczarowali płyn głupoty. Był on bardzo niebezpieczny. Przyszła po nich nauczycielka i zdążyli tylko postawić czajnik z płynem na szafce. Podążyli za nauczycielką bojąc się strasznie bo w ogóle się nie uczyli. W tym czasie kucharka zrobiła herbatę z płynu głupoty. Wszyscy uczniowie i nauczyciele oprócz Gabi, Blubka, Kukiego i Nikodema zwanego Trupkiem. Uczniowie i nauczyciele zgłupieli okropnie. Opowiadali, że psy mają po 11 nóg itp. Nagle wyrwali Kukiemu kostkę mówiąc, że to piłka i zaczęli nią rzucać. W końcu kostka się rozbiła. Kuki, Gabi i Blubek postanowili ich uratować. Poszli do Trupka który miał skorpiona Korta, którego kiedyś uratowali i dali Nikodemowi. Korto umiał bowiem wyszukiwać przedmioty z Magicznego Drewna. Powiedział im, że muszą znaleźć figurkę która jest bardzo niebezpieczną bronią, powiedzieć jej imię,
wystawić ją na księżyc, na siedem godzin i nic nie mówić. Dzieci aby zdobyć figurkę muszą wygrać
turniej tańca. Później mają pod opieką siedmioletnią Idę która dysponuje niebezpieczną mocą. Wywołuje niebezpiecznego smoka z którym później muszą walczyć. Czy przyjaciołom uda się uratować kolegów i nauczycieli ze szkoły? Czy poradzą sobie z siedmiolatką? Czy uda im się pokonać smoka?

Jak już wiecie, że bardzo lubię serię Magiczne Drzewo. I tym razem przeczytałam książkę w kilka dni. Bardzo ciekawa akcja. Jak zawsze. Tym razem przyjaciele mają pod opieką dziewczynkę. Zadziwiło mnie jak bardzo mała zmienia się pod wpływem muzyki. Niesamowite jest to, że kiedy wcześniej przytulała się do Gabi, obiecywała grzeczną itp. a pod wpływem piosenki może zamienić "opiekunów" w króliki. Zdziwiło mnie w jaki sposób ludzi mogą się zmieniać. Patrycja rywalka Gabi w konkursie tanecznym później pod wpływem strachu im pomogła a za minutę wydała ich wysłannikowi smoka. Zadziwiające.
                                                           Ocena: 9/10

Magiczne Drzewo #5: Gra - Andrzej Maleszka

Piąta część serii Magiczne Drzewo
Tytuł: Gra
Seria: Magiczne Drzewo
Autor: Andrzej Maleszka
Wydawnictwo: Znak
Poprzednia część: Pojedynek
Następna część: Cień Smoka

Ikuk, klon Kukiego poszukuje tajemniczej kostki do gry. Gdy wypadnie szóstka życzenie się spełnia, ale jeżeli wypadnie jedynka spełnia się odwrotność życzenia. Odnajduje ją prawdziwy Kuki. Powoduje to, że Kuki, Gabi, Blubek i gadający pies Budyń, zostają porwani do twierdzy klona. Muszą tam walczyć z zasadzkami przygotowanymi przez Ikuka, któremu dzielnie pomaga w tym skorpion Korto. Czychają na nich roboty, nietoperze i wiele innych pułapek. Mają przewagę, ponoewż mają kostkę, ale ten przedmiot o niebezpiecznej mocy czasami również wplątuje ich w kłopoty. Czy tym razem trójka przyjaciół poskromi klona? Czy kostka nie wpląta ich w większe kłopoty?

Ta część, owszem była wspaniała ale troszeczkę mi przeszkadzało, że znowu walczą z klonem. Zawsze nie było powiązania między częściami a tutaj ktoś nie czytający poprzedniej mógłby się zagubić. Bardzo podobało mi się, że to los (tak naprawdę pan Maleszka no ale...) świadczył o tym czy czar się uda czy nie. Najfajniejsze były momenty kiedy wypadała jedynka. Wtedy wszyscy z niepewnością czekali co się wydarzy. Takie momenty grozy. We wcześniejszych częściach też owszem, takie były ale tu dość często. Książkę polecam, polecam i jeszcze raz polecam. Chociaż Pojedynek podobał mi się bardziej.
                                                             Ocena: 9-/10

Magiczne Drzewo #4: Pojedynek - Andrzej Maleszka

Czwarta część z serii Magiczne Drzewo
Tytuł: Pojedynek
Seria: Magiczne Drzewo
Autor: Andrzej Maleszka
Wydawnictwo: Znak
Poprzednia część: Olbrzym
Następna część: Gra

Kuki, Gabi i Blubek wyjeżdżają na obóz szachowy. Kuki znajduje nowe źródło magicznej mocy. Są to szachy. Za pomocą białych tworzą się dobre czary, jednak za pomocą czrnych, te złe. Na początku Kuki nie zdaje sobie z tego sprawy. Stwarza swojego klona żeby wyręczał go od nudnych zajęć na obozie. Niestety używa do tego złego koloru szachów. Ikuk (imię Kukiego od drugiej strony którym nazywają klona) przejmuje czarne szachy i toczy pojedynek z Kukim i jego przyjaciółmi którzy posiadają białe szachy. Stawarzają roboty i inne niebezpieczne rzeczy. Klon zmienia ludzi w zwierzęta. Kukiemu, Gabi i Blubkowi pomagają (a może przysparzają kłopotów) niejaka Zula i Nikodem (nazywany Trupkiem). Jest z nimi także gadający pies - Budyń. Czy przyjaciołom uda się pokonać Ikuka? Czy zaprzyjaźnią się z Zulą i Trupkiem?

