Cytat miesiąca

"Powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna"

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Zwiadowcy - Wczesne lata #1: Turniej w Gorlanie

Tytuł: Turniej w Gorlanie
Autor: John Flanagan
Seria: Zwiadowcy - Wczesne lata
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 389
Poprzednia część: -
Następna część: -

Opis:
Halt i Crowley uciekają przed ludźmi Morgaratha. W jednej z wiosek dowiadują się, że książę Duncan wraz ze swoją bandą sieje przestrach i nienawiść w oczach miszkańców. Zabijają, kradną... Clowley nie może w to uwierzyć. Postanawiają, że sprawdzą co się tam dzieje. Wkrótce jednak zostają posiadaczami bardzo ważnych informacji które mogą odmienić ich los, los Araluenu a przede wszystkim los Morgaratha, który (jak podejrzewają chce zdobyć władzę. Gromadzą wydalonych przez Morgaratha zwiadowców, aby zniweczyć jego plany.

Opinia:
Trochę krótki ten opis mi wyszedł, ale nie chciałam za wiele zdradzać. Od pierwszego rozdziału zaczyna się coś dziać. Książka jak każde inne powieści Flanagana podbiła moje serce więc przygotujcie się na ochy i achy.

Okładka mi się podoba. Bardzo nawiązuje do treści książki. Może nie jest jakaś przepiękna i prześliczna, że wybrałabym tą książke właśnie ze względu na nią. Czcionka też jest fajna.

Fabuła jak fabuła w Zwiadowcach! W każdym rozdziale jakieś tajemnice, niepowodzenia, sukcesy... Wspaniały pomysł z przedstawieniem tego co działo się we wczesnych latach (jak nawiązuje tytuł). Wyobrażacie sobie (mówię do tych co czytali przynajmniej pierwszą część Zwiadowców) młodego Halta. Halta który dostaje konia, wierzchowca zwiadowczego (wiemy co się wtedy dzieje :D). Halta który uczy się życia jako zwiadowca (może nie sama nauka, ale wiadomo, że jest początkowy).

Kocham Halta i bardzo się cieszę, że to o nim była ta książka (oczywiście Willa i Horace'a też uwielbiam, ale...). Crowleya też bardzo polubiłam. W sumie wszystkich zwiadowców z tej grupy którą utworzyli Halt i Crowley polubiłam. Każdy był inny, każdy wyróżniał się swoimi cechami i chociaż niezbyt pamiętam imiona ich wszystkich (albo imię pamiętam ale nie pamiętam jaka to była osoba lub odwrotnie) to do wszystkich pałam sympatią. Jedynie niezbyt lubię tego bez humoru, niorącego wszystko na serio - chyba Norris, o ile dobrze pamiętam. Ale ogólnie kreacja bohaterów wyszła Flanaganowi wspaniale.

Chcę jeszcze powiedzieć o końcówce. A raczej o epilogu. Jeżeli ktoś nie czytał serii Zwiadowcy przed Turniejem to epilog może go naprawdę bardzo przerazić. Jest tu nawiązanie do piewrszej części. Aż mi się przypomniało jak jakiś rok temu to czytałam. I wargale! Brr... Nie cierpię Morgaratha! Ale kto by go lubił? Co on zrobił temu dzieciakowi w czasie turnieju jest po prostu nie do pomyślenia!!! Jestem po prostu rozwścieczona jego postawą.

O stylu Flanagana nie będę dyskutować. Humor, humor i jeszcze raz humor! Bardzo go cenię w książkach, a pan John umie go użyć tyle, żeby było go wystarczajaco dużo  - nie za mało nie za dużo. Umie łączyć humor z powagą.

Podsumowanie:
Kocham tą książkę! Kocham Zwiadowców! Kocham Drużynę! Chyba domyślacie się jaka będzie ocena?

Ocena: 10/10

Książka bierze udział w wyzwaniach: 

Wyzwanie czytelnicze 2016: Książka ulubionego autora, której do tej pory nie przeczytałam.
Czytam fantastykę
Przeczytam tyle ile mam wzrostu: 2,8 cm
52 książki roku 2016

16 komentarzy:

  1. Norris jest przez to zabawny! :D
    W ogóle przeczytałam to chyba przed tobą, bo jeszcze w marcu, na początku, a recenzji jeszcze nie ma :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeczytałam jakoś w połowie marca, więc nie aż tak bardzo przede mną :)

      Usuń
  2. Muszę przeczytać, też kocham Flanagana i stworzony przez niego świat, i Halta, więc nie pozostaje mi nic - tylko czytać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem to tomie pierwszym i nie planuje sięgać po kolejne - nie dlatego, że seria jet zła, przeciwnie, tylko chyba jestem na nią nieco za stara ;P Trochę za mało mi daje jako czytelnikowi, a mam za dużo książek w kolejce.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam uważam, że nikt nie jest na nic za stary, ale jak chcesz...

      Usuń
  4. Jakoś nie miałam jeszcze styczności ani z autorem, ani z zadną z jego książek. Ale moze kiedyś to się zmieni zobaczymy :D

    Buziaki
    Z miłości do książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że szybko to nadrobisz!

      Usuń
  5. Uwielbiam Flanagana, więc tę książkę muszę koniecznie przeczytać!
    Pozdrawiam
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja najpierw muszę sięgnąć po pierwszą część Zwiadowców :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie książka 1000/10, (w sumie jak cała seria) bardzo mi się podobała :) Słyszałaś plotki o tomie 14? Podobno ma być w tym roku :)
    Pozdrawiam ;)
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam, ale to super! Ja też kocham tą serię i zgadzam się z tobą na 100000000%

      Usuń
  8. Trzeba w końcu zacząć Zwiadowców od nowa ;;
    Zawodzę się sama na sobie.
    Dam radę!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na typowo muzyczny post,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, Zwiadowców też bym sama od nowa przeczytała! Ale tyle książek jeszcze przede mną...

      Usuń