Cytat miesiąca

"Powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna"

sobota, 28 listopada 2015

Nowy wygląd bloga + cytat tygodnia

Na moim blogu zawitał nowy wygląd. Pszcie jak wam się podoba czy coś zmienić itp.
Pojawił się również cytat tygodnia tzn. że co tydzień w niedzielę będę wybierała jakiś cytat z lubimyczytać który mi się podoba i coś dla mnie znaczyi będę go umeszczać na blogu. Nie wiem czy ma to jakieś szczególne znaczenie czy będzie ten cytat czy nie ale zdecydowałam, że zrobię coś takiego :)
Do zobaczenia w kolejnych postach! Pozdrawiam!

Drużyna #2: Najeźdźcy - John Flanagan

Tytuł: Najeźdźcy
Autor: John Flanagan
Seria: Drużyna
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 438.
Poprzednia część: Wyrzutki
Następna część: Najeźdźcy

Opis:
Czaple, mimo iż dowiodły, że zasługują na miano prawdziwych wojowników na sam koniec podpadły oberjarlowi Erakowi oraz wszystkim Skandianom. Erak kazał wymazać ze wszystkich ksiąg nazwę ich drużyny. Mają teraz tylko jedną szansę aby odzyskać szacunek w kraju. Wyruszają w pościg za złodziejem, piratem Zavacem, kapitanem okrętu "Kruk", który odpowiada za to całe wydarzenie. Towarzyszy im Thorn. Jednak na morzu trwa sztorm. Zatrzymują się w niewielkiej zatoczce, a tam kontynuują treningi, którym dowodzi Thorn. Stary wilk morski nie szczędzi chłopców. Wie, że w starciu z Zavacem nie mają zbytnio szans. Hal oraz Ingvar mają jeszcze inne zadanie. Konstruują niebezpieczną machinę która może uratować im życie w walce z "Krukiem". Wreszcie są gotowi aby wyruszyć dalej. Spotykają dziewczynę dryfującą na małej łódeczce na środku morza. Lydia jest oszałamiająco piękna. Hal oraz Stig od razu zaczynają coś do niej czuć. Dziewczyna opowiada, że na jej miasto napadli piraci. Hal domyśla się, że to Zavac i wraz z Lydią ruszają do Limmat aby podbić miasto. Gdy nagle pojawia się nadzieja, spotyka ich ogromne rozczarowanie. Jaką machinę zbudowali? Czy dopadną Zavaca i odzyskają to co im ukradł? Czy zazdrość o Lydię nie przeszkodzi w przyjaźni Hala i Stiga?

Opinia:

Ta część podobała mi się bardziej niż pierwsza. Było więcej akcji, a w Wyrzutkach prawie tylko nauka. 

Okładka jest  również lepsza niż w pierwszej części. Myślę, że bardziej zachęca do przeczytania książki, ale nie aż tak bardzo jak bym chciała. Fajne są te iskry z tyłu. Okładka ma w sobie jakieś napięcie, jakąś jakby adrenalinę. Ale mimo wszystko to za mało abym jakoś szczególnie chciała przeczytać tą książkę tylko ze względu na okładkę.

Fabuła ciekawa. Jak oni gonili tego Zavaca i była ta nadzieja i potem nagle takie rozczarowanie. Strasznie szkoda mi ich było, a najbardziej Hala, który odpowiadał za cały plan. Ale tak w ogóle to świetnie przedstawione zdarzenia. Podobał mi się wątek z Lydią. Niektórzy twierdzą, że przypomina wątek z Willem, Alyss i Evanlyn ale moim zdaniem nie bardzo bo zaszła tutaj pewna znacząca zmiana. Alyss i Evanlyn się nie lubiły, natomiast Hal i Stig to przyjaciele. Moim zdaniem robi to trochę różnicę. Jestem bardzo ciekawa kogo Lydia wybierze, jeżeli się tak w ogóle stanie, bo ja chyba nie mogłabym wybrać. 

