Cytat miesiąca

"Powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna"

wtorek, 10 stycznia 2017

Magiczne Drzewo #8: Inwazja - Andrzej Maleszka

Tytuł: Izwazja
Autor: Andrzej Maleszka
Seria: Magiczne Drzewo
Wydawnictwo:
Liczba stron: 
Poprzednia część: Świat Ogromnych
Następna część: -

Książka bierze udział w wyzwaniach: 
Przeczytam tyle ile mam wzrostu:

Książki z tej serii zapoczątkowały moją przygotę z czytelnictwem, albo może dokładniej, ptzygotę z fantastyką. Co roku dostawałam nową część pod choinkę, a w tym roku, mimo, że to powieść dla dzieci nie było inaczej. Muszę powiedzieć, że mam do tej serii ogromny sentyment i nie przeszkadza mi, że jest to literatura dla młodszych czytelników. 

Alikowi ciągle wydaje się, że nastąpi inwazja olbrzymów. Chłopiec zostaje wyśmiany, przez swoich przyjaciół i obraża się. Kuki, Gabi, Blubek, Ida i mówiący pies Budyń organizują dla niego urodzinowe przyjęcie-niespodziankę na przeprosiny. Jednak nie wiedzieli o tym, że Alik się nie mylił, a olbrzymy naprawdę przybyły. Dzieci w wąwozie widzą Giguna, syna nawiększego olbrzyma, który dręczył Alika i Idę, gdy byli w Świecie Ogromnych. Czy przyjaciele dadzą radę zapobiec inwazji?

W tej recenzji nie będzie cytatów, ponieważ w tych książkach nie ma jakichś pięknych myśli i szczególnie mądrych wypowiedzi. Jest tutaj zwięzła treść, bez owijania w bawełnę, lekki styl, a książka wciąga od pierwszej strony, czyli wszystko co tylko może chcieć młodszy czytelnik. Mnie, jako już raczej nie dziecko nieco irytowały dziwne imiona bohaterów. Kuki (co to w ogóle?), Blubek, Alik, Gabi już mogę zrozumieć, ale można by czasem nazwać ją Gabrysią, a jedyne normalne to Ida, tyle, że jest to skrót od Idalia. Jako młodsze dziecko te imiona bardzo mi się podobały, więc nie będę się tego czepiać, bo muszę pamiętać, że jest to literatura dziecięca. 

Akcja naprawdę wciąga, chociaż nie powiem żeby była specjalnie nieprzewidywalna. To znaczy... I znów wracamy do tego, że zapewne dziecko nie odgadłoby tych wszystkich zagadek z którymi zmagali się bohaterowie, ale ja wiedziałam już o tym na kilkadziesiąt stron przed nimi. Niemniej nie przeszkodziło mi to w odczuwani przyjemności z czytania, bo tę pozycję trzeba traktować po prostu z przymróżeniem oka.

Każdy z bohaterów jest inny i oryginalny, ale da się lubić wszystkich. Moją ulubioną bohaterką jest chyba Gabi, ale to już przyzwyczajenie z dzieciństwa, bo od zawsze to ona zyskała najwięcej mojej sympatii. Bardzo lubię też Idalię, znowu przyzwyczajenie z dzieciństwa, gdzie nie myślało się o facetach i w książkach najbardziej lubiło się dziewczynki :D Kukiego również bardzo lubię, bo on jest z nami od pierwszego tomu. Blubka i Alika lubię z nich wszystkich najmniej, ale to nie znaczy, że są źle wykreowani. No i oczywiście Budyń, którego uwielbiam <3 Jeju, ile ja bym dała, żeby mieć takiego mówiącego psa... Albo, żeby być Idą, która może mieć wszystko co zamarzy, bo spełniają się jej życzenia! 

Przy tej lekturze znów poczułam się trochę jak dziecko. Kocham tą serię i mam do niej wielki sentyment. Na pewno będę czytała nowe części, bo może i nie są przeznaczone dla mojej grupy wiekowej, sprawiają mi ogromną frajdę! Nie będę tej książki oceniać, bo ma się to nijak w porównaniu z innymi książkami, tymi młodzieżowymi :) Polecam do czytania młodszemu rodzeństwu, lub nawet samemu sobie, jeśli chcecie na chwilkę powrócić do świata dzieciństwa!

6 komentarzy:

  1. Meh, mi na razie wystarczą młodzieżówki z biblioteczki brata chłopaka ;) A tego akurat na niej nie ma.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nawet nie jest mlodzieżówka ;) Bardziej literatura dziecięca.

      Usuń
  2. Hm, nie wiem, mnie nie ciągnie od dziecka to tej serii, choć siostra miała pierwszy tom xD Nie mam nic przeciwko literaturze dziecięcej, ale ta seria mnie nie ciekawi :D
    Ale ej, mówiący pies byłby super <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam, że jako dziecko bardzo chciałam przeczytać całą serię, ale jakoś wtedy się nie składało. A teraz się boję, że mi się nie spodoba, bo jestem na nią za stara xd


    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No rzeczywiście nie sądzę aby spodobała się komuś, kto wyrósł juz z dziecięcych opowieści, ale może warto spróbować?

      Usuń