Cytat miesiąca

"Powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna"

niedziela, 22 maja 2016

Trylogia o Wiktorii Biankowskiej #1: Ja, diablica - Katarzyna Berenika Miszczuk

Tytuł: Ja, diablica
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Seria: Trylogia o Wiktorii Biankowskiej
Wydawnictwo:
Liczba stron: 413
Poprzednia część: -
Następna część: Ja, anielica

Książka bierze udział w wyzwaniach: 
Czytam fantastykę
Przeczytam tyle ile mam wzrostu: 3 cm
52 książki roku 2016

Opis: Wiktoria Biankowska umarła i trafiła do Piekła. Okazuje się, że nie jest zwyczajną potępioną. Na początku wszysko wydaje się być bardzo pokręcone i niemożliwe. Diabły słyszą jej wszystkie myśli, ciągle wędruje z pokoju o numerach zawierających szóstkę. W końcu dowiaduje się, że zostanie diablicą. Od teraz jej zadanie polega na targowaniu się o dusze zmarłych, musi pokazać, że w Piekle nie jest wcale tak jak mówi się na ziemi. Jest tam o wiele bardziej atrakcyjnie - wieczne imprezy, można robić co tylko się chce... Jednak Wiki nie może pogodzić się ze swoją śmiercią. Przecież na ziemi zostawiła brata, przyjaciółkę i faceta w którym się kocha, a on nie ma o tym pojęcia. Dlatego powraca na ziemię i udaje przed bliskimi, że dalej żyje. W Piekle poznaje przystojnego diabła Beletha, innego złego i okrutnego diabła Azazela, którego marzeniem jest zdobycie władzy nad całym światem oraz chciałby zostać Szatanem oraz inną diablicę Kleopatrę (TĄ Kleopatrę). Ale mimo wszystko Wiki postanawia zawalczyć o miłość, którą żywi do Piotrusia. Nie spodziewa się jednak, że on też może być zamieszany w całą sprawę... On chyba też tego nie podejrzewa...

Opinia: Ta książka była naprawdę super! Wchłaniałam strony po kolei i nawet się nie obejrzałam, a już był koniec. I do tego jaka ta końcówka!!!

Okładka jest taka sobie. Spoko, ale nie wyróżnia jej nic takiego, dzięki czemu po prostu musiałabym mieć tą książkę na swojej domowej półce. Chociaż nie ukrywam, że chciałabym ale zdecydowanie ze względu na treść. I ja troszkę inaczej sobie wyobrażam Wiktorię...

Fabuła tej powieści jest znakomita! Ciągle dowiadujemy się innych rzeczy, zmieniających sytuację o 180 stopni! Tak naprawdę niczego co się w tej książce stało się nie spodziewałam. Piekło zostało świetnie przedstawione. Ten pomysł jest naprawdę super! Umiejętności diablic! Targi o dusze! Śmierć! Diabły! Śmieszna była to kobiecina pani Anna Kowalska (chyba), która urządzała protesty na ulicach "NIE dla stringów!" itp. :D Jestem bardzo ciekawa drugiej części - po prostu nie mogę się jej doczekać, ale jak to zwykle bywa jest wypożyczona w bibliotece i do tego przetrzymana już chyba z dwa miesiące. Ale mam nadzieję, że ktoś kiedyś ją odda... Sądząc po tytule - Ja, anielica spodziewam się, że będzie tam przedstawione niebo. Po takim Piekle po prostu nie wiem co będzie w Niebie, jak to wszystko będzie wyglądać i ogólnie nie wiem czy tam będzie niebo - domyślam się tylko z tytułu ;)

Wiki bardzo polubiłam. Jest wspaniale wykreowaną postacią. Bardzo się z nią utożsamiałam. Przeżywałam z nią każde chwile i te dobre i złe... Martwiłam się o jej losy i w sumie doskonale ją rozumiem. Nie irytowała mnie, poza jednym małym aspektem - nie mogę pojąć tylko jednej ważnej rzeczy - co ona widzi w tym Piotrusiu?!?!? Dla mnie to taki mięczak, ja bym na pewno się w nim nie zakochała. Za to Beleth... Cud, miód i malinki :D Chociaż czasami zachowywał się podle, ale pomińmy to. To jego wyznanie pod koniec (z porównaniem do latania - ci co czytali wiedzą) mnie rozbroiło, a to co się potem stało rozwaliło moje serce na milion małych kawałeczków. Mam nadzieję, że autorka jakoś to wszystko rozwiąże w kolejnej części, bo gdyby tak miało zostać to ja bym się chyba zabiła. Mimo wszystko ta końcówka była świetna! Inne postacie również nie są obojętne i świetnie wykreowane. Kocham książki w których bohaterzy drugoplanowi nie są pominięci. Np. Azazel albo Kleopatra. Może ta dwójka nie była przedstawiona z dobrym świetne, ale ich polubilam. Moją sympatię zyskała także (uwaga, to może zabrzmieć dziwnie) Śmierć. Pamiętajcie nie TA tylko TO Śmierć.

Narracja prowadzona jest z perspektywy Wiktorii, co mi odpowiadalo, bo jak już mówiłam bardzo ją polubiłam. W tej powieści liczy się też humor - nie raz uśmiechnełam się przy błyskotliwych dialogach pomiędzy Wiktorią a diabłami, a nawet czasami wybuchałam śmiechem. Styl pani Miszczuk jest świetny! Do tej pory czytalam tylko  Drugą szansę tej autorki i muszę powiedzieć, że dla mnie Ja, diablica praktycznie pod każdym względem ją przewyższa. Szczególnie bohaterowie!

Podsumowanie:
Ta książka jak dla mnie była po prostu świetna. Polecam każdemu! Jako kontynuacja przygody z panią Katarzyną, ale także jako jej początek.

Ocena: 9+/10


15 komentarzy:

  1. Intryguje mnie ta seria. Ma mega okladki *-*

    Buziaki, Justyska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie okładki są takie sobie, ale treść jest naprawdę mega!

      Usuń
  2. Nie czytałam tej książki, ale mam zamiar to zrobić w najbliższym czasie. Teraz jestem w trakcie czytania "Szeptuchy" właśnie tej autorki i jestem nią zachwycona.
    Pozdrawiam :*
    http://zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w planach przeczytanie "Szeptuchy". Cieszę się, że ci się podoba :)

      Usuń
  3. Mi tak samo bardzo spodobała się ta książka. Taki powiew świeżości, a Wiktoria jest jedna z moich ulubionych bohaterek. Musze sięgnąć po 3 część tej serii.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiktoria jest naprawdę świetną bohaterką :)

      Usuń
  4. Ja niestety żadnej książki od tej pani nie czytałam, ale zmienię to : Słyszałam już, że w tej trylogii jest humor i bardzo mnie to zachęca :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam e-booka jak chcesz, bo ja całą historię Wiktorii pochłonęłam w jakieś 5 dni na e-bookach <3 Kocham, uwielbiam i muszę sobie powtórzyć <3 Od razu ci zapowiem - to ty jeszcze nie wiesz, jak cię zaskoczy część trzecia! :D A zwłaszcza koniec :D Czerwone guziki są najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, dzięki :) Już tak naprawdę jestem po drugiej części i wierzę, że trzecia zostanie szybko oddana, a co za ironia losu: dzień przed tym jak byłam w bibliotece wypożyczono "Ja, potępioną"...
      Pani Miszczuk jest chyba mistrzynią zakończeń! Zresztą napisałam to w recenzji "Ja, anielicy", która kiedyśtam się pojawi

      Usuń
  6. Czytałam i uwielbiam tą serię. Jest genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam, że na razie nie jestem przekonana do tej serii, choć słyszałam o niej dużo dobrego. Może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie byłam na początku za bardzo przekonana... Ale jak już przeczytałam to jestem zachwycona i gorąco polecam!

      Usuń
  8. Muszę po to sięgnąć, jednak nie jestem do końca zdecydowana i na razie się wstrzymam. Opinie o tej autorce są różne, naprawdę.
    Pozdrawiam i przypominam o konkursie,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń