Cytat miesiąca

"Powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna"

niedziela, 29 marca 2015

Opowieści z Narni #7: Ostatnia Bitwa

Siódma część serii Opowieści z Narni
Tytuł: Ostatnia Bitwa
Autor: C. S. Lewis
Seria: Opowieści z Narni
Wydawnictwo: Media Rodzina
Poprzednia część: Siostrzeniec Czarodzieja
Następna część: -

Pewnego dnia małpa o imieniu Krętacz znajduje w rzece skórę martwego lwa. Podarowuje ją swojemu przyjacielowi osłowi Łamigłówkowi. Podstępnej małpie przychodzi do głowy pewien pomysł. W nocy pokazuje wszystkim zwierzętom Łamigłówka przebranego za Lwa-Aslana, który w jego przekonaniach wrócił lecz zły i okrutny. Krętacz zmusza zwierzęta do pracy i oddaje w służbę Kalormeńczykom. Znajdują się jednak buntownicy. Król Tirian nie wierzy podstępowi małpy. Z pomocą przybywają mu Julia i Eustachy i wszyscy razem próbują zwyciężyć. Pod koniec książki doświdczamy Sądu Ostatecznego Narni, oraz spotykamy dawnych królów i królowych Narni (rodzeństwa Pevensie) jednak bez jednej z sióstr, która przestała wierzyć w Narnię. Kto przestał wierzyć? Jak będzie wyglądał Sąd Ostateczny? Gdzie wszyscy pójdą po końcypu Narni?


Ta część podobała mi się najmniej. Może to dlatego, że to koniec Narni, może nie... Ale chyba dlatego, że na początku było nudno. Pierwszy raz na Narni trochę się nudziłam. Po połowie książki wreszcie zaczęło się coś dziać. I było lepiej. Naprawdę nie wiem co o tej książce jeszcze napisać. Bardzo przepraszam, że jakaś krótka ta recenzja no ale naprawdę nie wiem. Polecam i polecam!
Ocena: 8+/10

piątek, 27 marca 2015

Nowa zakładka - Ulubione części

Dodałam nową zakładkę o nazwie Ulubione Części. Są tam wypisane z każdej serii części od najbardziej ulubionej do najmniej ulubionej (więcej na tej stronie). Zachęcam do obejrzenia.

czwartek, 26 marca 2015

Opowieści z Narni #6: Siostrzeniec Czarodzieja - C. S. Lewis

Szósta część serii Opowieści z Narni
Tytuł: Siostrzeniec Czarodzieja
Autor: C. S. Lewis
Seria: Opowieści z Narni
Wydawnictwo: Media Rodzina
Poprzednia część: Koń i jego chłopiec
Następna część: Ostatnia Bitwa

Pola i Digory to dwójka przyjaciół. Digory mieszka z wujem Andrzejem, ciotką i śmiertelnie chorą matką. Pola mieszka na sąsiednim podwórku. Pewnego dnia postanawiają pójść na wyprawę przez korytarz prowadzący z jednego domu do drugiego aby zbadać opuszczony dom. Niestety mylą się o kilka kroków i trafiają do pracowni wuja, który jest szalonym czarodziejem. Andrzej zachęca Polę aby wzieła sobie jedną z obrączek które leżą na stoliku. Kiedy dziewczynka dotyka żółtej znika. Wściekły Digory pyta się wuja co stało się z jego przyjaciółką i okazuje się, że Pola została przeniesiona do Innego Świata. Chłopiec za poradą czarodzieja bierze dwie zielone obrączki (dzięki którym będą mogli wrócić) i dotyka żółtej obrączki. Dzieci znajdują się na Polanie Między Światami na ktorej jest gdzieś z milion sadzawek, a sami wynurzyli się z jednej z nich. Postanawiają zbadać jaki świat znajduje się w poszczególnych sadzawkach. W jednym z nich spotykają złą królową Jadis i doświadczają zniszczenia świata z którego ona pochodzi. Niechcący za pomocą obrączek sprowadzają władczynię do swojego świata, w którym wprowadza wiele zamieszania. Chcąc sprowadzić kobietę spowrotem do jej rzeczywistości dzieci trafiają do świata w którym nie ma nic. Są świadkami stworzenia tego świata. Digory próbuje znaleźć caś co uzdrowi jego matkę. Co to wszystko ma wspólnego z Narnią? Czy dzieciom uda się pokonać czarownicę? Czy Digoremu uda sie uzdrowić matkę?

