Cytat miesiąca

"Powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna"

wtorek, 14 marca 2017

Rozmyślanki #11: Co mnie denerwuje na blogosferze?

W dzisiejszych Rozmyślankach opowiem Wam o tym, co mnie denerwuje na blogosferze. Oczywiście nie chcę nikogo urazić, jeżeli np. ma na swoim blogu coś o czym ja powiem, lub robi coś takiego. 

1. Chamska reklama, czyli komentarze typu "obs za obs?", "Obserwujemy?" itp.
To musiało znaleźć się na pierwszym miejscu bo to jest coś najgorszego z możliwych najgorszych rzeczy. Szczerze Wam mówię, ludzie! Jeżeli coś takiego stosujecie to proszę, nie! Nie mówię Wam tego dlatego (teraz zwracam się do osób, które takie komentarze piszą), żeby Was obrazić. Mowię Wam to dlatego, żeby pomóc Wam wypromować waszego bloga, bo takie komentarze nie sprawiają, że zyskamy czytelników, a raczej ich stracimy. Takie komentarze nie przywołają nam obserwatorów, a raczej ich zniechęcą! Działa to przynajmniej w moim przypadku. Widząc taki komentarz nie wchodzę na bloga danej osoby, albo wchodzę z czystej ciekawości, ale raczej na dłużej nie zostaję. Bo uwierzcie mi - to zniechęca. Aż wstyd się przyznać, że ja też kiedyś to robiłam... Ale każdy uczy się na błędach :) Słabe jest też pisanie komentarzy w której ktos nawiązuje do treści posta, bez przeczytania go. Przykładowo mówię, że książka jest okropna i beznadziejna a ktoś pisze Mi też się bardzo spodobała lub Muszę to przeczytać!. To nie jest fajne...

2. Kiedy na blogu nie ma zakładki ze spisem recenzji itp. 
Zawsze gdy wchodzę na nowego bloga patrzę jakie książki dana osoba czyta, jakie lubi, czy czytamy podobne gatunki książek itd. Kiedy takiej zakładki nie ma, jestem zmuszona przeglądać archiwum a bardziej lubię jak wszystko jest tak zebrane do kupy. A jak już nie ma archiwum to dopiero jest katastrofa...

3. Literówki, brak interpunkcji i polskich znaków, błędów ortograficznych itd.
Ja rozumiem, literówki i błędy się zdarzają, nawet najlepszym. Ale kiedy widzę literówkę na literówce, błąd na błędzie itp. to już trochę przesada. Sprawdzajcie swoje teksty, sprawdzajcie słowa, jak nie wiecie jak dobrze napisać i przede wszystkim nie denerwujcie się jak ktoś wytknie Wam błąd. Konstruktywna krytyka jest jak najbardziej potrzebna, a taka mała uwaga do jakiegoś błędu czy coś nic Wam nie zrobi. Wystarczy poprawić i tyle :)

4. Gdy ktoś nie odpowiada na komentarze.
Ja rozumiem, nie zawsze jest czas, żeby odpowiedzieć na wszystkie komentarze, na niektóre się czasem nie da. Ale...żeby tak w ogóle? Wtedy jest taka więź z czytelnikami, ja na przykład bardzo lubię czytać odpowiedzi innych bloggerów na moje komentarze i bardzo lubię odpowiadać na komentarze u mnie. To zajmuje tylko kilka minut, a jest bardzo miłe :D

5. Braku kultury
Nie wiedziałam jak zatytułować ten punkt,  ale myślę, że to co chcę napisać to właśnie brak kultury. Nie cierpię komentarzy pod np. podsumowaniem miesiąca czy jakimś stosiku typu "o ty się tylko chwalisz! Po co w ogóle to piszesz? Kogo obchodzi ile książek przeczytałaś? Nikogo! Po co pokazujesz nam tyle książek? Może ktoś nie ma pieniędzy, żeby tyle kupować a ty sie chwalisz, że jesteś taka bogata! I chwalisz się współpracami!". Według mnie na takie komentarze to po prostu jeden wielki brak słów.


Pewnie znalazłoby się jeszcze kilka mniej istotnych rzeczy, które mnie inrytują, ale postanowiłam napisać tylko o tych. A Was co denerwuje?


