Cytat miesiąca

"Powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna"

sobota, 12 grudnia 2015

Drużyna #4: Niewolnicy z Socorro - John Flanagan

Tytuł: Niewolnicy z Socorro
Autor: John Flanagan
Seria: Drużyna
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 478
Poprzednia część: Pościg
Następna część: Góra Skorpiona

Opis

Czaple od jakiegoś czasu patrolują wybrzeże. To nudna praca i członkowie załogi chcieliby wyruszyć w jakąś nową podróż. Hal namawia Skandian do zmiany ożaglowania. Chociaż nie są zbyt chętni powoli kandydatów przybywa. Lydia ma problem. Rollond się w niej zakochał. Dziewczyna nie wie jak mu powiedzieć, że chce aby byli tylko przyjaciółmi. Gdyby tylko załoga mogła wyruszyć na jakąś misję. Na razie jednak się na to nie zapowiada. Thursgud (chyba tak to się pisze) zachowuje się coraz bardziej źle. Gromadzi wokół siebie opryszczków bo jego dawna drużyna odeszła od niego. Wieczory spędza na pijaństwie. Otrzymuje od ojca okręt, który nazywa Nocny Wilk. Nie wiadomo dlaczego maluje go na granatowo. Hal znajduje w górach wielką sukę. Nazywa ją Kluf, z racji dziwnego sposobu szczekania przy którym wydaje głośne Kluf. Zamierza zabrać psa do domu. Jego matka Karina niechętnie się na to zgadza. Erak chce widzieć się z Halem. Proponuje Czaplom popłynięcie do Araluenu, w ramach traktatu i mają 
zostać tam 8 miesięcy aby pilnować porządku. Skirl z chęcią przyjmuje zadanie. Czaplom 
towarzyszy Thorn. W czasie podróży natykają się na mocno zniszczony statek handlowy. Pomagają jego załodze i dowiadują się, że jest za to odpowiedzialny Thursgud. Płyną dalej. W Araluenie zostają mile przywitani przez mieszkańców. Kilka dni później przybywa do nich Królewski Zwiadowca Gilan (skąd ja go znam?) i mówi, że mają jechać do króla który ma dla nich specjalną misję. Nie mówi jednak szczegółów. Niestety coś im przeszkadza. Na miasteczko nieopodal napadli handlarze niewolników i porwali 12 Aralueńczyków. Z przykrością dowiadują się, że za tym również stoi Thursgud. Wyruszają w pogoń za wrogiem. Dopływają aż do Arydii w której odbywa się targ niewolników. Towarzyszy im Gilan Hal zamierza odbić Aralueńczyków. Czy im się to uda? Co będzie z Tursgudem?

Opinia

Okładka jest najlepsza moim zdaniem z całej serii. Te ręce wystająca z krat i ten (chyba to 
Hal) z mieczem i czapką z czaplą. Mnie ta okładka naprawdę zachęciła i miło czytało mi się tą pozycję. Ma w sobie coś tajemniczego... Mi się w każdym razie podoba.

Fabuła bardzo mnie zaciekawiła. Cieszę się, że już nie było tej pogoni za Zavacem, chociaż ten motyw trochę się utrzymywał, bo tam było, że Thursgud w ostatniej chwili im uciekł, a ak było też z Zavacem, ale później już nie widziałam podobieństwa, zresztą co z tego, że było troszeczkę podobne? Mi tam nie przeszkadza. Kolejna sprawa. Gilan. Bardzo się ucieszyłam, że występował bo w Zwiadowcach tak naprawdę lubiłam go, ale nie zapoznałam się z nim bardziej. Bałam się, że Gilan przejmie dowodzenie i będzie wymyślał plan, ale na szczęście tak się nie stało i zwiadowca tylko dopracowywał drobne szczegóły
(jak ktoś czytał to wie o co chodzi) w planie Hala.

Styl. Dlaczego mi każecie o tym pisać! Po prostu przeczytajcie sobie poprzednie recenzje. Nie bedę się powtarzać jaki to Flanagan jest wspaniały i jak lekko i przyjemnie czyta się 
książkę. I jaki jest tam fenomenalny humor itd.

Bohaterowie no cóż wszyscy jakby byli już kiedyś kreowani. Gilan był w Zwiadowcach, a pozostali w innych częściach Drużyny, wiec powiem tylko tyle, że są po prostu sobą, każdy jest inny ale wzajemnie się uzupełniają i łączą w jakąś całość. Każdy jest wykreowany znakomicie i to naprawdę nie zmieniło się. 

Podsumowanie:
Okładka najlepsza z całej serii,  fabuła zadziwiająca, styl jak zwykle, bohaterwoie wspaniali. Po prostu książka dla każdego moim zdaniem. Jest to dla mnie jak na rzie najlepsza książka z całej serii. Polecam wszystkim!

Ocena: 10/10

Przepraszam, że tak długo nie było posta ale miałam dużo innych spraw na głowie, ale spodziewajcie się niedługo kolejnej recenzji, tym razem nie książki Flanagana!

2 komentarze:

  1. Ooo, nie książka Flanagana? :D ciekawa jestem, co tym razem się pojawi, choć cudownie czyta się o Zwiadowcach i Drużynie na innym blogu - o takiej samej miłości do serii, jak moja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Została mi jeszcze Góra Skorpiona i niedługo też będzie jej recenzja ale przed nią przeczytałam jeszcze inną książkę którą dostałam na mikołajki i byłam jej bardzo ciekawa ale tytułu na razie nie zdradzę!

      Usuń