W tej części widzimy jak została stworzona Narnia. Generalne to powinna to być pierwsza część, ale nic mi to nie przeszkadzało, że czytam ją jako szóstą. Noe wiem co jeszcze mam o tej książce powiedzieć... Przyjemnie się czyta. Bardzo ciekawy pomysł z obrączkami i Polaną Między Światami i wgl. Duże pole do popisu miał tutaj autor. Wszystko niezrozumiałe z innych części zostało wyjaśnione np. jak powstała magiczna szafa przez którą weszli do Narni Piotr, Edmund, Zuzanna i Łucja i skąd wzieła się zła królowa z którą walczyło rodzeństwo Pevensie. Bardzo ciekawa akcja, momentami śmieszna no po prostu jak zwykle polecam, polecam i jeszcze raz polecam!


Ocena: 9/10

sobota, 21 marca 2015

Wiosna!!!

Dziś 21 marca. 1 dzień wiosny. Powitajmy go radośnie nowym, wiosennym wyglądem bloga. Wiosna to wspaniała pora roku. Wszystko budzi się do życia, jest miło, ciepło. Koniec z kozakami! Koniec z zimowymi kurtkami! Koniec z czapkami, szalikami i rękawiczkami! Chociaż w zimę są różne przyjemności łyżwy, narty, sanki... To nic nie przekona mnie do zmiany mojej decyzji!
WIOSNA TO NAJLEPSZA PORA ROKU!!!
Budzą się zwierzęta! Kwiaty wyrastają! Muszę się wam pochwalić, że w moim ogródku wyrosły już krokusy :D. Niektórzy lubią zimę, lubią śnieg. Ja tylko troszkę. Nie lubię zimna, a już najbardziej nie lubię zimy bez śniegu, taka jak była w tym roku. Przynajmniej u mnie prawie wogóle nie było śniegu! A czemu nie lubię zimy bez śniegu? A no dlatego, że po co marznąć jak nie ma śniegu? Jak jest zima z śniegiem to marznie się dla śniegu... A jak nie ma śniegu to... A zresztą post o wiośnie nie o zimie. POWITAJMY WIOSNĘ!!!

Wiem, że post trochę nie na temat tego bloga no ale... Chciało mi się taki zrobić po prostu i już!

Zgadzacie się ze mną, że już nie chcemy zimy tylko wiosnę? 
A może lubicie bardziej zimę?
Podzielcie się swoją opinią w KOMENTARZU!!!

czwartek, 19 marca 2015

Dziedzictwo #2: Najstarszy - Christopher Paolini

Druga część serii Dziedzictwo
Tytuł: Najstarszy
Autor: Christopher Paolini
Seria: Dziedzictwo
Wydawnictwo: Mag
Poprzednia część: Eragon
Następna część: Brisingr

Po śmierci Ahijada przywódcą Vardenów zostaje jego córka Nasuada. Eragon składa jej hołd, doprowadzając tym radę do gniewu. Po kilku dniach Eragon wraz z elfką Aryą, Saphirą i krasnoludem Orikiem udają się do Ellesmery aby Eragon mógł kontynuować szkolenie które rozpoczął Brom. Chłopiec 
zastanawiał się kto będzie jego nauczycielem i kto zna jeszcze największe tajemnice Jeźdźców, skoro żaden  prócz Galbatorixa nie przetrwał. Rzeczywistość jednak przerasta jego wyobrażenia. Eragon stara się jak najlepiej uczyć się wszystkiego co przekazuje mu nauczyciel, jednak blizna zadana przez Durze nie daje mu spokoju. Często dostaje paraliżujących ataków. Oprócz tego to co czuje do Aryi nie daje mu spokoju. Elfka jednak go odrzuca usprawiedliwiając się dużą różnicą wieku oraz rasą...  Tymczasem w dolinie Carvahall Roran próbuje pozbierać się po śmierci ojca. Jest wściekły na Eragona i obwinia go o starte całego majątku. Ra'zacowie nie dają spokoju wieśniakom i wraz z armią Galbatorixa raz po raz ich atakują. Jednak gdy potwory porywają Katrinę (narzeczoną Rorana) młodzieniec podburza całą wioskę i razem udają się przez Kościec do Surdy aby wspomóc Vardenów. Czy Eragonowi uda się powstrzymać ataki blizny i ze spokojem kontynuować ćwiczenia? Czy uczucia do Aryi pozostaną? Czy Roranowi uda się poprowadzić wieśniaków do Surdy? Czy odzyska Katrinę?