15 komentarzy:

  1. Świetny post, pod którym mogę podpisać się obiema rękami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do pierwszego punktu, to takie zachowanie nie tylko zniechęca do odwiedzenia bloga takiej osoby, ale jest również przykre. No bo taki recenzent czy blogger pisze post przez godzinę/dwie, próbuje zrobić świetne zdjęcia, a ktoś nawet nie zwróci na to uwagi, nie poświęci swoich pięciu minut po to, żeby przeczytać to, co ta osoba ma do powiedzenia, tylko wejdzie na bloga, żeby się zareklamować. To jest okrutne!

    Ja nie mam takiej zakładki.............. :/
    *minuta ciszy*
    *no dobra może dwie minuty*
    Ale w sumie u mnie można znaleźć wszystko :P
    Nie no, przynajmniej archiwum mam! :D

    Z literówkami i błędami ortograficznymi nie ma jeszcze tego problemu, bo autokorekta na blogerze może wszystko zweryfikować :D

    Też nie lubię, gdy ktoś nie odpowiada na komentarze. No bo jak to tak?? Skąd mam wiedzieć, czy dana osoba przeczytała moją opinię na temat danego posta lub tematu? Mam wtedy uczucie takie ignorowania i nic na to nie poradzę.

    Z brakiem kultury jeszcze się nie spotkałam, ale znając życie, to jeszcze się spotkam :D

    Pozdrawiam cieplutko!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, to przykre. I ktoś potem chce żebyśmy my czytali to co on pisze, ale on nie czyta naszych wypocin...
      Jak archiwum jest to pół biedy xD
      Ale czasami i tak się w oczy rzucają i czasami aż boli...
      Obyś sie z brakiem kultury nie spotkała, ale znając życie się spotkasz :D

      Usuń
  3. 1. Ja ostatnio weszłam i takiej dziewczynie grzecznie doradziłam w kom. w jej zakładce współpraca, jak powinna się "zachowywać" w blogosferze :D Więcej do mnie nie weszła, a komentarz usunęła :D A ja jej napisałam właśnie, że tak tylko zniechęca ludzi :P
    2. U mnie bardzo długo było samo archiwum :P W sumie spis recenzji powstał bardziej na potrzeby konkursu i już tak zostało :D Za to nie znoszę, jak ktoś nie ma archiwum...
    3. E tam, ja czasem mylę opisy, to jest błąd :D I od razu znajdą się ze 3 kochane sępy gotowe mi to wytknąć :D Ja jeśli nie widzę rażących błędów, to się nie wypowiadam. Ale za brak interpunkcji tak zupełnie... Nie czytam postów takich osób :D
    4. No u mnie, jak widzisz, że nadrabiam blogi u ciebie, to zawsze możesz wejść do mnie i poczytać odpowiedzi, bo wtedy też odpowiadam :D Ja mam taką zasadę, że nie odpowiadam, póki nie odwiedzę bloga danej osoby, bo potem bym po prostu zapomniała ją odwiedzić :D
    5. NIGDY nie widziałam takiego komentarza :O

    Ej, brakuje mi czegoś BAAAARDZO w tej liście - a nie wkurza cię muzyka na blogu? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami zastanawiam się co by było jakbym ja zeobiła coś podobnego z twoim komentarzem, co do mnie kiedyś dawno temu napisałaś. Pewnie bym nie miała już tego bloga...
      Jak jest taka zakładka to czuję, że jest to wszystko tak bardziej zorganizowane, ale jak nie ma jej to już trudno. Oby archiwum było!
      Ja ogólnie nie wiem czy w dobrych miejscach stawiam te przeklęte przecinki, ale przynajmniej je stawiam xD
      Już wyhaczyłam, że odpowiadasz na komki jak wchodzisz na blogi xD
      Jeżeli chodzi o komentarz, to ja miałam jeden taki u siebie ale widziałam też u kogoś i po prostu, mimo że nie było tego wiele, to trochę mną te komentarze wstrząsnęły (szczególnie ten u mnie, przykro mi się trochę zrobiło, byłam zła, ale też współczułam osobie która go napisała)
      Muzyka na blogu trochę mnie wkurza, ale jednak nie aż tak, żeby ją tu umieszczac. Po prostu nie włączam i tyle...