Jest to część która już mi się bardzo spodobała. I jest chyba moją ulubioną z tej serii. Tak jak zawsze w Magicznym Drzewie nie można sie oderwać, ksiażka tak pochłania czytelnika. Co prawda czytałam ją chyba z rok temu cały czas ją pamiętam. Tak to jest z wspaniałymi książkami. Moją ulubioną bohaterką Magicznego Drzewa jest Gabi która już towarzyszy nam od poprzedniej części. Generalnie najgłówniejszym (że tak powiem) bohaterem jest Kuki, bo to przecież on był od samego początku w serii i to on znalazł Czerwone Krzesło i zapoczątkował przygody z magią. Jednak ta seria pokazała mi jak bardzo lubię Gabi.
                                                                    Ocena: 9+/10

piątek, 9 stycznia 2015

Magiczne Drzewo #3: Olbrzym - Andrzej Maleszka

Trzecia część z serii Magiczne Drzewo
Tytuł: Olbrzym
Seria: Magiczne Drzewo
Autor: Andrzej Maleszka
Wydawnictwo: Znak
Poprzednia część: Tajemnica Mostu
Następna część: Pojedynek

Mama siada na krześle i wyczarowuje rzeczy potrzebne do szkoły. Kuki prosi o większą siłę, by mógł pokonać swojego wroga ze szkoły - Blubka, jednak mama się nie zgadza. Kuki bierze więc czerwone krzesło (zmniejsza je wkłada do kieszeni). Gdy dochodzi do szkoły z przykrością stwierdza, że krzesła tam nie ma. Biegnie na boisko i widzi, że na krześle siedzi Blubek i gra w grę komputerową. Kuki ostrzega kolegę, że to nie zwyczajne krzesło i żeby był cicho. Blubek w to nie wierzy i wypowiada życzenie, aby powstał potwór taki jak w jego grze (z siedmioma wcieleniami). Do klasy Kukiego dochodzi równierz nowa dziewczynka - Gabi. Kuki ma za zadanie oprowadzić ją po szkole. Podczas tego na salę gimnastyczną wkracza potwór niszczy szkołę i Czerwone Krzesło. Później Gabi, Kuki i Blubek jadą na poszukiwanie innych magicznych przedmiotów. Muszą pokonać potwora i odbudować szkołę. Czy im się to uda? Czy Kuki i Blubek zaprzyjaźnią się czy będą dalej rywalizować?

Moimi ulubionymi bohaterami są właśnie Kuki, Gabi i Blubek i jest to pierwsza część z nimi w roli głównej. Bardzo mi się podobała. Wciąga, czyta się z zapartym tchem. Bardzo ciekawa ale też bardzo, bardzo nieprawdopodobna.
                                                                   Ocena: 8+/10

czwartek, 8 stycznia 2015

Magiczne Drzewo #2: Tajemnica Mostu- Andrzej Maleszka

Druga część z serii Magiczne Drzewo
Tytuł: Tajemnica Mostu
Seria: Magiczne Drzewo
Autor: Andrzej Maleszka
Wydawnictwo: Znak
Poprzednia część: Czerwone Krzesło
Następna część: Olbrzym

Cały blok w którym mieszk rodzina Ross leci wylatuje w powietrze. Powód tego jest jeden. Wiki (ciocia Maryla zamieniona w małą dziewczynkę w poprzedniej części) miała marzenie by polecieć na następną przygodę. A mama życząc jej na urodziny aby spełniło jej się największe marzenie siedziała na Czerwonym Krześle. Cała rodzina próbuje obniżyć lot bloku bo na nieszczęście krzesło zostało na dole. Niestety nadciąga burza. W ostatniej chwili Kuki zobaczył Czerwone Krzesło, wypowiada życzenie i... wszystko jest jak dawniej. Niesety mama zdenerwowana złymi czarami krzesła siada na nim i zakazuje żeby spełniało życzenia osób z rodziny. Kuki wpada na pomysł aby czarowała ich przyjaciółka - rudowłosa Melania, czasami zwana Wiewiórą. Na urodzinach Filipa, zakochana w jubilacie Melania wypowiada życzenie aby Filip zakochał się w pierwszej dziewczynie jaką zobaczy. Bez skutku starała się zwrócić na siebie  uwagę chłopca. Samolot którym się bawił wyleciał przez okno na podwórko. Tam wisiał plakat reklamujący żelki, z dziewczyną Żu. Filip się w niej zakochał. Krzesło podpowiedziało dzieciom, że muszą znaleźć Most Zapomnienia znajdujący się w Wenecji. W tajemniczej wyprawie Melani pomagają Kuki, Wiki i gadający ludzkim głosem pies (którego zaczarowali) - Budyń. Mają też
opiekuna - najwspanialszego robota na świecie. Czyhają na nich różne niebezpeczeństwa.
Gigantyczny pająk, groźna Greta o trojgu oczach i podziemna rzeka. Czy dzieciom uda się uratować Filipa od czaru tajemniczej Żu? Czy po zdarzeniach Filip zakocha się w Melani?

Tak jak już mówiłam dwie pierwsze części mnie nie zachwyciły. Dalsze są o wiele lepsze. Tutaj podobały mi się elementy zakochania. Melania robiła dosłownie wszystko żeby uratować Filipa. Może was pewnie zdziwić, że te dzieci bez wiedzy rodziców wyjechały na bardzo długo z domu i przyjechały ze zdrowym Filipem. Myślę, że gdyby moje dzieci (chociaż ich jeszcze nie mam :) i jeszcze długo mieć nie będę) miały w posiadaniu magiczny przedmiot i na kilkia tygodni wyjeżdżały z domu nie informując nikogo to bym chyba zwariowała. No powieść zaskakująca, interesująca i wciągająca. Polecam gorąco.
                                                              Ocena: 7/10