Cytat miesiąca

"Powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna"

czwartek, 28 kwietnia 2016

Dary Anioła #2: Miasto popiołów - Cassandra Clare

Tytuł: Miasto popiołów
Autor: Cassandra Clare
Seria: Dary Anioła
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 444
Poprzednia część: Miasto Kości
Następna część: Miasto Szkła

Opis:
 Clary mieszka z Lukiem.  Jej matka nadal jest w szpitalu, pogrążona w tajemniczej śpiączce. Clary nie może znaleźć sposobu, żeby ją obudzić. Jest w życiowej rozsypce. Nie może być dalej z Jace'm w związku, a mimo wszystko nadal darzy go jakimś uczuciem, które nie powonno być przeznaczone dla niego. Tymczasem Simon zaczyna nazywać ją swoją dziewczyną, całuje ją itp. Clary nie wie co do niego czuje. Jace w sumie też nie ma łatwo. Gdy dowiedział sie prawdy o sobie i Clary, jest załamany z tego samego powodu co ona. Po za tym Maryse Lightwood wyrzuca go z instytutu pod zarzutem współpracy z Valentinem. Dojdzie do tego, że wezwą Inkwizytorkę, bardzo ważną osobę z Clave, ale Jace nie będzie taki posłuszny... Tymczasem Valentinowi powoli udaje się zgromadzić armię, którą wyśle na Nocnych Łowców.

Opinia: 
Ta książka była równie wspaniała co poprzedńia cześć tej serii. Świetna, świetna, świetna... Okładka jest spoko. Pasuje do książki, taka dosyć tajemnicza i mroczna , ale to nic nadzwyczajnego. Okładka jak okładka książki fantasy, choć powiem - podoba mi się.

Po prostu nie mogłam czytać o tym jak Clary i Jace się marnują bez siebie! Starszne... Nie mniej jednak Clary się nie stała się dziewczyną pogrążoną w swoim smutku, która tylko się nad sobą użala. Nie! Walczyła do samego końca, nawet próbowała nawiązać jakąś poważniejszą relację z Simonem. A jak jesteśmy przy Simonie to, wiecie co? Polubiłam go. W Mieście Kości nie skradł mojej sympatii i myślałam o nim raczej jak o przeszkodzie w związku Clary i Jace'a, jednak teraz... Kiedy stał się tym kim się stał (nie chcę mówić kim bo to będzie wielki spoiler) to jakoś bardziej go polubiłam. On chyba też zrozumiał, że Clary nie da rady kochać go jak swojego chłopaka. Może na początku... Ale potem już wiedział, że potrzebuje z Clary prawdziwej, a nie zakłamanej relacji. Podziwiam i szanuję go za to co zrobił. Po za tym ta przemiana spowodowała, że stał się odważniejszy i bardziej wierzył w siebie. Takiego Simona to ja lubię! Oczywiście nadal przeogromną miłością darzę Jace'a. I co do niego to jak byście powiedzieli: Clary kocha Jace'a czy Jace'ego? Bo mi się wydaje, że Jace'a, ale w tej książce była odmiana Jace'ego. No nie wiem, ale jakoś mi to nie pasowało. Polubiłam też już bardzo Isabelle i może nie bardzo ale choć trochę Aleca. Jednak jest on dla mnie trochę dziwną postacią, może przez swoje zapędy miłosne. Isabelle jednak jest bardzo fajna i to dobra kandydatka na przyjaciółkę dla Clary. Kolejny bohater Luke. Bardzo, bardzo go lubię i ne zamieniłabym na nikogo. Po za tym ogólnie wszystkich bohaterów (tych pozytywnych oczywiście) polubiłam. Maię, Magnusa...

Trochę się rozpisałam o tych bohaterach bo jest ich tyle, że ja po prostu nie mogłabym o wszystkich napisać, a wogóle nic o fabule. Tą historię mogłabym czytać bez końca. Psychika Valentina mnie powala. Co on sobie wogóle myśli? Oczywiście zrobi armię demonów i wyśle na Nocnych Łowców, którym sam jest. Oczywiście nie sądzę, że Clave jest święte i zupełnie wspaniale rozwiązuje pewne sprawy (przykład Inkwizytorka), ale nie żeby to rozwiązywać w taki sposób jak Valentine. Wogóle
jak on mógł zrobić coś takiego Jace'owi i Clary, a przede wszystkim Simonowi.

Ten humor, ta ironia, te podteksty! Prześwietna jest ta seria. Czasami normalnie zwijałam się ze smiechu, szczególnie przez Jace'a. Styl jest super. Mam takie wrażenie jakby autorka bawiła się tą książką. Taka zabawa - zsyłamy na bohaterów coraz gorsze demony, zobaczymy czy sobie z nimi poradzą, a może teraz ten umrze, no dobra (tak wiem, brzmi to okropnie ale to coś takiego wlaśnie - wszystko jest przemyślane, ale jednocześnie wydaje sie, ze autorka wymyśliła jakąś akcję na spontanie).

Podsumowanie:
Zapewne domyślacie się jaka będzie ocena. Tym razem bez żadnych niespodzianek - minusików.

Ocena: 10/10

Książka bierze udział w wyzwaniach: 

Wyzwanie czytelnicze 2016: Ma więcej niż 5 części (6)
Abc czytania (M)
Czytam fantastykę
Przeczytam tyle ile mam wzrostu: 3 cm
52 książki roku 2016

16 komentarzy:

  1. Zbieram się i zbieram do tej serii, a Ty mnie jeszcze bardziej zachęciłaś :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszam do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! Jak najszybciej przeczytaj!

      Usuń
  2. Ten koncept i pomysł okładek jest przecudowny XD No ale "Szklany tron" nie mniej znany, a też ma badziewną okładkę. Młodzieżówki wszędzie... a ja nie chcę młodzieżówek ;P
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak... Ja należę do młodzieży, więc czytam młodzieżówki... I naprawdę, czasami sie są takie złe.

      Usuń
  3. Mi również się książka bardzo podobała <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Także uważam, że powinno być "Jace'a" ;) .
    P.S. Zachęciłaś mnie i w najbliższym czasie na pewno sięgnę po tę ( a może "tą" - nigdy nie wiem ;) ) książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba "tą", ale też nie jestem pewna. Cieszę się, że zachęciłam :)

      Usuń
  5. Innej oceny do tej książki być nie może :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja oczywiście nadal nie zabrałam się z tę serię, ale niedługo to nadrobię.
    Pozdrawiam :*
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również uwielbiam tę serię. Ostatnio przeczytałam już czwartą część i nieubłaganie zbliżam się do końca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też... Mam nawet w domu część 5. Bardzo chcę ją przczytać i jednocześnie nie, żeby nie rozstawać się z bohaterami.

      Usuń
  8. Bardzo lubię te książki. Mam ogromny sentyment do Nocnych Łowców i pani Clare :)

    OdpowiedzUsuń