BOSS KSIĄŻKOSFERY - Okładkowa Zgadywanka

wtorek, 21 lutego 2017


Witamy was w drugiej konkurencji BOSSA KSIĄŻKOSFERY!

Gdyby ktoś nie widział jeszcze poprzedniego posta, informuję tylko, że nasza Gra (stworzona przeze mnie i KittyAillę) podlega ustawie o prawach autorskich :)

Dzisiaj pokażemy wam, jak sprawdzałyśmy znajomość okładek polskich wśród dziewczyn :)





Maksymalnie w tej konkurencji można było zdobyć 6 pkt. Dziewczyny losowały jeden zestaw z 14, po czym dostawały okładkę z widocznym tylko jednym fragmentem, wyciętym losowo :) Za każdy kolejny odkryty fragment odejmowałyśmy jeden punkt :) 








Wylosowany zestaw:
















Odpowiedź uczestniczki:
Kim jesteś, Sky?

Poprawna odpowiedź: 
Kim jesteś, Sky?







Wylosowany zestaw:

Odpowiedź uczestniczki:
Upadli

Poprawna odpowiedź: 
Upadli








Wylosowany zestaw:












Odpowiedź uczestniczki:
Miasto kości

Poprawna odpowiedź: 
Miasto kości








Wylosowany zestaw:

Odpowiedź uczestniczki:
Ruiny Gorlanu

Poprawna odpowiedź: 
Ruiny Gorlanu








Wylosowany zestaw:












Odpowiedź uczestniczki:
Dotyk Crossa

Poprawna odpowiedź: 
Dotyk Crossa









Wylosowany zestaw:
Odpowiedź uczestniczki:
Miasto kości

Poprawna odpowiedź: 
Miasto kości








Wylosowany zestaw:












Odpowiedź uczestniczki:
Dotyk Crossa

Poprawna odpowiedź: 
Dotyk Crossa








A tak przedstawia się tabela wyników w tej konkurencji :) 


Tutaj dziewczyny dały czadu! Widać, że znają się na okładkach! Zapraszamy już jutro na kolejną konkurencję!

Czytaj dalej »

BOSS KSIĄŻKOSFERY - Chronologia książkowa

poniedziałek, 20 lutego 2017



Witamy was w pierwszej konkurencji BOSSA KSIĄŻKOSFERY!

Ta Gra to moja inicjatywa, do której współtworzenia zaprosiłam KittyAillę, bez której to wszystko by się nie udało. Dziękuję Ci bardzo i mam nadzieję, że kiedyś zrobimy kolejną edycję :) Od razu mówię, że Gra podlega ustawie o prawach autorskich.

BOSS KSIĄŻKOSFERY to Gra na zasadzie teleturnieju z tym, że my przeprowadzałyśmy ją z uczestniczkami indywidualnie, a wyniki zamiast nagrywać - przedstawiamy wam na blogu :) Dziewczyny z pewnością będą śledzić posty z niecierpliwością, ponieważ żadna z nich też nie wie, kto zwyciężył :) Maksymalna ilość punktów do uzyskania w Grze to 32 pkt w 7 różnych konkurencjach związanych z książkami. Jakie to konkurencje? Tego będziecie się dowiadywać codziennie od dziś do 26 lutego, kiedy to ogłosimy wyniki :)

W dzisiejszej konkurencji sprawdzimy, jak dobrze uczestniczki orientują się w datach premier polskich. Dziewczyny losowały jeden zestaw z czternastu. Każdy zestaw zawiera 5 książek, które musiały uporządkować chronologicznie od najdawniej wydanej do najnowszej. Za każdą książkę stojącą na poprawnym miejscu otrzymywały 1 pkt. Maksymalnie mogły zdobyć 5 pkt :)





Wylosowany zestaw:
6. Czerwona królowa, Igrzyska śmierci, Niezgodna, Kolacja z wampirem, Krąg

Odpowiedź uczestniczki:
Krąg, Kolacja z wampirem, Igrzyska, Niezgodna i Czerwona królowa

Poprawna odpowiedź: 
Igrzyska śmierci (2009) - Krąg (2012) - Kolacja z wampirem (2013) - Niezgodna (2014) - Czerwona królowa (2015)

Ilość uzyskanych punktów: 2 pkt/5 pkt

  




Wylosowany zestaw:
6. Czerwona królowa, Igrzyska śmierci, Niezgodna, Kolacja z wampirem, Krąg

Odpowiedź uczestniczki:
Kolacja z wampirem, Igrzyska, Niezgodna, Krąg, Czerwona królowa

Poprawna odpowiedź: 
Igrzyska śmierci (2009) - Krąg (2012) - Kolacja z wampirem (2013) - Niezgodna (2014) - Czerwona królowa (2015)

Ilość uzyskanych punktów: 1 pkt/ 5 pkt




Wylosowany zestaw:
9. Utrata, Coś do stracenia, Niezgodna, Ogień i woda, Więzień labiryntu

Odpowiedź uczestniczki:
Więzień labiryntu, Niezgodna, Coś do stracenia, Utrata, Ogień i woda

Poprawna odpowiedź: 
Więzień labiryntu (2011) - Niezgodna (kwiecień 2014) - Coś do stracenia (czerwiec 2014) - Utrata (luty 2015) - Ogień i woda (czerwiec 2015)

Ilość uzyskanych punktów: 5 pkt/5 pkt



Wylosowany zestaw:
9. Utrata, Coś do stracenia, Niezgodna, Ogień i woda, Więzień labiryntu

Odpowiedź uczestniczki:
Coś do stracenia, Utrata, Niezgodna, Więzień labiryntu, Ogień i woda

Poprawna odpowiedź: 
Więzień labiryntu (2011) - Niezgodna (kwiecień 2014) - Coś do stracenia (czerwiec 2014) - Utrata (luty 2015) - Ogień i woda (czerwiec 2015)

Ilość uzyskanych punktów: 1 pkt/5 pkt



Wylosowany zestaw:
8. Rywalki, November 9, Klejnot, Ognisty pocałunek, Obsydian

Odpowiedź uczestniczki:
Rywalki, Klejnot, Obsydian, Ognisty pocałunek, November 9

Poprawna odpowiedź: 
Rywalki (luty 2014) - Obsydian (maj 2014) - Klejnot (2015) - Ognisty pocałunek (marzec 2016) - November 9 (listopad 2016)

Ilość uzyskanych punktów: 3 pkt/ 5 pkt



Wylosowany zestaw:
10. Prawdodziejka, Czerwona królowa, Ja diablica, Złodziej pioruna, Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Odpowiedź uczestniczki:
HP i Kamień Filozoficzny, Złodziej pioruna, Ja, diablica, Czerwona królowa, Prawdodziejka

Poprawna odpowiedź: 
Potter i Kamień Filozoficzny (2000) - Złodziej pioruna (2009) - Ja, diablica (2010) - Czerwona królowa (2015) - Prawdodziejka (2016)

Ilość uzyskanych punktów: 5 pkt/5 pkt




Wylosowany zestaw:
5. Zostań, jeśli kochasz, Szeptem, 50 twarzy Greya, Ja diablica, Rywalki

Odpowiedź uczestniczki:
Ja, diablica, Szeptem, 50 twarzy Greya, Rywalki, Zostań, jeśli kochasz

Poprawna odpowiedź: 
Szeptem (styczeń 2010) - Ja, diablica (październik 2010) - 50 twarzy Greya (2012) - Rywalki (luty 2014) - Zostań, jeśli kochasz (wrzesień 2014)

Ilość uzyskanych punktów: 3 pkt/ 5 pkt


A tak przedstawia się tabela wyników w tej konkurencji :) 


Niektóre uczestniczki poradziły sobie lepiej, inne gorzej, ale nie martwcie się! Przed nami jeszcze 6 konkurencji, w których wszystko może się zmienić!

I co, jak Wam się podoba Gra?
Czytaj dalej »

Szklany tron #2: Korona w mroku - Sarah J. Mass

sobota, 18 lutego 2017

Tytuł: Korona w mroku
Autor: Sarah J. Mass
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Seria: Szklany tron
Wydawnictwo: Uroboros
Liczba stron:  532
Poprzednia część: Szklany tron
Następna część: Dziedzictwo ognia

Książka bierze udział w wyzwaniach: 
Kitty's Reading Challenge: Rozbudowany świat wykreowany przez autora
Abc czytania: Wariant I: K
Przeczytam tyle ile mam wzrostu: 4 cm
52 książki roku 2017
Olimpiada czytelnicza
Więcej informacji o wyzwaniach TUTAJ

Szklany tron bardzo mi się spodobał. W sumie nie spodziewałam się, że tak szybko uda mi się sięgnąć po kolejną część, ale jakoś tak wyszło, że przeczytałam i muszę Wam powiedzieć, że jestem zakochana <3 Opis nie będzie długi bo boję się, że cokolwiek wam zdradzę z pierwszego tomu (jeju, jak ja nie lubię recenzować kolejnych tomów serii...)

Po zostaniu Królewską Obrończynią, Calaena Sardothien musi ukrywać swoje tajemnice dotyczące znaków Wyrda i tajemniczych korytarzy... Po za tym musi wykonywać potworne zlecenia od króla, a to wcale nie okazało się takie proste. Czy Calaena podoła wszystkim wyzwaniom, które zrzuca na nią los?

Boję się, że będę powtarzać się z poprzedniej recenzji, no ale co ja zrobię... Muszę powiedzieć, że pani Mass ma świetny styl. Pochłonął mnie już od pierwszego tomu ale wydaje mi się, że tutaj jej warsztat się jeszcze bardziej poprawił i jest jeszcze lepiej! Historia wciągnęła mnie, nie, nie, ona mnie wchłonęła i nie mogłam się oderwać od lektury. Odkrywanie tych wszystkich zagadek i tajemnic razem z Calaeną jest wspaniałą przygodą, którą zdecydowanie wam polecam! Humor pojawiał się częściej niż w pierwszej części, więc to na plus :) (Z góry przepraszam za brak cytatów. Nie jest to spowodowane tym, że ich nie ma (bo jest dużo świetnych) ale po prostu kiedy piszę tą recenzję jest 1 w nocy, a rano jadę w góry, więc chyba rozumiecie...)

Autorka miała świetny pomysł, może z początku wydaje się nieco schematyczny, ale kiedy już zagłębimy się w ten świat to wrażenie znika. Sarah J. Mass stworzyła wspaniałą, oryginalną i nieprzewidywalną historię, która z pewnością oczaruje Was, tak jak mnie. Ostatnie rozdziały przeczytałam w zastraszającym tempie, a przygotowywałam jeszcze dla Was niespodziankę z KittyAillą, o której już niebawem. Podczas czytania tej książki towarzyszyło mi tyle emocji, że wprost nie umiem tego opisać! Z jedną strony coś sie działo i byłam pewna, że to dobry trop, a nagle okazywało się coś zupełnie innego. A końcowka! Co tam się w ogóle wydarzyło to ja nie wiem... To znaczy wiem, ale nie mogę w to uwierzyć!

Co do tego nieszczęsnego trójkąta, powiem Wam, że to chyba jedyny trójkąt w moim życiu, który mi się spodobał! Calaena nie jest rozwydrzoną nastolatką, typu kocham jego czy jego? Ojej ja kocham ich obu... tylko twardo stąpającą po ziemi dziewczyną, która wie czego chce. I w sumie... Powiem wam szczerze, że tym razem to ja nie wiem... To znaczy w pierwszej części to Dorian mnie oczarował, natomiast w drugiej królował Chaol i ja już nie wiem co o tym myśleć. Chyba jestem za Chaolem <3 Niemniej obaj panowie są w gronie moich mężów!

Podsumowując, polecam wszystkich historię Calaeny! Jestem przekonana, że zakochacie się równie mocno, jak ja <3

Ocena: 9/10 
Czytaj dalej »

Książkowa randka TAG by Kitty Ailla

czwartek, 16 lutego 2017



Założyłam fanpage'a bloga na którego serdecznie zapraszam - LINK


Dwa dni temu były Walentynki. Żebyśmy jeszcze trochę pozostali w tym klimacie miłości zapraszam Was na wspaniały tag autorstwa Kitty z Biblioteczki Ciekawych Książek. Bardzo dziękuję za nominację <3


Zasady są proste - bierzecie 11 książek. Układacie je w kolejności alfabetycznej według tytułu (aby
było ciekawiej i aby nie dało się TAGu ustawić :D) i losujecie z nich po kolei takie oto rzeczy:

Zaproszenie na randkę - imię bohatera/bohaterki
Trzy godziny przed lustrem - część garderoby
Pierwsze koty za płoty - rzecz
Książę/księżniczka z bajki - przymiotnik lub rzeczownik mogący opisywać charakter
Twój Disneyland - miejsce
Prześladowca - imię
Co może pójść nie tak? - czasownik
Ostatni posiłek - coś jadalnego
Zazdrośnik/zazdrośnica - imię
Waleczna kotka - czasownik
Nareszcie sami - miejsce
I że cię nie opuszczę - zdanie z dialogu lub monologu

Wybrane ksiązki:
Czerwień rubinu K. Gier
Czerwona królowa V. Aveyard
Dotyk Julii T. Mafi
Ja, diablica K. Miszczuk
Miasto popiołów C. Clare
Patriota M. Lu
Ruiny Gorlanu J. Flanagan
Rywalki K. Cass
Silver K. Gier
Szklany tron S. J. Mass
Wybraniec M. Marków
Złodziej pioruna R. Riordan


Zaproszenie na randkę - czyli bohater/bohaterka, z którym wybierzesz się na randkę*
Modliłam się, żeby to byl jakiś chłopak, już nawet mogłabym iść na randkę z jakimś facetem od Kręgu, tylko nie z Gwen... I na szczęście wylosował mi się Gideon <3 Kocham go za to! Wspaniale, już czuję, że to będzie świetna randka :D I wcale nie mówię tego z sarkazmem...

*Nie oszukiwać, jeśli wylosuje się dziewczyna to cóż, idziecie na randkę z dziewczyną, a jeśli chłopak - to z chłopakiem


Trzy godziny przed lustrem - twój strój na randkę (jeśli idziesz w samych stringach - gratuluję odwagi :D)
W samych stringach nie idę ale jestem ubrana w koszulę... No cóż, nie jest tak źle, biorac pod uwagę to, że bałam się, że w Czerwonej królowej wylosuje mi się jakiś mundur na przykład xD


Pierwsze koty za płoty - podarunek od partnera/partnerki (bo kwiatki i bombonierki to przeżytek)
Ja od Gideona dostanę... Trofeum xD No fajnie, widzę, że chce mi się przypodobać od samego początku...


Książę/księżniczka z bajki - cecha partnera/partnerki, w której od razu się zakochasz
Cechą Gideona w której się zakocham będzie to, że jest seksowny. No to jedna z jego niewątpliwych zalet i zdecydowanie należy do rzeczy, które u chłopaków lubimy, co nie dziewczyny?


Twój Disneyland - upragnione miejsce, do którego się wybierzecie (nawet, jeśli to Mordor, to jest upragniony :D)
Będzie to salon. No super upragnione miejsce, jakbym normalnie nigdy tam nie była. Mógł się trochę wysilić Gideoś, a nie kurde, do salonu mnie zabrał.


Prześladowca - bohater/bohaterka, który ma obsesję na twoim punkcie i będzie cię śledzić całą randkę
Moim prześladowcą będzie June. No fajnie, że ma obsesję na moim punkcie, ale trochę się jej obawiam, bo jestem pewna, że bardzo utrudni nam to spotkanko. W końcu ona była urodzona agentką i na pewno zarejestrowała by każdy nasz pocałunek czy słowo... Także, koniec z prywatnością!


Co może pójść nie tak? - z wylosowanym czasownikiem ułóż 2-3 zdania historyjki o tym, co poszło nie tak (nie może to być zakończenie randki)
Nagle do salonu Gideona wszedł jego kot , z którym wcale sie nie zaprzyjaźniłam. Podrapał i ręce, a biedny Gideon nie mógł go ode mnie odciągnąć. Jestem ciekawa co powiedzą moi rodzice, jak zobaczą moje ręce po tej randce... xD


Ostatni posiłek - najlepsze danie randki (nawet, jeśli jedyne :D)
Naszym najlepszym daniem będzie stek. Dobrze że nie jestem wegetarianką, bo Gideon miałby trochę problem, ale stek nie brzmi tak źle...


Zazdrośnik/zazdrośnica - bohater/bohaterka, która zacznie podrywać twojego partnera/partnerkę
Będzie to Grayson. Kurczę, wolałabym, żeby to mnie podrywał, a tak to... W sumie to nie widzę Graysona i Gideona razem. To byłby dziwny związek...


Waleczna kotka - opisz krótko, co zrobisz z zazdrośnikiem/zazdrośnicą, używając wylosowanego czasownika
Hmm, wylosowało mi się zabić xD Ale nie wiem czy byłabym w stanie zabić Graysona, więc może tylko zagrożę mu, że jak nie przestanie, to go zabiję. Jak nie poskutkuje to chyba będę mieć krew na rękach (do tego podrapanych przez kota...)


Nareszcie sami - idealne (bez względu na WSZYSTKO) miejsce na pierwszy pocałunek
Leśny zagajnik. No, dobzre, że w końcu wyszliśmy z tego przeklętego salonu. Brzmi dosyć romantycznie...  xD


I że cię nie opuszczę - ostatnie słowa randki
Zacznijmy od tego co najważniejsze. Hmm, ciekawe co według Gideona jest najważniejsze... xD Ale w sumie to zdanie pasuje, bo bałam się czegoś bardziej wyrwanego z kontekstu...


Kochaj mnie, kochaj - co ty na kolejną randkę z tym partnerem/partnerką?
Nie było tak źle, chociaż wolałabym kolejnej randki nie spędzić w salonie z krwiożerczym kotem... Dobrze, że chociaż dostałam trofeum! Ale w sumie może byśmy się kiedyś jeszcze wybrali na randkę. W sumie musimy przecież zacząć od tego co najważniejsze, a co jest ważniejsze niż randki? xD


Podzielmy się miłością - nominacje:
Amelię z  bloga Osobisty ósmy księżyc
Wiktorię z bloga WiktoriaCzytaRazemZWami
Alexsis  z bloga Fan of books
I każdego, kto tylko ma na to ochotę :)
Czytaj dalej »

MARRY, KISS, CLIFF BOOK TAG v2

wtorek, 14 lutego 2017

Założyłam fanpage'a bloga na którego serdecznie zapraszam - LINK

Dzisiaj Walentynki! Chciałabym Wam życzyć dużo miłości i przyjaźni. Muszę powiedzieć, że nie bardzo przepadam za tym dniem, ale jak już jest to postanowiłam go uczcić tagiem :) Co prawda ten tag już kiedyś robiłam, ale pomyślałam sobie, że fajnie byłoby go odświerzyć bo pamiętam, że świetnie się na nim bawiłam. TUTAJ macie link do tamtej wersji tagu. Postarałam się, żeby wybrane postaci się nie powtarzały. 

Zasady: Wybieramy postacie płci przeciwnej (liczba podzielna przez trzy) i losujemy je w kilku rundach a potem stwierdzamy czy chcemy z kimś wziąć ślub (Marry - zielony), pocałować (Kiss - żółty) lub zrzucić z klifu (Cliff - czerwony). Wybrałam 18 osób, więc będzie 6 rund :)

Moi panowie:
Jace, Simon, (Dary Anioła)
Grayson, Henry, Jasper, Arthur (Silver)
Chaol, Dorian (Szklany tron)
Adam, Warner (Dotyk Julii)
Maxon, Aspen (Rywalki)
Maven, Cal (Czerwona królowa)
Beleth (Wiktoria Biankowska)
Gideon (Trylogia czasu)
Deamon (Obsydian)
Tamani (Laurel)
Day (Legenda)


RUNDA 1
Jace Chaol Maven
Pierwsza runda nie przysporzyła mi wiele kłopotu. Wiadomo, że Maven miał od razu zginąć, z takim założeniem go wybrałam xD Jace to wiadomo mój książkowy mąż ever <3 A Chaol... Był słodki i myślę, że mogłabym się z nim pocałować, choć ostatecznie chyba do siebie nie pasujemy :) 


RUNDA 2
Henry Grayson Adam
Tutaj już mały problem był bo wszyscy ci panowie byli cudowni, ale najmniej chyba oczarował mnie Adam, chociaż życzę mu, żeby jednak przeżył ten spadek z klifu. Dalej było juz prosto. Grayson to świetny chłopak, taki opiekuńczy i troskliwy, ale zabawny. Chociaż przez to, że był przyrodnim bratem Liv, głównej bohaterki, ja też go trochę w ten sposób traktuje. Mały buziaczek z nim byłby ok, ale na dłużej... Za to Henry był cudowny w pierwszym tomie <3 W drugim trochę się popsuł i no nie wiem co o nim myśleć, ale jestem w stanie mu przebaczyć...


RUNDA 3
Dorian Cal Arthur
W tej rundzie nie miałam żadnych problemów i bez wyrzutów sumienia zabijam Arthura, bo... No zasłużył xD Dorian był super i od początku skradł moje serce <3 A Cal... On był taki trochę dziwny i nie wiedziałam co o nim myśleć, ale mały pocałunek mógłby być :D


RUNDA 4
Jasper Deamon Aspen
Również bez kłopotów zrzucam Aspena, biorę ślub z Jasperem, a całuję Deamona. Idealny układ :) 


RUNDA 5
Day Tamani Gideon
O nie! To najgorsza runda, z najgorszym wyborem bo musiałam wybrać między moimi mężami... Wszyscy powinni mieć Marry. Ale Gideon mnie czasem wkurzał, więc on pozostanie zrzucony, Day jest super chruper <3 A Tamani podobno świetnie całuje, więc co mam nie skorzystać? xD


RUNDA 6
Maxon Simon Warner
Tutaj również bezproblemowo. Warner spada, Maxon moim mężem <3, a Simonka całuję, bo na pewno nie dałabym rady z nim na dłużej...



Mam nadzieję, że się Wam podobało. W najbliższym czasie mam zamiar zrobić również po raz drugi podobne do tego tagi, czyli Be, Room, Cliff oraz Reread, Rewrite, Born :D
Napiszcie czy zgadzacie się z moimi wyborami, a co byście zmienili! Jestem ciekawa Waszych opinii!