Styl autora jak zwykle. Nie będę się już rozpływać nad tą niesamowitą lekkością, humorem... No nad  tym wszystkim za co kocham Flanagana, bo słyszeliście to już 13 razy (12 części Zwiadowców + Wyrzutki) ja naprawdę nie wiem co ten Flanagan ma w sobie takiego, że ja tak kocham jego książki. Fabuła też oczywiście ma znaczącą rolę, ale ten styl ma w sobie coś takiego porywającego, że nie zorientujesz się a już przeczytałeś połowę książki. 

Bohaterowie są wykreowani znakomicie. Zavac no po prostu czysty ideał pirata. Lydia jest wspaniałą postacią. Niezwyle dzielną, a jakże sprawną i wojowniczą. Mam nadzieję, że Lydia jeszcze na długo z nami pozostanie. (Hah, najlepsze jest to, że czytam już niewolników z Socorro i wiem czy pozostanie czy nie ale Wam tego nie zdradzę. Po książce rzeczywiście przecież chciałam aby pozostała więc po to o tym pisze)  ale wracając do bohaterów wszyscy wzajemnie uzupełńiają się i są wspaniale dobrani. 

Podsumowanie:  
Książka naprawdę ciekawa. Autor miał naprawdę dobry pomysł na całą serię. Okładka ciut lepsza od poprzedniej ale nie zadowalająca mnie do końca. Fabuła zadziwiająca, sprawiająca, że nie mogłam się oderwać od czytania. Styl jak zwykle świetny, a bohaterowie doskonali. Powiedzcie mi czemu ja cały czas czytam takie świetne książki! W sumie to dobrze ale bym sobie coś trochę pokrytykowała. (:D)


Ocena: 10/10


niedziela, 22 listopada 2015

Drużyna #1: Wyrzutki - John Flanagan





Na początku chciałam wszystkich bardzo serdecznie przeprosić, za ten tygodniowy brak postów ale po prostu nie mam zbyt wiele czasu na cztanie, a tym bardziej pisanie recenzji. Książkę której recenzję widzicie poniżej przeczytałam już jakiś czas temu ale na recnzję nie było czasu. Wolę pisać recenzję od razu po przeczytaniu ale nie zawsze to się udaje. Tak jak teraz.


Tytuł: Wyrzutki

Seria: Drużyna
Autor: John Flanagan
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 439
Poprzednia część: -
Następna część: Najeźdźcy

Opis:

Hal Mikkelson to w połowie Aralueńczyk, w połowie Skandianin. Przez to otrzymuje wiele niemiłych uwag na swój temat. Mieszka z matką oraz Thornem, przyjacielem jego zmarłego ojca. Thorn stracił rękę i przez to nie może pływać na wyprawy morskie. To znaczy mógłby ale nie chce. Przez kilka lat był uzależniony od alkoholu ale Hal i jego matka Karina przywrócili mu życiowy cel. Hal to bardzo pomysłowy i twórczy chłopiec. Zbudował nowe ożaglowanie 
dla swojej łodzi, którą nazwał "Czapla". Najbliższym przyjacielem Hala jest Stig, ma też wroga Tursguda.
Rozpoczynają się zawody drużyn. Każda musi udowodnić, że jej członkowie nadają się do zostania prawdziwymi wojownikami. Rozpoczyna się wybieranie członków. Tursgud oraz Rollond zostają wybrani na kapitanów czyli skirlów. Gdy składy obu drużyn - Wilków 
(drużyna Rollonda) oraz Rekinów (drużyna Tursguda), pozostaje 8 chłopców p, którzy zostają wyrzutkami. Tworzą oni trzecią drużynę na której czele staje Hal. Jednak Czaple (Hal nazwał drużynę na cześć swej łodzi) nie przedstawiają się zbyt imponująco. Stig, najlepszy przyjaciel Hala jest bardzo dobrym wojownikiem, ale łatwo daje się ponieść emocjom, przez co nigdy nie wychodzi nic dobrego, bliźniaki Ulf i Wulf ciągle kłócą się o błahe sprawy, osiłek Ingvar potrafi wykonywać nawet najcięższe prace lecz prawie nic nie widzi, Jasper to tylko złodziejaszek, Stefan to zwykły błazen, a o Edvinie nikt nigdy nie pamięta... Rozpoczyna się morderczy trening. Czaple muszą pokazać, że są gotowe na zostanie prawdziwymi wojownikami. Czy im się to uda? W kim doszukają się sprzymierzeńców a nie wrogów? Czy Hal spisze się jako skirl?

