Cytat miesiąca

"Powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna"

piątek, 10 czerwca 2016

Bliźniaczki Milthrope #2: Strażniczka bramy - Michelle Zink

Tytuł: Strażniczka bramy
Autor: Michelle Zink
Seria: Bliźniaczki Milthrope
Tłumaczenie: Marta Kapera
Wydawnictwo: TELBIT
Liczba stron: 383
Poprzednia część: Proroctwo sióstr
Następna część: Krąg ognia

Książka bierze udział w wyzwaniach: 
Czytam fantastykę
Przeczytam tyle ile mam wzrostu: 2,5 cm
52 książki roku 2016

Opis: Lia i Sonia są w Londynie. Lia stara się jak najbardziej rozwinąć swoje umiejętności przed starciem z Alice. Dowiaduje się, że jej siostra jest znacznie bardziej uzdolniona niż ona, nie zamierza przyjąć roli wyznaczonej jej przez proroctwo oraz, że narusza zasady obejmujące na Równinie i zupełnie się tym nie przejmuje. Pewnego dnia do Londynu przybywają ciotka Virginia, Luisa i Edmund. Okazuje się, że Sonia, Luisa, Lia wyruszają na tajemniczą wyspę Altus do ciotki Abigail, która pomoże dziewczynom odnaleźć brakujące strony księgi, dzięki którym Lia będzie w stanie doprowadzić proroctwo do końca. Prowadzić ma ich Edmund. Jednak czy im się uda? Dusze czyhają na wszystkich namawiając do zdrady, nawet na tych którym wcześniej Lia ufała bezgranicznie... Ponadto dziewczyna poznaje pewnego intrygującego chłopaka przy którym tak
trudno pamiętać o obietnicy miłości i powrotu złożonej kiedyś Jamesowi...

Opinia: Pierwsza część poodbała mi się, ale nie było to nic szczególnego. Jednak Strażniczka bramy jest wedlug mnie dużo lepsza! Było o wiele więcej niespodzianek i tyle zwrotów akcji... Jednej zdrady po prostu nie mogę przeboleć i nie mieści mi się w głowie co tu się stało!

Okładka jest jak dla mnie totalnie beznadziejna. W książce Lia ciągle opowiada, że ma potargane włosy, cienie pod oczami i wygląda szkaradnie przez ciągłą wędrówkę, a na okładce została przedstawiona z dokładnym makijarzem, podkładem, pudrem, tuszem do rzęs i szminką. Wydaje się to po prostu absurdalne! Ja bym tutaj umieściła np. znamię które Lia ma na nadgarstku, albo jej medalion, nawiązałabym trochę do treści tej książki. Nie jestem fanką przedstawiania postaci na okładkach.


" Musimy być ze sobą szczerzy, nawet jeśli jest to bolesne."


Jednak nie oceniajmy książki po okładce! Treść jest wspaniała. Autorka miała świetny pomysł!
Świetne rozwinięcie tej całej historii z proroctwem. Pierwsza część to było takie wprowadzenie taki początek (wtedy nie wiedziałam jeszcze, że...) wspaniałej serii. Tyle zwrotów akcji, tyle pomysłów, tyle wątków, a przede wszystkim tyle tajemnic! Autorka potrafiła połączyć to wszystko w jedną całość i wyszło jej to naprawdę dobrze. Wspaniałe przedstawienie wyspy Altus, zwyczajów i poglądów mieszkańców tamtej wyspy. Kolejna sprawa to wątek miłosny. Cieszę się, że pojawił się Dimitri bo Lia zupełnie nie pasowała do Jamesa i ich relacja była taka sztuczna. Natomiast z Dimitrim wszystko szło jak z płatka. To było prawdziwe i widziałam, że naprawdę się kochają. Dimitri zniósł by wszystko, żeby ocalić Lię. Ona podobnie. Jednak ich relacja rozwinęła się o wiele za szybko!!!!!!! Po kilku dniach znajomości już się całowiali i mówili sobie, że zrobiliby dla siebie wszystko. To było z jednej strony prawdziwe, z drugiej nie. Zachowywali się tak jakby byli parą od dwóch lat. Jednak mimo wszystko Dimitri skradł moje serce :D Mam nadzieję, że Lia nie wróci do Jamesa.

Lię bardzo lubię. Jest świetną bohaterką która nie boi się nowych wyzwań, ale nie jest też idealna - nie jest najlepsza ze wszystkich. Jest po prostu świetnie wykreowana. Podobnie inni bohaterowie. Sonia i Luisa najlepsze przyjaciółki Lii, które pokochałam i sama chciałabym takie mieć. UWAGA WIELKI  SPOILER: choć nie mogę pogodzić się z myślą o zdradzie jednej z nich. Nie wiem jak Sonia mogła to zrobić, co w nią wstąpiło. Wierzę, że chciała dobrze, ale złamała mi tym serce. Jak o tym przeczytałam to po prostu chciałam rzucić tą książką o podłogę. Wiem, że to nie była jej wina, ale chyba nie potrafiłabym jej wybaczyć i ponownie zaufać KONIEC WIELKIEGO SPOILERA. Jak już wspomniałam Dimitri dołączył do mojej listy książkowych mężów. Jest świetny! Wiecie, jak ja się boję tej Alice. Nie za wiele o niej wiemy - mamy tak naprawdę jedynie przygody Lii, a jednak ona cały czas jest obecna na kartkach tej książki. Wstrząsnęło mną jak ta dziewczyna się zgubiła...



" Głos Dimitriego odzywa się w okolicach mojego ucha. - Potrzebuję mniej snu, niż ci się wydaje. Poza tym ostatnio, kiedy zasypiam, i tak śnię o tobie. " 


Styl autorki nie jest  świetny. Sądzę, że niektóre fragmenty, w szczególności opisy można by pominąć bo byly momentami nudne. Tak jak przy pierwszej części z początku nie mogłam wbić się w akcję, ale trfało to tylko do 5 rozdziału. Potem nie mogłam się oderwać. Narracja jest prowadzona z perspektywy Lii co mi bardzo odpowiadało, ale trochę przeszkadzał mi czas teraźniejszy.

Podsumowanie: Ta książka jest naprawdę dobra i choć ma kilka błędów, są one niewielkie i nieliczne. Polecam!

Ocena: 8/10


6 komentarzy:

  1. Kiedyś przeczytałam pierwszy tom tego cyklu, a po Twojej recenzji czuję, że powinnam do niego wrócić

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja koleżanka ma wszystkie te książki. Może kiedyś je sobie pożyczę.
    Pozdrawiam :*]
    http://zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. A dla mnie pierwsza część nie była na tyle dobra, aby sięgnąć i nie żałuję, bo ten zakryty na biało cytat jest... żałosny :D po prostu, no.... to w stylu dziewczyn z mojej klasy, które uznaję za dziwki lub facetów-mega-macho :D
    No i przeczytałam sobie wielki spoiler, ale nie bardzo pamiętam już kim ona była xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie po pierwszej części też zastanawiałam się czy sięgnąć po kolejną czy nie, ale w końcu to zrobiłam i też nie żałuję!

      Usuń