Cytat miesiąca

"Powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna"

niedziela, 10 kwietnia 2016

Jeżycjada #12: Imieniny - Małgorzata Musierowicz




Jak możecie zauważyć na prawym pasku bocznym pojawił się harmonogram postów. Ktoś zwrócił jednak uwagę, że wszyscy lubią niespodzianki i żeby nie robić terminarza, ale uznałam, że po prostu co jakiś czas będę robić posty niespodzianki. A teraz zapraszam na recenzję!


Tytuł: Imieniny
Autor: Małgorzata Musierowicz
Seria: Jeżycjada
Wydawnictwo: Akapit Press
Liczba stron: 208
Poprzednia część: Córka Robrojka
Następna część: Tygrys i Róża

Tym razem świętujemy z Borejkami imieniny! Książka rozpoczyna się w Walentynki, w które rodzina świętuje nieco spóźnione imieniny Grzegorza oraz Ignacego Grzegorza. Róża pragnie, żeby rodzina nie nazywała jej już Pyzą tylko jej prawdziwym imieniem. Nagle pojawiają się trzej bracia Lelujkowie, którzy wlaczą o względy Róży. Mamy też Fryderyka Schoppe (nie mylcie z Chopinem), największego geniusza w klasie z którym dziewczyna przeżywa wielką przygodę. Pokazane są też imieniny Gabrysi, w których chcący czy niechcący przeszkadza Bernard. Następnie mamy kolejno imieniny Lucka, Darka i Wiktora Lelujków, a ten ostatni ma je wtedy kiedy Róża. Cała akcja kręci się wokół imienin.

Opinia:
Szczerze, trochę trudno mi było pisać opis tej książki. Jakby wszystko jest takie oddzielne i nie ma tu zbyt rozbudowanej fabuły, a jednak wszystko kręci się wokół miłosnych perypetii Róży. O okładkach Jeżycjady wiecie jakie mam zdanie, choć ta nie jest aż taka zła...bywały gorsze.

Bardzo ciekawy pomysł z tymi imieninami. Wiecie jak się uśmiałam na imieninach Gabrysi. Najpierw wyjazd z Grzesiem podczas ktregi towarzyszy im Bernard.Troszkę mam do niego urazę, że nie miał wogóle wyczucia, że małżonkowie chcą być razem. To było okropne ale zarazem śmieszne. A potem prezent od męża dla Gabrysi - zmywarka która wywołuje wielką kłótnię w domu. Szkoda mi było braci Lelujków, że tak się zawiedli na uczuciach Róży, ale co zrobić. Polubiłam ich, byli tacy mili i serdeczni. Końcowka była przesłodka. Wielki uśmiech rozjaśnił mi wtedy twarz.

Róża jest bardzo fajną osobą, choć trochę łatwowierną. Zupełnie nie rozumiem dlaczego Laura ma jej za złę, że umawia się z chłopakami i, że pomaga w domu, przez co, jak się Tygryskowi wydaje, domownicy bardziej ją kochają, choć wiadomo, że to nieprawda. Chodzi o to, że Pyza jest pomocna, serdeczna i lubi wyręczać dorosłych w ich pracach. Laura natomiast odwrotnie. Nie lubię zbytnio Tygryska... Ale co zrobić? Odziedziczyła charakter po ojcu. Okropne jest to jak Laura działa na Różę. Starsza siostra jest tak jakby kierowana młodszą przez co czasami robi źle dla siebie... Najbardziej właśnie tego nie lubię w Laurze. Wszyscy muszą robić to co ja chcę i w sposób jaki ja chcę. Wszyscy mają mi usługiwać. W sumie córeczki Gabrysi udały się Małgorzacie Musierowicz świetnie. Jak już wspominałam bardzo polubiłam braci Lelujków. Byli to tacy mili, grzeczni chłopcy. Fryderyka na początku nie lubiłam, ale z każdą kolejną stroną się do niego przekonywałam.

Podsumowanie:
Bardzo dobry i świetnie przedstawiony pomysł. Bardzo poodbała mi się ta część. Serdecznie polecam!

Ocena: 8/10

Książka bierze udział w wyzwaniach: 

Abc czytania (I)
Przeczytam tyle ile mam wzrostu: 1.1 cm
52 książki roku 2016

10 komentarzy:

  1. Ah, jak ja nie lubię tej serii. Ugh. Chyba mam złe wspomnienia, bo Małomówny i rodzina był moją lekturą szkolną ;/

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyyyy.... Malomówny i rodzina to książka, której nie dałam rady dokończyć i kompletnie nie wiąże sie z tą serią. Naprawdę nie zniechęcaj się.

      Usuń
  2. Hej :)
    Nominowałam cię do LBA
    Będzie mi bardzo miło jeśli odpowiesz na pytania :)
    Szczegóły na blogu
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście odpowiem :) Dziękuje bardzo!

      Usuń
  3. Super recenzja (jak zawsze :)), aczkolwiek nie wiem czy sięgnę po tę książkę. Wydaje mi się że mam mały przesyt tą serią. Ale jeszcze zobaczymy :P

    Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga http://molowezapiski.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo.
      Ja też mam przesyt. Dlatego na razie czytam różne inne rzeczy. Dobrze wiesz jakie :)

      Usuń
  4. Co do Jeżycjady... to znasz moje zdanie xd
    hm, ale trzeba przyznać, że lepiej zmywarka niż np. patelnia lub zestaw środków do mycia :D
    ktregi - taka mała... literówka ci się wkradła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie jest ta literówka??? Przeczytałam cały post dwa razy i nie rzuciła mi się w oczy. Ślepa jestem czy co?
      No tak... Ale kłótnia nie była dlatego, że Gabrysi się nie podobało, a raczej jej tacie, który nie lubi takich "nowoczesnych" wynalazków.

      Usuń