Opinia:

Okładka dla mnie taka sobie. Bardzo mi się podobały okładki Zwiadowców, ale ta jest taka sobie. Przedstawienie tych postaci no takie nie wiem. Ja sobie ich wyobrażam inaczej, nie sugerując się okładką. Czy zachęca do czytania? Sami musicie stwierdzić bo moim zdaniem niektórych tak, niektórych nie. Mnie nie bardzo zachęciła lecz pamiętajcie najważniejsze jest to co w środku!


Fabuła była bardzo, bardzo ciekawa. Autor miał moim zdaniem świetny pomysł na te drużyny i cały świat w Skandii. Skandię już trochę poznaliśmy podczas Ziemi skutej lodem, lecz była to Skandia za panowania Ragnaka. Teraz zobaczyliśmy skandię w której oberjarlem jest Erak. Myślę, że ta seria na pewno trafi do mych ulubionych, jeżeli już nie 

trafiła. Powiem, bardzo bałam się tej książki. W takim sensie, że po tak fenomenalnych Zwiadowcach, nie sprosta moim oczekiwaniom i się zawiodę. Lecz tak się nie stało i ta książka na pewno dorównuje poprzedniej serii. Cieszę się równierz z tego, że nie wszystko szło bohaterom dobrze i najlepiej tylko było takie życiowe. Raz się udaje raz nie.
  
 Styl jak zwykle wspaniały. Nutka humoru jak zwykle, no po prostu czego chcieć więcej! Zauważyłam też pewną zmianę. Mianowicie między pierwszą częścią Zwiadowców, a pierwszą częścią Drużyny. Styl autora jest naprawdę fenomenalny. Tak jak w Ruinach Gorlanu miałam troszeczkę zastrzeżeń i mijały one z każdą kolejną częścią to tu nie mam tak naprawdę nic do zarzucenia oprócz jednej drobniutkiej rzeczy o której zaraz powiem.

Bohaterowie wykreowani znakomicie. Każdy ma jakiś charakter - nawet Edvin.Na początku książki zaczęło mi się wydawać, że Hal to tak jakby Will, Thorn to Halt, a Stig to Horace. Nie był to w sumie bardzo przeszkadzające ale tak trochę było i musiałam o tym wspomniec. Nie było to takie denerujące może też dlatego, że fabuła była zupełnie inna, no w sumie też nauka ale w inny sposób. Umiejętność pracowania w grupie, podczas gdy Will uczył się działać w samotności. 

I jeszcze jedna sprawa, już naprawdę jak najmniej istotna ale zbytnie podobieństwo między 
imieniem Hal, a Halt. Kiedy zaczęłam czytać i zobaczyłam Hal to od razu takie coś Halt? Halt tu jest? Ale pod koniec już się przyzywyczaiłam.

Podsumowanie

Okładka taka sobie, fabuła ciekawie przedstawiona, styl wspaniały, bohaterowie wszyscy wykreowani znakomicie. Czego chcieć wiecej! Polecam tą serię naprawdę każdemu, lecz najpierw radzę przeczytać Zwiadowców. Nie sądze aby była to konieczność ale tak się raczej powinno to czytać.
Ocena: 10-/10 

piątek, 13 listopada 2015

Felix, Net i Nika #3: Pałac Snów - Rafał Kosik

Tytuł: Felix, Net i Nika oraz Pałac Snów
Autor: Rafał Kosik
Seria: Felix, Net i Nika
Wydawnictwo: Powergraph
Liczba stron: 458

Poprzednia część: Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofa
Następna część: Felix, Net i Nika oraz Pułapka Nieśmiertelności

