Cytat miesiąca

"Powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna"

wtorek, 15 marca 2016

Jeżycjada #7: Noelka - Małgorzata Musierowicz

Tytuł: Noelka
Autor: Małgorzata Musierowicz
Seria: Jeżycjada
Wydawnictwo: Akapit Press
Liczba stron: 186
Poprzednia część: Brulion Bebe B.
Następna część: Pulpecja

Elka Stryba mieszka razem z ojcem Grzegorzem, dziadkiem Metodym i stryjkiem Cyrylem zwanym Cyryjkiem. Jest Wigilia. Elka umówiła się rano z chłopakiem na którym bardzo jej zależy - Baltoną, bo on tylko w Wigilię ma czas... Jednak on nie przychodzi, a gdy wreszcie się zjawia dziewczyny nie ma w domu i przepędza go jej dziadek. Na dodatek Metody zaprosił jakąś okropną kobietę Terpentulę na kolację wigilijną. Slysząc to ojciec mówi, że zamierzał właśnie iść do nowo poznanej kobiety i akurat dobrze się składa, że rodzina będzie miała jeszcze kogoś na Wigilii. Lecz dla Elki tego wszystkiego za wiele. Wybuchła gniewem i wyszła z domu. Chciała iść do Baltony, ale nie znała jego adresu. Wpadła do domu Borejków ponieważ Patrycja znała tego chłopaka. Jednak tam była tylko Gabrysia bo wszyskie inne panny poszły szukać po całym mieście butów ślubnych dla Idy, która zapomniała ich kupić, a Boże Narodzenie to był dzień ślubu. Gabrysia znała jednak chłopaka który mógł Elce pomóc. Wysłała ją do Tomka Kowalika (znanego z Kłamczuchy jako mały Tomcio), który zaraz przebrał ją w strój aniołka (nie dosłownie oczywiście) i wyruszyli na rozdawanie dzieciom prezentów. On sam był przebrany za Gwiazdora. Jak
to się wszystko dalej potoczyło?

Opinia:
Byłby zdecydowanie lepiej gdybym tą książkę czytała w okresie świąt Bożego Narodzenia, a nie wtedy kiedy jest okres Wielkanocny, ale nię będę przecież czakać do kolejnej Wigilii! Ta książka była wspaniała, a dlaczego? Zaraz się dowiecie.

Okładka jest jak zwykle taka sobie. Nic więcej nie będę mówić bo nie mam co...

Fabuła jest prześwietna. Tomcio i Elka odwiedzają wiele rodzin z którymi mieliśmy doczynienia w poprzednich częściach m. in. Żaków-Kołdziejów-Hajduków, Borejków, Anielkę z dziećmi Kreskę z dziećmi, Lelujków i jeszcze duuużo innych. Były to przemiłe wspomnienia i uświadomienie sobie prz ze mnie jak ten czas leci. Bo może czytam te książki od ok. 3 miesięcy ale w środku serii (że tak powiem) minęło już spoooro lat...w naszym życiu też czas mija bardzo szybko. Książka jest krótka,
ale berdzo miło spędziłam przy niej czas.

Tak naprawdę gdy przeczytałam w pierwszym rozdziale o jakiejś Elce to trochę posmutniałam. Pomyślałam sobie "Po co autorka dodaje kolejnych bohaterów, skoro jest ich już tak dużo". Jednak okazało się, że Elka jest bardzo fajną, miłą osobą i mimo, że jest "nowa" to pani Musierowicz nie pominęła "starych" bohaterów za co jej serdecznie dziękuję. Elka jest wykreowana dobrze, polubiłam ją, choć nie poczułam z nią jakiejś większej więzi emocjonalnej. Tomek jest wspaniałym chłopakiem, który zna wartości moralne i moim zdaniem postępował bardzo dobrze mówiąc Elce te słowa rozumu w windzie, chociaż ona bardzo się wkurzyła (też bym się zdenerwowała). Inni bohaterowie to w sumie nic nowego. A jeszcze Baltona! Choć początkowo odgrywa wielką rolę, potem jest trochę pominięty. Nie jest wykreowany zbyt szczegółowo, jedynie zarysowany (choć mogę Wam powiedzieć, że w następnej części autorka bardzo rozwinie jego osobowość).

Podsumowanie:
  
Tą książkę polecam wszystkim fanom Jeżycjady. Jeżeli jeszcze nie czytaliście, koniecznie to zróbcie! Przypomina stare, dobre czasy...

Ocena: 7+/10


Książka bierze udział w wyzwaniach: 

Wyzwanie czytelnicze 2016 (Z wątkiem świątecznym)
Abc czytania (N)
Przeczytam tyle ile mam wzrostu: 1 cm
52 książki roku 2016

10 komentarzy:

  1. W takim razie musimy sięgnąć :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba zacząć czytać Jeżycjadę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja dawno czytałam tę książkę! Nawet już nie pamiętam o czym była. Fajnie było ją sobie przypomnieć, czytając Twoją recenzję!

    http://recenzandia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Pulpecja? Jejku, co za tytuł... xd Tak, jakby powieśc miała opowiadać o kotletach i ziemniakach... Chociaż u mnie zawsze pulpety wywołują wspomnienie znajomej, która pewnego dnia postanowiła pokroić martwego cielaka by zobaczyć co ma w środku...
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pulpecja to kolejna część. Pulpecja to jest przezwisko jednej z sióstr Borejko - Patrycji. Wzięło się od tego, że zawsze lubiła jeść i była trochę gruba...
      Biedny cielaczek...

      Usuń
  5. Na chwilę obecną podziękuję za tę książkę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń