Cytat miesiąca

"Powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna"

środa, 4 maja 2016

Dary Anioła #4: Miasto upadłych aniołów - Cassandra Clare

Tytuł: Miasto upadłych aniołów
Autor: Cassandra Clare
Seria: Dary Anioła
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 448
Poprzednia część: Miasto szkła
Następna część: Miasto zagubionych dusz

UWAGA. SĄ SPOILERY Z POPRZEDNICH CZĘŚCI. CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ.

Opis: Wojna się skończyła. Clary wraca do swojego miasta. Zaczyna szkolenie Nocnego Łowcy i przede wszystkim - może być z Jace'em.
Tymczasem Simon umawia się z dwiema pięknymi dziewczynami i jedna nie wie o tej drugiej. Chłopak po prostu nie jest w stanie im o tym powiedzieć, ale w końcu zapewne dojdzie do napiętej sytuacji. Po za tym chłopak mial nieprzyjemne starcie z mamą, przez co musi wyprowadzić się z domu.
Oprócz tego ciągle są zabójstwa Nocnych Łowców. Kto za tym wszystkim stoi?
 Między Clary a Jace'em zaczyna dziać się coś dziwnego. Wydaje jej się, że chłopak jej unika. I to prawda. Jace'owi śnią się sny w których Clary umiera, a przede wszytskim, że umiera przez niego. Co oznaczają te sny? Czy między nimi znów będzie wszystko w porządku? Czy Simon wreszcie opanuje problem z dwiema dziewczynami?

Opinia:
Ta część podobała mi się najmniej ze wszystkich. Oczywiście nadal była świetna ale jednak... Wydaje mi się, że przez pierwsze 100 stron nie działo się prawie nic. Okładka tym azem kompletnie mi się nie podoba. Clary tu wygląda, ma taki wzrok jakby była jakaś obłąkana. Dziwna na okładka...

Mówiłam, że trzeba przebrnąć przez początek żeby akcja się rozwinęła. Rzeczywiście tak jest, choć nie stanowiło to dla mnie bardzo wielkiego problemu. Wiedziałam na co stać Cassandrę Clare po trzech poprzednich tomach, więc te 100 stron minęło mi szybko, ale pozostałe, aż do końcówki jeszcze szybciej. Jak już jesteśmy przy końcówce to, niezbyt mi się podobała. Końcówki w Mieście Kości, popiołów i szkla były takie obiecujące, dające nadzieję, sprawiające, że jak najszybciej chciałam przeczytać kolejny tom. W tej części, owszem dzięki końcówce też chcemy poznać częsć kolejną, ale nie jest to końcówka dająca nadzieję, lecz raczej przerażająca tym, że mimo wszystko z Jace'm ciągle jest źle.

Ogólnie w tej książce Jace trochę mnie rozczarował. Ja rozumiem, że przerażały go te sny i wizje, i bardzo dobrze, biorąc pod uwagę to co się potem stało, ale zamiast próbować jakoś to rozwiązać po prostu zamknął się  w sobie i unikał Clary. Chociaż w sumie dobrze, że tak było. To pokazało czytelnikom, że Jace nie musi być zawsze idealny i znajdować wyjście z każdej sytuacji, bo z tej znalazła wyjście Clary. Zrobiła bardzo słusznie, ale mimo wszytko niektóre istoty są potężniejsze. I muszę wam powiedzieć moje skromne zdanie - w tej części było trochę za dużo Simona. Nie powiem, że go nie lubię. Cassandra Clare bardzo rozwinęła jego charakter i wątki z nim związane, co według mnie jest wielkim plusem bo na początku Simon był postacią której za bardzo nie lubiłam. Tylko szkoda, że i tym razem autorka zastosowała trójkącik. Tym razem mamy dwie dziewczyny i chłopaka, który musi wybrać. Jeżeli o mnie chodzi to powinien być z Isabelle, która powinna mieć wreszcie szansę na stały związek. Okropna ta jej matka, która nie dała jej wogóle wiary w mężczyzn. Naprawdę czasami są cudowni. Oczywiście skoro Maryse się nie udało to jej córce też się nie uda. Nie cierpię takich ludzi.

Podsumowanie:
Ta ksiażka była nieco gorsza od poprzednich, ale mimo wszystko ciekawa. Polecam!

Ocena: 9/10

Książka bierze udział w wyzwaniach: 

Czytam fantastykę
Przeczytam tyle ile mam wzrostu: 3.3
52 książki roku 2016

6 komentarzy:

  1. Jestem w trakcie czytania 1 tomu i się zakochałam. Oby mi się udało przeczytać całą serię na wakacjach! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytaj dalej! Będzie lepiej!
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  3. Wybacz, że nie czytam, ale ja kiedyś sięgnę po DA i nie chcę spoilerów :D Przeczytałam tylko końcówkę, tj. podsumowanie i hm... oby dalej było lepiej, skoro ta jest gorsza od poprzednich xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta gorsza od poprzednich, ale naprawdę minimalnie. Spokojnie, na twoim miejscu też bym nie czytała. Chciałam uniknąć spoilerów w tej recenzji, ale po prostu się troszkę nie da.

      Usuń