Cytat miesiąca

"Powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna"

czwartek, 3 listopada 2016

Selekcja #3: Jedyna - Kiera Cass

Tytuł: Jedyna
Autor: Kiera Cass
Tłumaczenie: Małgorzata Kaczarowska
Seria: Selekcja
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 320
Poprzednia część: Elita
Następna część: Następczyni

Książka bierze udział w wyzwaniach: 
Czytam fantastykę
Przeczytam tyle ile mam wzrostu: 1,5 cm
52 książki roku 2016
Olimpiada czytelnicza

W Eliminacjach pozostały już tylko cztery dziewczyny. America jest jedną z nich. Ludzie ją uwielbiają, król Clarkson nienawidzi, Maxon zaczął się jakoś odsuwać, jednocześnie dając jej czas na decyzję, której Ami dalej nie jest pewna. Jak zakończy się ta historia?

No chyba wiadomo jak się zakończy, ale mniejsza o to. Okładka jest przepiękna, jak zresztą wszystkie z tej serii :)

Wiecie co, nie wiem co w tej recenzji napisać. Piękne zakończenie historii Ami i Maxona. Albo - Przewidywalna i schematyczna. A może - Maxon jest cudowny! To wszystko by pasowało, bo wszystkie te stwierdzenia są prawdziwe, ale mam jakąś pustkę w głowie i naprawdę nie wiem co mam tutaj wam napisać. No dobrze... może omówię bohaterów.

W tej części na samym początku America denerwowała mnie niezdecydowaniem, ale gdy wreszcie postanowiła już jej wybaczyłam. Stała się zdecydowaną, pewną siebie nastolatką, gotową zawalczyć o swoje. Maxon jest cudowny i wspaniały, ale wkurzał mnie, że zajmował się tą Kriss zamiast Ami. No właśnie... Kriss bardzo znielubiłam. Inne dziewczyny są takie obojętne. Króla Clarksona nienawidzę po prostu. Jakim on był...zwyrodnialcem.

Ta seria jest bardzo przewidywalna i schematyczna. Nie sądzę aby ktoś nie przewidział końca tej historii. Mimo wszystko ujęła mnie wątkiem księżniczkowatości. Jest to taka lekka powiastka na rozlźnienie, nic szczególnego, ale polecam! Dosyć krótka recenzja, ale naprawdę nie wiem co by tu jeszcze powiedzieć o tej książce.

Ocena: 7/10


14 komentarzy:

  1. Tak wielką ochotę mam zacząć tę serię, ale nie wychodzi. Ciągle na drodze stają inne książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kiedyś ją przeczytasz!

      Usuń
  2. Mnie ten wątek księżniczkowatości właśnie odrzuca od niej na kilometry :P
    Ale ja o samych recenzjach znam już całą fabułę so... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy, że znasz opis z tyłu z pierwszej części - znasz całą fabułę :D Ale mimo to nieźle się przy tej książce bawiłam.

      Usuń
  3. Też znienawidziłam Kriss, a Celest pokochałam! :)
    Mimo, że książka jest przewidywalna, to i tak czytałam ją pod napięciem. :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie pitu pitu :) Ogólnie nie dałam rady skończyć trzeciej części, choć kiedyś na pewno to zrobię.
    Okładka no oczywiście to cudo, nie powiem <3
    Boli mnie tylko to, że ostatecznie to nie Aspen wygrał. Jednak co Ami straciła - to to zyska ta Ami co siedzi aktualnie przed komputerem :D
    Aspen, jeśli zgubisz się gdzieś u mnie na osiedlu to z chęcią przygarnę! A jak nie u mnie, to w paczkę i pod mój adres :D
    Taka przesłodka książka idealna na kaca książkowego xD
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież to bylo wiadomo, że nie wygra. Ale muszę ci powiedzieć, że niestety ma inną, ale więcej zdradzać nie będę.

      Usuń
    2. Wiem co i jak, słuchaj! Mam takie sroki znajome, co mi wszystko wypaplały :'D

      Usuń
  5. Co prawda minęło już naprawdę sporo czasu odkąd przeczytałam tą serie (a w zasadzie pierwsze trzy części - aktualnie czytam "Koronę" i jakoś mnie nie zachwyca), ale naprawdę miło ją wspominam. To niczym taka bajka, której przyjemnie się słucha, a w zasadzie czyta. No cóż - lubię tą serię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czytałaś "Następczynię". No bo tak bez niej to nie wiem... xD

      Usuń