Cytat miesiąca

"Powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna"

wtorek, 1 sierpnia 2017

Czytanie to nie jedyna moja pasja: Czyli o malarstwie, decoupage'u, teatrze, nartach i żeglarstwie.

Z inicjatywy Klaudii z bloga Z książką do łóżka postanowiłyśmy z koleżankami-blogerkami opowiedzieć Wam o naszych innych pasjach, poza czytaniem i pokazać innym, że wcale nie ograniczamy się tylko i wyłącznie do książek. Zastanawiając się jakie pasje zawrzeć w tym poście zorientowałam się, że mam ich bardzo dużo. Stwierdziłam, że opowiem o każdej z nich, nawet jeśli tylko w kilku zdaniach :) Zaczynajmy!


Jeśli jesteście już trochę czasu na moim blogu to wiecie, że uwielbiam takie różne artystyczne rzeczy. Kiedyś chodziłam na zajęcia plastyczne, ale niestety teraz już nie mam na to zbyt wiele czasu w roku szkolnym. Ale zamierzam "odnowić" tą pasję i planuję zakupić sobie sztalugę, nowe płótna, farby i pędzle i malować! Daje mi to naprawdę dużo satysfakcji, kiedy patrzę na obraz, który sama stworzyłam i namalowałam. A co maluję? Jak maluję? Ludzi nie umiem, chyba, że karykatury :D Ale ćwiczę i mam nadzieję, że będę w tym lepsza. Specjalizuję się w krajobrazach, uwielbiam rysować urokliwe miejsca. Osobiście preferuję malarstwo olejne na płótnie, ale z innymi technikami czy farbami też bym sobie (chyba) poradziła. Uczę się na ołówkowych szkicach. Jeśli chodzi o rysunki to nie przepadam za kredkami i flamastrami. Nie lubię też kolorować, o wiele bardziej wolę stworzyć coś sama :D Chciałam pokazać wam kilka moich obrazów, ale jestem na wyjeździe, a nie mam przy sobie żadnych zdjęć. Ale może jeszcze kiedyś będzie okazja!





W minionym roku szkolnym zapisałam się na zajęcia z decoupage'u i bardzo mi się to spodobało. Jest to technika ozdabiania różnych przedmiotów za pomocą serwetek. Pisałam już o niej w tym poście, dlatego nie będę się rozwodzić na czym to polega. Trzeba mieć dość dużą cierpliwość bo jest to trudne zadanie, ale bardzo satysfakcjonujące i naprawdę miło patrzeć na te cudeńka i wiedzieć, że wychodzą spod moich rąk. Jeśli chciecie zobaczyć moje prace to zapraszam do posta który podlinkowałam wyżej, bo tam jest też kilka zdjęć (taka sama sytuacja jak wyżej).




Teatr, kurtyna, przedstawienie, akcja! Mój kolejny żywioł, w którym czuję się świetnie. Stoisz na scenie, padają na ciebie światła reflektorów, wszyscy na ciebie patrzą! Uwielbiam to! Od pierwszej klasy podstawówki chodzę na takie amatorskie kółko teatralne i co rok wystawiamy różne przedstawienia. Ostatnio był to Mały Książę i grałam geografa. Zdobyłam wiele nagród w konkursach recytatorskich czy teatrze jednego aktora. Nie wiążę z aktorstwem swojej przyszłości, ale jest to po prostu moja pasja, którą zamierzam pielęgnować i kontynuować tak długo jak się da!






Teraz przechodzimy do narciarstwa. Co prawda jest to tylko zimowa pasja, no w lato nie pojeździsz na nartach, ale jest to coś co uwielbiam robić. Narty to jest coś co tygryski lubią najbardziej! Razem z moją rodziną wyjeżdżamy w ferie i jeździmy :) Co prawda w tym roku miałam (i dalej mam...) problemy z kolanem, więc nie mogłam tego sportu uprawiać, ale może w przyszłą zimę, ze stabilizatorem się uda. Ogólnie lubię góry, nie tylko w zimę, ale i w lato. Teraz jestem np. w Pieninach i dzisiaj byliśmy na szlaku górskim.

Teraz przedstawię Wam pasję, którą odkryłam dość niedawno, a mianowicie żeglarstwo. Kiedy na początku wakacji byłam na mazurach to pływaliśmy sobie taką malutką żaglóweczką, w której ledwo co mieściły się dwie osoby. Spodobało mi się, dlatego tata zaproponował mi kurs na patent żeglarski. No to się zgodziłam. Nauczyłam się tego wszystkiego w niecały tydzień, zdałam egzamin teoretyczny i praktyczny i mam patent! Cały czas nie mogę w to uwierzyć, ale jest to coś naprawdę genialnego i nie spodziewałam się, że będzie tak super! A jednak się przekonałam i pokochałam żeglowanie :)



Jak widzicie mam wiele pasji i nie ograniczam się tylko i wyłącznie do książek. Nie jest to łatwe, aby znaleźć czas na każde ze swoich zainteresowań, ale staram się je łączyć i czasem odpuścić sobie czytanie, a pójść na żagle czy pomalować lub odwrotnie :) A Wy? Jakie macie pasje poza czytelnictwem?

7 komentarzy:

  1. Żeglarstwo to fajna sprawa :D Brat mojego chłopaka nauczył się żeglować przez obozy, a teraz jest w technikum nastawionym na nie. Przy okazji ma zapewniony jakiś kierunek studiów z nim związany, bo szkoła podpisała umowę z jakąś szkołą wyższą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że masz wiele zainteresowań.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam malować (ok... bardziej idę w ołówek i pastele niż farby, ale liczy się, prawda?), decoupage praktykuję rzadko, no i kocham żagle. Zazdroszczę Ci nart - może w końcu będę miała okazję spróbować! Fajnie, że pasjonuje Cię tyle rzeczy :)
    Pozdrawiam
    Ewelina z "Gry w Bibliotece"

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś sama chodziłam na kółko plastyczne, ale prawdę powiedziawszy nie wiem, po co mi ono było. Miałam wokół siebie dziesiątki utalentowanych osób, a ja stałam i patrzyłam na ich arcydzieła, kiedy moją kartkę zdobiły jakieś paskudztwa. Strasznie chciało mi się płakać, bo zawsze marzyłam mieć talent w tej dziedzinie (jak mama i siostra), ale cóż... musiałam zrezygnować i znaleźć sobie inną pasję. Dobra, od czasu do czasu coś narysuję, ale nie jest to praca wysokich lotów i tylko nieliczni mają w nią wgląd. A chyba nie muszę wspominać, kto miał niskie oceny za swoje arcydzieła na lekcjach plastyki... ;)
    Teatr. Występowanie przed publicznością. Kiedyś sama uwielbiałam stawać przed ludźmi i grać. Ba - potrafiłam nawet nauczyć się roli innych dzieciaków i w razie czego im pomóc z tekstem. A teraz? Mam paniczny lęk wejść do autobusu, gdzie jest garstka (być może oceniających mnie) ludzi, a co dopiero stanąć na scenie i zabawiać publikę. Nie, to nie dla mnie, ale Tobie zazdroszczę tej pewności siebie. :D
    Uhh, znowu się rozpisałam. Ja naprawdę muszę udać się na jakąś terapię czy coś... :D
    BLUSZCZOWE RECENZJE

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze chciałam spróbować żeglarstwa, myśl o decoupage też gdzieś zakiełkowała... No ale do pierwszego nie bardzo mam możliwość podejść (wolę wydawać pieniądze w kierunku kolarstwa i łyżwiarstwa :D), a to drugie... Jakoś ciężko mi się zabrać. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej! Jakie przecudowne zainteresowania! <3
    Byłam kiedyś w kółku teatralnym, ale tylko przez rok, w podstawówce xD To dlatego że samo kółko trwało... rok xD Lubiłam to ogólnie. Grać, uczyć się roli, itp. :D Aż szkoda, że nigdy tego nie rozwinęłam :D Choć pewnie niezbyt się nadaję na aktorkę xD
    A malować niestety niezbyt potrafię :( Czasem zdarza mi się coś ćwiczyć (choć to raczej rysowanie, nie malowanie), ale noooo denerwuje mnie, że nigdy mi to nie wychodzi tak, jak chcę xDDDD
    Zauważyłam ogólnie, że moje 'wielkie' pasje wiążą się ze słowami xD Książki, pisanie, listy... Jedynie bajki (o ile to można w ogóle nazwać pasją xD) nie wpasowuje się w ten schemat xD Oprócz tego mam raczej pomniejsze pasje, które mnie fascynują, ale z różnych powodów raczej rzadko to robię - jak szycie czy podróże :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Och! Żeglarstwo musi być cudownym doświadczeniem! Bardzo zazdroszczę Ci tak wszechstronnych zainteresowań! :)

    OdpowiedzUsuń