Nie wiem czy ta seria trafi do mych ulubionych... nie wiem... Jakoś tak w pewnych momentach sie nudziłam. Najbardziej na rozdziałach z Roranem. Pamiętam swoje uczucia... że jak widziałam, że zaczyna sie rozdział z Roranem było takie "o nie!" a kiedy widziałam że rozdział z Roranem się kończy i zaraz bedzie Eragon to było "Jupi jej!" I to tyle jak na pierwsze wrażenie. Pokochalam czytać o tym jak Eragon przebywał w Ellesmerze. Pomyślałam że jak bym miała wybierać kim chcialabym byc tzn. czy elfem krasnoludem czy urgalem (fuj! chociaż w tej ksiażece poznajemy prawdziwsze odzwierciedlenie urgali, sama nazwa jak i pierwsza rola urgali w tej historii mnie od nich odtrąca) to wzięłabym elfa. Podoba mi sie ich sposób życia i wgl. (chociaż wegetarianką nie jestem ale pewnie gdybym miała wnikać do umysłów zwierząt a potem je jeść to bym była) ale nie recenzja o elfach tyklo o samej książce więc jeszcze raz mówie Du Weldenvaren (las w ktorym mieszkają elfy) mnie urzekło, lekcje Eragona również. Rorana mniej polubilam i jak juz mówiłam troche mnie to nudziło ale tak ogólnie to podziwiam odwagęi pewność siebie Rorana. Jakoś długo sie rozpisałam ale jeszcze o jednej rzeczy muszę powiedzieć. Nie cierpie Ra'zaców, obrzydzają mnie, a najbardziej to, że jadają ludzkie mięso...fuj! Ogólnie to ksiazka bardzo ciekwawa, zajmujaca i naprawde nie można się od niej oderwać. Przyjemnie się czytało szczególnie rozdziały z Eragonem. A kolejna część czyli Brisingr już przede mną... Polecam polecam i jeszcze raz polecam!



Ocena: 9/10

sobota, 14 marca 2015

Chyba się nie uda...

Dzisiaj nie będzie recenzji ponieważ najpierw jadę na turniej tańca a jak wrócę to jest impreza urodzinowa mojego brata. Jutro... Nie wiem może dam radę ale nie obiecuję.

sobota, 7 marca 2015

Opowieści z Narni #5: Koń i jego chłopiec - C. S. Lewi

Piąta część z serii Opowieści z Narni
Tytuł: Koń i jego chłopiec
Autor: C. S. Lewis
Seria: Opowieści z Narni
Wydawnictwo: Media Rodzina
Poprzednia część: Srebrne Krzesło
Następna część: Siostrzeniec Czarodzieja

Akcja dzieje się w czasie kiedy Piotr, Zuzanna, Edmund i Łucja są królami i królowymi Narni. Szasta jest synem rybaka i razem z nim mieszka nad brzegiem morza. Niestety jego ojciec nie darzy go tak bardzo rodzicielską miłością i kiedy przychodzi pewien zamożny Tarkaan decyduje się go sprzedać. Szasta słysząc ich rozmowę zaprzyjaźnia się z mówiącym koniem Bri i razem uciekają do Narni. Po drodze spotykają księżniczkę Arawis, która również razem ze swoją mówiącą klaczą Hwin ucieka z Kalormenu ponieważ została zmuszana do wzięcia ślubu bez jej woli. Na ich drodze często pojawia się tajemniczy lew. Jednoczą swoją wyprawę i razem udają się na północ. Muszą przeprawić się przez miasto Taszbaan oraz przejść przez pustynię. W Taszbaanie Szasta zostaje wzięty za królewcza Archenlandii który jest do niego bardzo podobny. Czy dadzą radę dotrzeć do Narni? Kim okaże się lew który ich ściga? Co będzie z królewiczem Archenladii i Szastą? Czy mają ze sobą coś wspólnego? 

Ta cześć jest zupełnie inna od pozostałych. Trochę mnie zaskoczyła, trochę zawiodła dlatego nie jest moją ulubioną częścią. Od razu polubiłam bohaterów. Miło czytało się tą książkę ale trochę nie pasowało mi to, i bardzo się zdziwiłam jak się dowiedziałam, że dzieje się to za czasów króla Piotra. I to właśnie mnie zawiodło. Jak przyczytałam trochę w tej książce o rodzeństwie Pevensie to myślałam, że trochę więcej o nich będzie. Ale cóż... To przecież książka o Szaście i Arawis... I tak ciągnę tą recenzję i zakończyć nie mogę więc już kończąc polecam, polecam i polecam!


Ocena: 9-/10

niedziela, 1 marca 2015

Opowieści z Narni #4: Srebrne Krzesło - C. S. Lewis

Czwarta część serii Opowieści z Narni
Tytuł: Srebrne Krzesło
Autor: C. S. Lewis
Seria: Opowieści z Narni
Wydawnictwo: Media Rodzina
Poprzednia część: Podróż Wędrowca do Świtu
Następna część: Koń i jego chłopiec


Mogą występować spoilery z poprzednich części! Czytasz na własną odpowiedzialność!

W tej części z dawnych bohaterów spotykamy tylko Eustachego. On i jego koleżanka Julia chodzą do Eksperymentalnej Szkoły w której nauczyciele akceptują znęcanie się nad młodszymi, różne bujki itp. Pewnego dnia paczka niedobrych osób próbuje doścignąć Julię i Eustachego. Naszczęście nie udaje im się to ponieważ przyjaciele napotykają furtkę za którą widzą Narnię. Wskakują tam i znajdują się na jakimś wysokim wzgórzu i patrzą na ogromną przepaść bez widocznego dna. Julia chce pokazać Eustachemu jaka jest odważna i staje przy krawędzi przepaści. Traci równowagę, a w ostatniej chwili łapie ją Eustachy, niestety tym razem to on traci równowagę i spada w dół. Zaraz po tym do krawędzi urwiska przychodzi lew i dmucha. Zrozpaczonej Julii nagle zachciewa się pić wiec idzie w stronę strumyka. Na przeciwległym brzegu stoi Aslan. Dziewczynka boi się podejść ale w końcu pije wodę. Aslan tłumaczy jej, że Eustachy spokojnie leci sobie na jego oddechu. Mówiące zwierzę daje Julii znaki które razem z Eustachym musi wypełnić aby odnaleźć zaginionego królewicza. Lew nakazał dziewczynce ciągłego powtarzania znaków. Znaki brzmią tak:

Pierwszy: gdy tylko chłopiec Eustachy znajdzie się w Narni, spotka swojego starego, dobrego przyjaciela. Musi go zaraz powitać, a on wam bardzo pomoże.
Drugi: musicie opuścić Narnię i udać się na północ, aż znajdziecie ruiny miasta starożytnych olbrzymów.
Trzeci: w tych ruinach znajdziecie napis na kamieniu i musicie zrobić to, co ten napis mówi.
Czwarty: poznacie zaginionego królewicza (jeśli go znajdziecie) po tym, że będzie pierwszą osobą w waszej wędrówce, która poprosi was o coś w moje imię, w imię Aslana.

Czy przyjaciołom uda się odnaleźć zaginionego krolewicza? Czy Julia nie zapomni znaków?


Trochę szkoda mi było, że w tej książce nie ma już rodzeństwa Pevensie, no ale trudno... Spotykamy tutaj Julię... Polubiłam ją chciaż no...nie tak samo jak czwórkę rodzeństwa. Eustachego mniej lubię (chyba jeszcze przez Wędrowca do świtu). Trochę nie podobało mi się to, że przyjaciele zwracali się do siebie po nazwiskach. To było takie trochę wkurzające. Ale mimo wszystko polecam, polecam i jeszcze raz polecam!


Ocena: 9-/10