      Usuń
    2. Niektóre blogi mają samoodpalającą się muzykę :P
      Bardzo się cieszę, że nie zrobiłaś tego z moim komentarzem wtedy <3 Ale ty też sama poprosiłaś o radę, ona nie :P
      Hahahah, przecinek co słowo - czemu nie? :D
      Ja bym odpowiedziała wprost, że to po co w ogóle to czytała taka osoba :P

      Usuń
    3. Aa o taką muzykę Ci chodzi? xD To ja po prostu wyciszam xD
      Ja też się mega ciesze, że tego nie zrobiłam <3
      Ja tamtej osobie odpowiedziałam, ale w sumie się nie dziwię, że ona nie odpisała na moją odpowiedź xD

      Usuń
  4. Podpisuję się pod tymi punktami! Ostatni punkt równie dobrze można by zatytułować "hejt". No bo czy takie komentarze to nie jest czysty hejt? Co mnie jeszcze wkurza... Napakowanie wszystkiego co się da na bloga. Migoczące kursory, gwiazdki czy inne duperele spadające w dół, tło we wszystkich barwach tęczy, automatycznie włączająca się muzyka... Od razu wychodzę z takich blogów! No i niezwykle denerwuje mnie też, jeśli dany blogger nie potrafi przyjąć krytyki i usuwa nieprzychylne komentarze. To nie jest fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację to hejt w czystej postaci...
      Mnie też denerwują te duperele, ale no.... Co kto lubi!
      No, nie jest to fajne, jak ktoś usuwa. Bo jak ktoś krytykuje, ale nie w formie takiego hejtu to tylko i wyłacznie po to, żeby danej osobie pomóc :)

      Usuń
  5. Też w ogóle nie reaguję na komentarze typu obs za obs, ale na szczęście nie miałam ich za wiele. Nawet nie chodzę na bloga tej osoby, bo sam komentarz skutecznie mnie odstraszył.
    Do niedawna nie miałam zakładki ze spisem recenzji, chociaż bardzo chciałam, ale nie miałam kiedy się za to zabrać. Na szczęście od niedawna już jest :D
    Ja nie odpisuje na wszystkie komentarze, bo nie zawsze mam coś konstruktywnego do napisania, ale staram się odpisywać na jak największą ilość :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zwykle wchodzę z ciekawości ile czasu prowadzi bloga i jak posze recenzje, ale nie zostaję na dłużej...
      To super!
      Ja również :D

      Usuń
  6. Jak dobrze wiesz dopiero "wchodzę" w tą blogosferę i za pewne też by mnie denerwowały takie komentarze jak "Obs za Obs" chociaż jeszcze się z tym nie spotkałam :D I tak samo.. Kiedy piszę komentarz u kogoś, wchodzę do niego kilkanaście razy i żeby zobaczyć czy coś odpisał. Rozumiem jeżeli napiszę krótki komentarz na który można tylko odpisać " cieszę się " to rozumiem że nic nie odpisuję. Ale jeżeli piszę mega długą wiadomość czasem coś w stylu pytania i nie ma odpowiedzi to trochę słabe... + sorki że trochę piszę w nieładzie ale chce ci to napisać a muszę już zmykać :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pewnie niedługo sie spotkasz, niestety. Chociaż wydaje mi się, że ostatnio jest ich coraz mniej, myślę, że niektórzy już co nieco zrozumieli.
      Ja staram się doposywać na wszystkie, nawet jeśli ma to być tylko "super" czy "cieszę się", ale wiadomo, że nie zawsze jest czas...

      Usuń
  7. Pierwsze zachowania faktycznie mogą denerwować, chociaż już naprawdę dawno się z rzeczami tego typu nie spotkałam. Jeśli takie komentarze się pojawiają, po prostu powinno się je usuwać, żeby nie psuć sobie krwi, najprostsze wyjście.
    Co do drugiego punktu, na blogu nie zawsze muszą być zakładki ogółem. Jest coś takiego jak lupka albo etykiety - obie rzeczy pomagają, wystarczy wpisać to, czego się szuka - natomiast w etykietach wszystko ma się jak na dłoni. ;)

    OdpowiedzUsuń