Pierwszego dnia szkoły Nika spóźnia się i przychodzi niewyspana. Opowiada, że dręczą ja koszmary, których potem nie pamięta. Tylko świta jej w głowie coś, że ma to jakiś szczególny związek z czarną karoca, która co jakiś czas przejeżdża ulicami miasta. Felix i Net montują  jej mieszkaniu komputer w którym jest Manfred (program komputerowy Neta, który umie mówić i często pomaga przyjaciołom) żeby jej pilnował. Oprócz tego zauważają, że dziewczynę zaczyna śledzić jakiś mężczyzna którego nazywają płaszczakiem. Jednak wkrótce senne koszmary zaczynają dręczyć i chłopców. Okazuje się, że całe miasto cierpi na to samo. Większość nauczycieli wzięła wolne, nie ma prawe żadnej lekcji. Odnajdują bloga takiej dziewczyny  Clevleen, która również miała koszmary, a potem zniknęła. Przyjaciele muszą rozwiązać zagadkę ulicy Sennej, która pojawia się i znika, z map, z notatek, a nawet z pamięci Manfreda, oraz dręczącą całe miasto zagadkę sennych koszmarów. Udają się po 
przepowiednie do Madame Josephine, którą oczywiście zrozumieją gdy już będzie za 
późno. Raptem mama Neta popada w śpiączkę, tak samo jak Clevleen. Jawa, sen, pamięć, Pałac snów... Czy przyjaciołom uda się uratować Clevleen i mamę Neta? Czy rozwiążą zagadkę dręczących wszystkich koszmarów? O co chodzi z płaszczakiem i z czarna karocą?

Uch... tyle tajemnic, że nie wiem czy ja bym się odnalazła pisząc ta książkę. Co do samej części - jest niesamowita. Akcja, tajemnice. Głównym plusem było to, że przyjaciele nie pamiętali snu na jawie, kiedy byli w śnie pamiętali wszystko a na jawie tylko jawę. To było świetne i jest to naprawdę ogromny plus. Świetny styl, kreacja bohaterów po prostu wszystko jest na dużym poziomie, lecz ta seria nadal nie ma miejsca na moich ulubionych. Nie wiem z jakiej racji. Ona jest po prostu świetna ale nie "zawładęła mną" jak np. Zwiadowcy. Nie wiem czy kiedykolwiek tak mieliści, że książka była wspaniała ale nie miała w sobie czegoś takiego (kurczę, jak to nazwać), takiego nadzwyczjnego? Bo jednak nigdy nie spotkałam się z takim pomysłem jak był opisany w tej części, a raczej w całej serii, ale no nie wiem. (I nagle mnie olśniło :D) No tak przecież to nie jest fantasy tylko science-fiction. To "coś" to jest właśnie to co jest w fantasy a nie ma tego w innych gatunkach. To znaczy nie oczekiwałam po tej książce, że bedą tam smoki i czary. Było to nieprawdopodobne i to mnie cieszy :) ale już wiem czemu czuję, że ta książka nie dorównuje (dobra ortografia?) np. Zwiadowcom. (Tak teraz każdą książkę będę porównywać ze Zwiadowcami, którzy są moją miłością).  No nic. W każdym razie ta książka dostanie ode mnie wysoką oceną mimo że nie jest ona moją ulubioną książką. 
Ocena: 10-/10
 

środa, 11 listopada 2015

Zwiadowcy #12: Królewski zwiadowca - John Flanagan

Tytuł: Królewski Zwiadowca
Autor: John Flanagan
Seria: Zwiadowcy
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 487
Poprzednia część: Zaginione historie
Następna część: -

Król Ducan leży na łożu śmierci. Krajem zarządza Cassandra razem z wiernym mężem Horace'm. Ich córka księżniczka Madelyn nocami wymyka się z zamku i poluje, a zdobycze oddaje strażnikom. Jej rodzice nie wiedzą co z nią począć. Tymczasem Will popadł w depresje. Nie uśmiecha się jak kiedyś, nie żartuje. Już dwa razu odmówił Gilanowi (który przejął dowództwo Korpusem po zmarłym Crowley'u), wzięcie udziału w misji. Halt zastanawia się co zrobić z tym fantem. I nagle przychodzi mu do głowy pewien pomysł. Will potrzebuje ucznia. Będzie mógł oderwać się od przygnębiających myśli. Pomysł ma być eksperymentem i nie wiadomo czy wypali. Ale kto będzie  uczniem Willa? Jaki pomysł ma Halt? Czy uda się przywrócić Willowi sens życia? Co będzie z księżniczką Madelyn?

Popłakałam się na tej części.  Willu, Willu jak mi ciebie szkoda! Dobrze chociaż, że miałeś ucznia! Powiedziałabym wam dlaczego miał depresję i kto był jego uczniem ale nie mogę. Ta część została mi zaspolierowana i nie życzę tego nikomu, ponieważ wtedy czytałam chyba 6 część i wiedziałam, że tak czy inaczej skończy się to tak jak się skończyło. Ale cóż... Niektórzy uważają, że to była beznadziejna część i najgorsza z całej serii. Ja tak wcale nie sądzę! Może rzeczywiści była trochę powtórzona fabuła ale przecież były zupełnie inne przygody nauczyciela z uczniem. Przecież Will i Halt inaczej jakby przeżywali tą naukę. No nie wiem. Takie jest moje zdanie i uważam, że ta część jak najbardziej dorównuje poprzednim. Maddie jest wspaniale wykreowaną postacią i nie wiem czego tu się czepiać. Co prawda, kilka pierwszych rozdziałów trochę mi się dłużyło ale później poleciało jak z płatka i przeczytałam tą część w może 2-3 dni. Jak zresztą każdą ze Zwiadowców. Jestem jak najbardziej oczarowana całą serią. Szkoda, że to już koniec ale przecież czeka na mnie jeszcze Drużyna. W każym razie przykro mi się żegnać z Willem, z Haltem, z Horace'm i innymi bohaterami. Przeżyłam z nimi naprawdę świetne przygody i dziękuję Johnowi Flanaganowi, że napisał tak cudowną serię która jest na pierwszym  miejscu moich ulubionych. Ocena (zapewne nikt się nie domyśla jaka) nie jest oceną tej części, jest oceną całej serii. Ja po prostu nie umiem już zakończyć tej recenzji ponieważ tak przykro mi jest ją pisać. Nigdy jeszcze nie było mi tak smutno pisząc recenzję. Tak więc zakończę ją po prostu wielokropiem :)   ...
Ocena: 10+/10


niedziela, 8 listopada 2015

Marry, Kiss, Cliff TAG

Ten tag jest bardzo podobny do Be Room Cliff Tag ale tu wybieramy postacie płci przeciwnej (również liczba podzielna przez 3) i wybieramy czy chcemy wziąść z kimś ślub (Marry), pocałować kogoś (Kiss), czy zrzucić kogoś z klifu (Cliff). Do tego tagu również wybrałam 15 osób więc będzie 5 rund.

Moje ofiary to: Will, Halt, Horace, Gilan (Zwiadowcy), Percy, Grover (Percy Jackson i bogowie olimpijscy), Jason, Leo (Olimpijscy Herosi), Scaber, Dark (Blask Corredo), Eragon,Roran (Dziedzictwo) Felix, Net (Felix, Net i Nika), Tobias (Niezgodna) 

RUNDA 1 
Marry Felix
Kiss Horace
Cliff Leo

Przepraszam Cię Leo, ale wybierając między Felixem, Horace'm i tobą to naprawdę musiałam tak postąpić. Felix jest wspaniałym, odpowiedzialnym, mądrym chłopakiem i myślę, że chciałabym z nim spędzić resztę mego życia. Horace'owi daję buziaczka, a potem niech wraca do Evanlyn, bo kocham Horace'a ale nie aż tak aby z nim pozostać na całe życie. A Leo... Naprawdę wiedzcie, że ubolewam nad tym bardzo, ale może będzie to mały klifek i Leo'owi (nie wiem jak się to odmienia!!!) uda się przeżyć? Miejmy nadzieję.

RUNDA 2
Marry Will
Kiss Net
Cliff Eragon

Naprawdę przepraszam Eragonie, ale nie mogę pozwolić aby Net pożegnał się z życiem. O Willu to juz nie wspomnę bo gdyby on umarł to ja bym się chyba zabiła. Neta całuję bo tak. Bo lubię go ale na dłuższą metę to bym nie chciała z nim być. A Will jak to Will. KOCHAM GO!!!

RUNDA 3
Marry Gilan
Kiss Roran
Cliff Jason

Tu nie było specjalnego problemu. Moim mężem zostaje Gilan. Bardzo chciałabym mieć Zwiadowcę jako męża. Odpowiedzialny, zawsze wiedzący co zrobić, no po prostu wymarzony chłop przy którym nie trzeba się o nic martwić :) Całuję Rorana. Roran był taki nieprzewidywalny i opiekuńczy dla Katriny i wogóle, że nawet mogłabym za niego wyjść gdyby nie było Gilana. A Jasona nigdy nie lubiłam i nie wiem dlaczego Piper się w nim zakochała. 


RUNDA 4
Marry Grover 
Kiss Dark
Cliff Scaber

Tu byłam kompletnie bezradna. Po bardzo długich przemyśleniach zdecydowałam, że moim mężem będzie Grover. Bo co z tego, że jest satyrem! Ale dąży uparcie do celów, stara się jak może, jest bardzo opiekuńczy i gotów by był poświęcić życie dla kogoś. Darka  pocałuję. Może nie jest to jakieś pragnienie mego życia, ale bardziej chciałabym jego pocałować niż Scabera. Scaber był trochę mało wykreowaną postacią, w sumie już trochę nie pamiętam tej książki ale twierdzę, że Scaber jest z tej trójki najodpowiedniejszą postacią aby spaść z klifu :)



RUNDA 5
Marry Halt 
Kiss Percy
Cliff Tobias

Tu nie było wielkiego problemu. Najpierw wypowiem się o Percy'm. Tego niezależnego, zaskakującego Glonomóżdżka jak najbardziej chciałabym pocałować. Tobias mimo, że nawet go lubiłam i był chyba jedyną postacią z Niezgodnej którą chociaż troszeczkę lubiłam to mam jakiś uraz do tej serii więc papa Tobiasku. A Halta kocham więc wyjdę za niego. Po za tym jak już wspominałam chciałabym mieć za męża Zwiadowcę.

sobota, 7 listopada 2015

BE ROOM CLIFF Book Tag

W tym tagu chodzi o to, że wybieramy dowolną liczbę postaci (dziewczyny wybierają dziewczyny, chłopaki chłopaków) tylko, że podzielną przez 3. Wypisujemy na karteczkach, losujemy po trzy osoby do każdej rundy i decydujemy kim chcielibyśmy być (BE), z kim mieszkać (ROOM), a kogo zrzucić z klifu (CLIFF). Jest jeszcze druga wersja tego tagu Marry Kiss Cliff, którego możecie się niedługo spodziewać.
Wybrałam 15 osób czyli będzie 5 rund:

Chamomillę, Szklarkę, Mori (Blask Corredo)    Aryę, Nasuadę (Dziedzictwo)    Tris, Catrinę (Niezgodna)       Laurę (Laura Leander)    Nikę (Felix Net i Nika)  Annabeth, Clarisse (Percy Jackson i bogowie olimpijscy)    Hazel, Piper (Olimpijscy Herosi)   Evanlyn, Alyss (Zwiadowcy)

RUNDA 1
BE Arya
ROOM Chamomilla
CLIFF Tris

Tutaj wybór był jednoznaczny. Jestem Aryą, mieszkam z Chamomillą, a ginie Tris z czego jestm bardzo zadowolona. Wiedziałam, że bądź  co bądź nawet jak wylosuje Tris z np. Clarisse to Tris spadnie z klifu. Chamomilla była zawsze bardzo optymistycznie nastawiona do życia i wesoła. A Arya to po prostu Arya i jestem nią.

RUNDA 2
BE Nika
ROOM Mori
CLIFF Laura

Tutaj wybór również był oczywisty. Jestem Niką. Oczywiście Niką. Mimo, że czytałam tylko dwie książki z tej serii już wiem,że to ona podbiła moje serce, chociaż miała trudne życie. Z Mori na 100% się dogadam. A Laura, jak wiadomo była okropną, w ogóle nie myślącą logicznie dziewczyną i pozbywam się jej z miłą przyjemnością.

RUNDA 3 
BE Alyss
ROOM Szklarka
CLIFF Catrina

Alyss oczywiście jestem bo jakżeby inaczej! Między Szklarką a Catriną się wahałam ponieważ ani jednej ani drugiej jakoś szczególnie bardzo nie polubiłam ale Szklarka była bohaterką bardziej dopracowaną, a Catrina była taka można to powiedzieć nijaka. Więc ostatecznie zdecydowałam że zrobię odrobinę miejsca w moim pokoju dla Szklarki.


RUNDA 4
BE Piper
ROOM Evanlyn
CLIFF Nasuada

Tutaj nie wiedziałam. Przykro mi, że Nasuada musi się pożegnać z życiem bo była dobrą przywódczynią ale z tej trójki niestety najmniej ją lubiłam. Evanlyn bym nie potrafiła być. Ma jakieś tam przygody, a nawet nie jakieś tam ale księżniczka! Ja bym tego nie zniosła i wydaje mi sie, że ona też z trudem to znosi. Tak więc jestem Piper i swoją czarującą mową oczaruję wszystkich, mieszkam z Evanlyn i żegnam się z Nasuadą.

RUNDA 5
BE Annabeth
ROOM Hazel
CLIFF Clarisse

To nie był trudny wybór. Interesuję się architekturą jak Annabeth, mam do niej podobny charakter i w ogóle zawsze była moją ulubioną bohaterką. Hazel bardzo lubię i chciałabym mieć taką przyjaciółkę jak ona, a jak wiadomo Clarrise była niezbyt lubianą przeze mnie bohaterką bo ogólnie przedstawiona była w niezbyt dobrym świetle.

środa, 4 listopada 2015

Zwiadowcy #11: Zaginione historie - John Flanagan

Tytuł: Zaginione historie
Autor: John Flanagan
Seria: Zwiadowcy 
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 512
Poprzednia część: Casarz Nichon-Ja
Następna część: Królewski Zwiadowca

Ta książka trochę nietypowa ponieważ było tam 11 opowiadań które wyjaśniały jakieś nie domówienia z przeszłości:

Prolog - Dzieje się to jakiś 2000 lat temu od Cesarza Nichon-Ja. Profesor i jakaś studentka znajdują księgę w chatce Willa i z niej są te wszystkie opowieści. 
Nie podobały mi się zbytnio te prologi i epilogi. Myślę, że bez nich byłoby lepiej.

Śmierć bohatera - Kim byli rodzice Willa? Jak zginęli? Co się z nimi stało? Jak Will znalazł się w sierocińcu?

Kałamarz i sztylet - Co się działo  z Gilanem podczas "Ziemi skutej lodem" kiedy Halt wyruszył na poszukiwanie Willa? W jakie misje się wtedy wplątał?

Wędrowcy - Will wyrusza z Haltem na misję. Po powrocie Alyss powiadamia go że Ebony 
(suczka Willa) została ukradziona. Razem wyruszają na poszukiwania.

Napuszona mowa - Wkrótce ma się odbyć wesele Cassandry i Horace'a. Will przygotowuje mowę. Trochę nie za bardzo mu wychodzi. Wyrusza z Haltem na misję aby przyłapać Książycociemnych.
  Kolacja dla pięciorga - Jenny zaprasza Gilana na kolację aż tu nagle do jej domu wpakowuje się 3 mężczyzn. O co chodzi?

Taniec weselny - Jest wesele Horace'a i Cassandry. Willowi coś nie daje spokoju i musi na chwilę wyjść. Czy zdąży na taniec z Alyss czy spóźni się tak jak to było w przypadku wesela Pauline i Halta?

Hibernijczyk - Jak Crowley i Halt się poznali? Kto był nauczycielem Halta? 

Wilk - W wiosce grasuje wilk i wyłapuje zwierzęta. Will jedzie to sprawdzić ale coś nie idzie po jego myśli i przy okazji dowiadujemy się co dzieje się z końmi zwiadowców po przejściu na "emeryturę".

Najwyższy czas - Rzeczywiście najwyższy czas! Will podziwia Alyss - jaką piękną jest panną młodą!

Urywek - Profesor i ta jego uczennica z prologu znajdują karteczkę na której John Flanagan zareklamował swoją drugą serię Drużynę. Była tam jakby kartka z nowej historii, którą pewnie niedługo przeczytam, mimo, że nie podobał mi sie zbytnio pomysł reklamowania swojej drugiej serii w poprzedniej.

Generalnie: Obeszłoby się bez prologu i epilogu. Najbardziej podobało mi się opowiadanie Napuszona mowa - tyle śmiechu (ja ja kocham Halta!), opowiadania "Wilk" - nie wiem jak autor mógł zrobić Willowi i Wyrwijowi coś takiego!!! :(
Opowiadanie o poznaniu się Halta i Crowley'a nie było złe ale spodziewałam się czegoś więcej. Bardzo miła i przyjemna książeczka, chociaż wolę rozbudowaną fabułę to był świetny przerywniczek :) Sądzę, że jeżeli jest ktoś milośnikiem Zwiadowców to jak najprędzej powinien sięgnać po ta część. Niedługo kolejna recenzja przygód Willa. Zapraszam!
Ocena: 10-/10

wtorek, 3 listopada 2015

Olimpijscy Herosi #5: Krew Olimpu - Rick Riordan

Piąta część z serii Olimpijscy Herosi
Tytuł: Krew Olimpu
Autor: Rick Riordan
Seria: Olimpijscy Herosi
Wydawnictwo: Galeria Książki
Poprzednia część: Dom Hadesa
Następna część: -

Percy, Annabeth, Jason, Piper, Hazel, Frank i Leo to siódemka herosów których zadaniem jest pokonanie Gai. Ktoś musi umrzeć. Leo ma pewien plan. Boi się, że nie wypali. Piper musi pokonać strach. Jej zadaniem było wypowiedzieć jedno słowo. Przeczuwa, że to słowo będzie miało duży wpływ na resztę akcji. Nic, Reyna i trener Hedge muszą dostarczyć posąg Ateny Partenos, do Obozu Herosów aby zapobiec wojnie między Obozem Herosów, a Obozem Jupiter. Podróżują cieniem. Umiejętnością którą posiada Nico. Od długich skoków chłopak może umrzeć!!! Jason spotyka 
ducha swojej matki, która opuściła go w 
dzieciństwie. Nie wie do końca czy sprawdzi się jako przywódca ale na pewno wie, że nie będzie łamał obietnic jak ona. Aby obudzić Gaję, musi 
zostać przelana krew półboga i półbogini. Czy 
przyjaciołom uda się pokonać Matkę Ziemię? Czyja krew zostanie przelana? Kto umrze? Czy Nicowi, Reynie i trenerowi Hedgowi uda się dostarczyć posąg i powstrzymać wojnę? 

Powiem od razu co najbardziej na początku mnie przeraziło. Nie ma żadnego rozdziału z Percy'm i Annabeth w roli głównej! Odegrali bardzo ważną rolę, zostali tak jakby pominięci. Było dużo Piper, z czego jestem bardzo zadowolina. Nico też w tej serii zawojował. Pamiętacie jak wam mówiłam, że mniej lubię Nica? Już mi przeszło.  Ten chłopak jest cudowny! Polubiłam również Lea. Może nie tak jak lubię Nica, ale więcej niż go wcześniej lubiłam. Ale co z tego, skoro i tak i tak już żegnam się z moimi ulubionymi bohaterami. Nigdy nie zapomnę tej serii i może w przyszłości przecztam ją ponownie. To jednak nie było takie zakończenie serii jakiego oczekiwałam. Za to 1 minus. 2 minus za Percy'ego i Annabeth. Ja po prostu nie mam serca dać tej serii 9, po prostu nie mogę. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam! 

Ocena: 10--/10

Zachęcam do barnia udziału w ankietach, komentowania postów oraz do ogłaszania blogów w specjalnej zakładce!!!