Czytaj dalej »

Rozmyślanki #10: Mol książkowy = szara myszka?

niedziela, 12 lutego 2017

Założyłam fanpage'a bloga na którego serdecznie zapraszam - LINK

Po pierwsze dzisiaj wyjeżdżam w góry, także prawdopodobnie nie będę miała czasu wchodzić na wasze blogi. Prawdopodobnie wasze komentarze u mnie nie będą się publikować do mojego powrotu, bo jak wiecie są poddawane moderacji. Jeżeli będzie internet, może jakoś to ogarnę, choć nie obiecuję. Posty będą się pojawiać, bo napisałam sobie trochę więcej i ustawiłam autopublikację :) Jeżeli ktoś teraz zaczyna ferie, tak jak ja to życzę mu niezapomnianego odpoczynku. A teraz zapraszam na post!


Dzisiaj chciałabym poruszyć taki temat, który czasami nieco mnie drażni, szczególnie w środowisku młodzieży. Występuje taki stereotyp, że jeśli ktoś lubi czytać książki to jest tak zwaną szarą myszką i uczy się wspaniale i najlepiej z klasy. Muszę powiedzieć, że mnie to denerwuje bo każdy jest inny, każdy ma inny charakter, inaczej przyswaja wiadomości z lekcji i inaczej się uczy. A czytanie książek wcale nie ma z tym związku! To znaczy czytanie oczywiście kształtuje naszą osobowość, sprawia, że się zmieniamy lub utwierdzamy w naszych przekonaniach, może powięszkać nasz zasób słownictwa, dzięki któremu możemy zabłysnąć wspaniałą pracą literacką na polskim, ale wcale nie musimy! Chodzi mi o to, że nie można patrzeć na to w ten sposób, że czytelnicy dobrze się uczą, bo to nie zawsze prawda! Albo jak ktoś się dobrze uczy na pewno czyta książki. Tak samo jest z tymi szarymi myszkami. Jak ktoś czyta książki, to nie chodzi na imprezy, nie ma towarzyskich konktaktów i tylko siedzi w domu i czyta. To nieprawda, bo ja na przykład jestem osobą, ktora lubi imprezy, a prawie codziennnie ma głupawki xD

Nie możemy zaliczać ludzi którzy mają jakąś cechę wspólną do jednej grupy. To tak jakby powiedzieć, że wszyscy Polacy to idioci. Przepraszam za to porównanie ale ten post tak naprawdę nie tyczy się tylko książkoholików. Ogólnie często spotykam się z takim klasyfikowaniem. Patrzymy po pozorach, nie próbujemy się zgłębiać w charakter danej osoby tylko od razu przyklejamy jej wizytówkę, nawet jeżeli nie jest ona adekwatna. To jest bez sensu moim zdaniem. Okay, ja rozumiem że kiedy mol książkowy widzi mola książkowego to świta mu w głowie, żeby z nim porozmawiać i się zakolegować bo będą mieli wspólne tematy do obgadywania i w ogóle, ale w odwrotną stronę? Nie będę się z nią kolegować bo ona tylko czyta książki i na pewno się wywyższa i udaje, że jest taka mądra bo jest oczytana. To jest chamskie w ten sposób oceniać ludzi.

Ale wracając do tytułu posta. Te nieszczęsne szare myszki. Mam nadzieję, że wiecie kogo mam na myśli. Nic się nie odzywa, siedzi, wzrusza ramionami i wszystko jej obojętne. I z reguły dobrze się uczy. A, to pewnie dlatego, że czyta książki! Nie, nie, nie! A skąd wiesz, że czyta? Jeśli Cię interesuje to może podejdź, zakoleguj się, poznaj jej charakter, a nie oceniasz! Tak, denerwuje mnie to mega.

Dam taki przykład z mojego życia codziennego. Ja nie czytam książek na przerwach bo nie potrafię sie skupić w hałasie, ale mam w klasie dziewczynę, której to zupełnie nie przeszkadza. I ona ma wizytówkę mniej więcej "Gdzie jest ...? A czyta książkę i się uczy". Ja np. miałam w poprzedniej klasie wizytówkę "A, to ta co tylko czyta książki i dostaje same piątki", a jak dostałam jakąś złą ocenę, bo wiadomo każdemu się zdarza, to było mniej więcej coś takiego "ojej, Dominika? Złą ocenę? Ojej, jak to możliwe", a jak dostałam dobrą to "O Jezu, ona znowu dostała dobrą ocenę, o rany...". Już tutaj nie chodzi o te książki. Chodzi raczej o to ocenianie po pozorach. Ja się oczywiście tym nie przejmuję, jeżeli o mnie chodzi, ale mnie to denerwuje po prostu. 


Żeby nie było, ja nie mam nic do szarych myszek. Myślę, że kiedy ktoś jest cichy i nieśmiały w środku może mieć wspaniałą osobowość. Także takie przemyślenia mnie dzisiaj naszły a moje przesłanie brzmi: nie ważne czy czytasz książki, oglądasz filmy czy grasz na pianinie, nie ważne co o tobie mówią ludzie, nie ważne jakie wystawiają ci wizytówki, bądź po prostu sobą!
Czytaj dalej »

Gone. Zniknęli #1: Faza pierwsza. Niepokój - Michael Grant

piątek, 10 lutego 2017



Założyłam fanpage'a bloga na którego serdecznie zapraszam - LINK


Tytuł: Faza pierwsza. Niepokój
Autor: Michael Grant
Tłumaczenie: 
Seria: Gone. Zniknęli
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 526
Poprzednia część: -
Następna część: Faza druga. Głód

Książka bierze udział w wyzwaniach: 
Kitty's Reading Challenge: Ma conajmniej czterech głównych bohaterów
Abc czytania: Wariant I: N
Przeczytam tyle ile mam wzrostu: 4 cm
52 książki roku 2017
Olimpiada czytelnicza
Więcej informacji o wyzwaniach TUTAJ


Do przeczytania tej książki zostałam przymuszona przez moją koleżankę, która wprost kocha tą serię. Mimo tego nie oczekiwałam od niej zbyt wiele, żeby się nie rozczarować. I w sumie nic spektakularnego nie dostałam, ale miło spędziłam przy niej czas i na pewno sięgnę po kolejne części i będę śledzić dalsze losy bohaterów.

Nagle wszyscy powyżej 15 roku życia znikają. Zostają tylko dzieci, a miasto zostaje otoczone barierą, której dotknięcie sprawia ból. Do tego pojawiły się mutacje genetyczne: gadające kojoty i latające węże to tylko jedne z następstw. U niektórych ludzi pojawiają się dziwne moce jak na przykład teleportacja lub strzelanie światłem z dłoni. Sam, Astrid, Quinn, Edilio i Lana będą musieli zmierzyć się z przerażającym Cainem i jego bandą, którzy chcą zająć ETAP (tak nazywają świat w którym przyszło im żyć).

Jak już wspomniałam fabuła nie jest spektakularna i bardzo oryginalna, ale mimo to pomysł jest dobry. Musicie mieć na uwadze to, że ja osobiście poznałam już wiele książek takich jak ta, ale kiedy seria Gone była wydawana nie było aż tylu pozycji o tej tematyce. Także cały zamysł na tą powieść jest naprawdę świetny, niestety gorzej z wykonaniem. Mam wrażenie, że wszystkie te zjawiska fantastyczne takie jak te moce bohaterów nie zostały dobrze opisane. Chodzi mi o to, że opis takiego zdarzenia nie powinien brzemieć wylatywało mu światło z rąk, tylko powinien być bardziej szczegółowy abyśmy mogli sobie to wyobrazić. Akcja była przewidywalna, ale parę rzeczy mnie zaskoczyło.

"Jedynym, czego powinniśmy się bać, jest sam strach."

Kolejny minusowy element pierwszej części Gone to zdecydowany brak emocji. Ta książka nie wywołała we mnie żadnych uczuć. Zero. Przeczytałam, bo przeczytałam, ale nie sądzę aby ta pozycja została na długo w mojej pamięci. Nawet te opisy zmarłych dzieci czy różnych innych powiedziałabym na pozór strasznych rzeczy były takie nijakie.

Trzeba jeszcze wspomnieć o do bólu przewidywalnym wątku miłosnym. No wiecie... On zawsze marzył o niej, a ona o tym nie wiedziała. Nagle zaczynają pracować razem i zakochują się w sobie, a potem następuje wielki happy end - kochajmy się! Jednak na szczęście wątek romantyczny nie przyćmiewa wydarzeń związanych z poszukiwaniem wyjścia z ETAP-u, tylko jest takim dopełnieniem w tle.

Chciałabym powiedzieć jednak o bohaterach, bo to zdecydowanie idzie na plus. Widać, że autor przyłożył się do tego aspektu książki i stworzył naprawdę dobrych bohaterów. Nie powiem, żeby byli nieschematyczni, bo mamy trochę niezdarnego chłopaka z mocą i genialną dziewczynę, która zawsze wymyśla rozwiązania trudnych sytuacji (ta dwójka - Sam i Astrid, bardzo kojarzyła mi się z Percy'm i Annabeth). Jednak trzeba przyznać, że bohaterów da się lubić. Sam jest fajny, przerasta go cała sytuacja, ale jakoś sobie radzi i to w nim podziwiam. Jednak jakoś mnie nie zachwycił na tyle, żeby na przykład zaliczyć go do ksiązkowych mężów. Astrid ma podobny charakter do mnie, tak myślę. Ja też mam młodszego brata, którym muszę się opiekować i doskonale ją rozumiem. Quinn mnie denerwował i to nawet bardzo, ale chyba też go rozumiem. Za to Edilio jest świetny i bardzo go polubiłam. Nie spodobał mi się za to wątek Lany i rozdziały z nią związane nudziły mnie.

"Świat jest taki, jakim go uczynimy. Ale myślę też, że czasami możemy prosić Boga o pomoc, a On pomoże. Czasami mi się wydaje, że siada i mówi: Jejku, co te głupki teraz wyprawiają. Chyba lepiej trochę im pomóc."

Jest nieco humoru, może parę razy się uśmiechnęłam, ale nie jest go dużo. Nie jest to z jednej strony źle, ale ja lubię żartobliwe książki i mogłoby być go trochę więcej. Styl autora jest lekki, książkę szybko się czyta.

Podsumowując nie jest to coś bardzo spektakularnego i nieschametycznego, ale ta książka podobała mi się i na pewno będę kontynuować przygodę z serią Gone.

Ocena: 7/10
Czytaj dalej »

Liebster Blog Award #10 #11

środa, 8 lutego 2017

Założyłam fanpage'a bloga na którego serdecznie zapraszam - LINK

Już dawno nie było u mnie okołoksiażkowego postu, a że w ostatnich dniach nie przeczytałam z byt wiele i nie mam z czego pisać recenzji postanowiłam, że odpowiem na pytania do Liebster Blog Award do którego nominowały mnie WiktoriaCzytaRazemZWami oraz Wioleta S. Dziękuję Wam <3



Najpierw pytania od Wiktorii :)

1. Masz dłuższe wolne (tydzień, dwa) planujesz sobie co chciałabyś w tym czasie przeczytać, czy raczej będzie spontan?
Dobre pytanie bo właśnie za tydzień zaczynają mi się ferie także odpowiedni termin :) Czy planuję sobie co chciałabym przeczytać? Na pewno pójdę do biblioteki i zobaczę co mi się uda tam znaleźć, ale specjalnych planów nie mam. Wchodzę do biblioteki, rozglądam się, biorę co mi się spodoba i czytam. 

2. Największe marzenie? I jak próbujesz je spełnić?
Trudno sprecyzować, które jest najwększe bo mam ich wiele. Na przykład pojechać w różne ciekawe miejsca i zwiedzić je... Ale takim największym, a tym samym moim życiowym celem jest pójść do Nieba i kiedyś, jak mam nadzieję, będę miała dzieci wychować je tak aby też podążały tą ścieżką. A jak próbuję to marzenie spełniać? Modlę się, chodzę do kościoła i po prostu staram się dobrze żyć.

3. Jak rozpoczynasz swój dzień?
Tak dosłownie to najpierw idę do łazienki... A jeśli chodzi tak mentalnie to zawsze staram się przeżyć dany dzień jak najlepiej i zacząć go z pozytywnym nastawieniem. Oczywiście nie zawsze się to udaje, każdy ma lepsze i gorsze dni...

4.  Opisz swojego bloga jednym słowem. 
Pasja

5. Twoje plany na najbliższy tydzień?
Książkowo - dokończyć pierwszy tom serii Gone (nie wiem czy recenzja już jest... Jak nie ma to na pewno niedługo się pojawi). Więcej planów nie mam, w tygodniu przedferyjnym idę na spontan. Może sobie ściągnę ebooka z drugą częścią Szklanego tronu :) 

6.  Ulubione miejsce na świecie do którego zawsze chętnie wracasz?
Na świecie... Dosyć szeroko pojęte a ja powiem o miejscu w ktorym spędzam najwięcej mojego czasu - mój dom. Jak to się mówi Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Myślę, że jest to moje ulubione miejsce na świecie i zawsze do niego chętnie wracam. Nawet nie chodzi o budynek, ale o 
rodzinę, domową atmosferę. (Najłatwiej by to wytłumaczyć po angielsku - nie chodzi mi o hause, ale o home xD)

7. Dzień bez czego jest dniem straconym?
Chyba nie zdziwi Was moja odpowiedź - bez książek :D

8. Jedzenie od którego jesteś uzależniona?
Słodycze to jedno z moich uzależnień, choć staram się ograniczać, co z tego, że nie wychodzi... A jeśli chodzi o jedzenie, jedzenie to lubię pizzę i spaghetti, hm też nie zdrowe... To może pójdźmy w króliki - sałata <3 

9.  Zawsze kiedy nie mam weny ...
Czytam książkę. Dosłownie. Książki wzbudzają we mnie tyle kreatywności, że normalnie od razu     słowa płyną. Polecam xD

10. Trzy książki, o których nigdy nie zapomnę to ...
Seria Zwiadowcy Drużyna (ale liczę jako jedno), HP, Dary Anioła <3 

11.  Pierwszy post jaki wrzuciłaś na bloga to ... (Jeśli był to post powitalny, to jaki był drugi) 
Pierwszy był powitalny, a drugi to chyba jakaś recenzja, chwilka ... A nie!  Przepraszam, drugim postem był taki, zatutułowany Po świętach, w którym napisałam co dostałam na święta :) 
  


Teraz czas na pytania od Wiolety :)



1. Czy czytasz jakieś magazyny książkowe?

Nie, nie czytam. Nigdy mnie to nie kręciło.



2. Okładka książki, którą pokochałaś od pierwszego wejrzenia?

Okładki Silver <3 Jedyny mój ból to, że okładka trzeciej części będzie u nas czerwona, a nie srebrna :/ 






3. Znienawidzona obowiązkowa lektura szkolna.

Z czwartej klasy szkoły podstawowej Historia żółtej ciżemki...



4. Czy masz jakąś książkę, którą wolałabyś nie przeczytać?

Nie wiem. Trochę nie rozumiem pytania. Chodzi o to, że już ją czytałam i żałuję czy, że mam jakąś książkę i nie chcę jej czytać? Ale stawiam na to pierwsze, więc... Myślę, że mogłabym się obyć bez czytania kilku książek i nic by mi się z tym nie stało, ale nie jest tak, że jakoś to rozpamiętuję, myśląc o jeju mogłam tego nie czytać, dlaczego ja to zrobiłam. Takimi są trylogia NiezgodnaWięzień labiryntu oraz Królestwo łabędzi



5. Jaka jest Twoja ulubiona pora dnia na czytanie książek?
Chyba nie mam ulubionej pory, mogłabym czytać o każdej, ale najczęściej jest to wieczór :)

6. Chcesz w przyszłości napisać książkę, powieść lub poradnik?
Książka i powieść to tak trochę to samo, ale no dobra xD Nie wiem, boję się, że coś w wymyślonej przeze mnie historii by się powtarzało w innej, której np. nie czytałam... Nie wiem, myślę, że nie mam talentu pisarskiego, a może jeszcze go nie odkryłam. 
PS. Założyłam kiedyś bloga z opowiadaniem, ale istniał on może kilka dni i był tam tylko prolog, więc...

7. Czytasz w innych językach?
Kiedyś chciałabym przeczytać coś po angielsku, ale na razie chyba nie jestem na to gotowa. Może za kilka lat. 

8. Czy kiedykolwiek rzuciłaś książką o ścianę?
xD Dobre pytanie. Nie, nie zdarzyło mi się xD

9. Ulubiona męska postać literacka
Jejku i ja mam wybrać z tego całego haremu? Proszę Kochani Moi Książkowi Mężowie nie obraźcie się, że wybiorę Jace'a <3 

10. Książka, którą polecasz każdemu to...
Hm.. Muszę się zastanowić... Nie wiem. Każdy ma inne gusta czytelnicze. Ja na przykład uwielbiam fantastykę, ale wiem, że wiele osób jej nie lubi. Niektórzy kochają obyczajówki, a ja nie. Nie da się w ten sposób wybrać.

11.  Czy masz jakiś dziwny książkowy nawyk?
Dziwny? Nie, chyba nie...



Mam nadzieję, że moje odpowiedzi Wam się podobały :) Ja nikogo nie nominuję, bo nie mam w tej chwili głowy do wymyślania pytań. 


Czytaj dalej »

Silver #2: Druga księga snów - Kerstin Gier

poniedziałek, 6 lutego 2017



Założyłam fanpage'a bloga na którego serdecznie zapraszam - LINK



Tytuł: Silver. Druga księga snów
Autor: Kerstin Gier
Tłumaczenie: Agnieszka Hofmann
Seria: Silver
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 405
Poprzednia część: Silver. Pierwsza księga snów.
Następna część: Silver. Trzecia księga snów.

Książka bierze udział w wyzwaniach: 
Kitty's Reading Challenge: Wspaniała okładka
Przeczytam tyle ile mam wzrostu: 3,1 cm
Zmierz się z tytułami z Olą K: Księga
52 książki roku 2017
Olimpiada czytelnicza
Więcej informacji o wyzwaniach TUTAJ

Eh, nie lubię recenzować kolejnych części bo boję się, że coś wam zdradzę z tej poprzedniej, ale nie martwcie się - unikam spoilerów jak ognia :) Także zapraszam na drugi tom Silver, ktory zachwycił mnie jeszcze bardziej niż poprzedni i wprost wchłonęłam go w jeden dzień!

Liv Silver ciągle podróżuje korytarzem w snach i spotyka się tam ze swoim chłopakiem Henrym. Ale ten ciągle coś przed nią ukrywa. Nie opowiada o sobie, swojej rodzinie, nigdy nie zabrał jej do siebie do domu... Po za tym tajemnicza Secrecry nagle wie o niej więcej niż powinna. Kiedy siostra Liv, Mia zaczyna lunatykować, prawie się przy tym zabijając, przyjaciele są pewni, że to nie przypadek. Kto za tym stoi?

" - Przepraszam, czy my jesteśmy w zoo? - zapytała, kiedy Grayson po raz ósmy prawie wywichnął sobie szczękę przy ziewaniu.

- Tak - odparł niewzruszenie Grayson. - Karmienie hipopotamów. Przesuń, proszę, masło w moją stronę."



Znowu najpierw muszę powiedzieć o okładce, która jest jeszcze cudowniejsza niż poprzednia <3 Wielka szkoda, że nie mam tych książek na własność, bo wypożyczyłam je z biblioteki, ale przynajmniej trochę mogłam się nacieszyć tym pięknem <3

Fabuła wciąga od pierwszej strony i nie sposób się od niej oderwać. Zaskakujące zwroty akcji są poprzetykane wątkiem miłosnym, wydarzeniami szkolnymi i rodzinnymi. Muszę przyznać, że tym razem wątek miłosny mi się podobał. To znaczy nie był jakiś mega zaskakujący, ale wydał mi się prawdziwy. Na pewno bardziej niż miłość Gwendolyn i Gideona, która była wprost nierealna. Jest tyle tajemnic, tyle zagadek... Już nie mogę się doczekać trzeciej części!!! No i dalej nie wiem kim jest Secrecry. To znaczy mam podejrzenia i jeśli okażą się słuszne to chyba w przyszłości zostanę detektywem xD Bardzo podobał mi się ten pomysł, że na końcu książki znajdowała się instrukcja jak śnić sen razem z kimś. Będę musiała to wypróbować! xD

"Jedyną poprawną i ogólnie przyjętą odpowiedzią było chyba "Ja też cię kocham", ale to jakoś nie mogło mi przejść przez gardło. Nie dlatego, że go nie kochałam, wręcz przeciwnie, lecz dlatego, że "Ja też cię kocham" nie miało takiej mocy jak spontaniczne "kocham cię".

Jak już mówiłam w poprzedniej recenzji, Liv jest świetną bohaterką i naprawdę bardzo ją polubiłam. To taka trochę walnięta dziewczyna, która od początku zyskała moją sympatię. Jednak Henry... No cóż, w tamtym tomie kolejny cudowny książkowy mąż, ale po tej części zupełnie nie wiem co o nim myśleć. Mam nadzieję, że jakoś w trzecim tomie się usprawiedliwi, bo to co on robił z panią B mnie dobiło. W tym tomie Jasper był we Francji i autorka się tak jakby go "pozbyła". Nie powiem, żeby bardzo mnie to uszczęśliwiło bo ten chłopak był naprawdę super, ale też nie było to jakieś mega wkurzające. Grayson pozostał dalej taki wspaniały, troskliwy i opiekuńczy, że aż nie da się go nie pokochać <3 A sprawa z Henrym, mam nadzieję, wyjaśni się i dalej będzie mógł należeć codownego grona. O Arthurze i Anabel już nie wspomnę, oni mnie przerażają! Hahaha nie mogłam jak Mia i Liv nazywały babcię Spencerów - Bochra! To było rozwalające xD Tak jak już powtarzałam w tamtej recenzji, autorka przyłożyła się do kreacji bohaterów, stworzyła różnorodne i wspaniałe postacie.

"Są rzeczy, za które po prostu nie można przeprosić."

Humor to podstawa i ta książka to udowadnia! Styl pani Gier jest lekki, prosty i bardzo szybko się czyta. Gratulacje należą się też tłumaczce. Po za tym kto by przypuszczał, że Niemcy mają takie poczucie humoru! Zawsze mi się wydawało, że oni są tacy szorstcy i nieprzyjemni, a tu proszę! Tym bardziej jeszcze raz brawa dla tłumaczki, która na pewno musiała dokonać trudnego zadania.

Na podsumowanie powiem, że jeśli ktoś szuka jakiejś poważnej lektury zmuszającej do reflekcji to zdecydowanie nie jest to taka książka. Ale jest lekka, przyjemna i zabawna, a zgłębianie tajemnicy snów, razem z bohaterami jest cudowną przygodą!


"- A co z symbolem nieskończoności, który podarowałeś Emily?

- Widocznie to była jednak tylko leżąca ósemka - odparł sucho Grayson."


Ocena: 10/10
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia