Cytat miesiąca

"Powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna"

niedziela, 13 września 2015

Zwiadowcy #8: Królowie Clonmelu - John Flanagan

Tytuł: Królowie Clonmelu 
Autor: John Flanagan
Seria: Zwiadowcy
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 472
Poprzednia część: Okup za Eraka
Następna część: Halt w niebezpieczeństwie

Ta część, a raczej pomysł na tą część podobał mi się mniej niż wszystkie. To znaczy książka była świetna ale odrobinę gorsza od innych. Przynajmniej dla mnie.

To drugi Zlot Korpusu Zwiadowców Willa. Pierwszy odbył kiedy był jeszcze uczniem Halta. Razem z Gilanem oczekują swojego nauczyciela. Ten jednak się nie zjawia. Crowley informuje ich, że Halt wykonuje aktualnie misję i, że nie przybędzie na tegoroczny zlot. Musiał pojechać do małej wioski rybackiej w której krążą dziwne pogłoski. Szpakowaty zwiadowca podejrzewa, że to sprawka Odszczepieńców. To niepezpieczni ludzie, którzy głoszą, że są wyznawcami Złotego Boga Aslejasza, a tak naprawdę niszczą wioski a potem mówią, że ich bóg obroni ludzi jeżeli dadzą mu złoto, a tak naprawdę biorą to złoto dla siebie. Will na zlocie dostaje 3 uczniów - pierwszoroczniaków. Przekonuje się jaką Halt miał z nim udrękę, gdy był jeszczy młody. Crowley zakłada organizację do specjalnych misji w której składzie mieliby być Halt, Will i Horace. W końcu Halt powraca. Jego przypuszczenia się sprawdziły. Zdołał opanować sytuację w małej wiosce ale w Hiberni ma się ona o wiele 
gorzej. Odszczepieńcy opanowali tam wszystkie królestwa oprócz jednego - Clonmel. Lecz 
i tam leci im to jak z płatka. Król Clonmelu - Ferris nie pomaga swoim poddanym, siedzi tylko na tronie i czeka. Halt, Will i Horace jadą tam by wypędzić kult fałszywego boga. Ludzie się boją. Codziennie zostają niszczone wioski, ludzi umierają, zwierzęta giną. Halt ma swoje pewne tajemnice. Więzy krwi łączą go z Hibernią ale nie tylko z krajem... Musi wszystko wyjawić przyjaciołom bo od tego może zależeć powodzenie ich misji. Czy im się uda? Jakie niebezpieczeństwa ich czekają? Jakie tajemnice ma Halt?

Jak już mówiłam ta część była znakomicie niesamowita (jak zresztą wszystkie inne część tej wspaniałej serii) lecz czytając to miałam takie jakby wrażenie, że jest to książka troszeczkę, odrobinieńkę gorsza niż inne. Nie wiem z jakiej przyczyny lecz takie miałam wrażenie. Tą książkę czytałam już dosyć dawno (jakoś ok. 15 sierpnia) ale w tym okresie (między 1-15 sierpnia) czytałam dosyć dużo książek i postanowiłam sobie, że zostawię sobie recenzje na później, na rok szkolny w którym będę pewnie mniej czytać. Postanowiłam sobie, że recenzje będą pojawiać się co 5 dni. A to oznacza, że kolejna 
będzie w piątek. Poinformuję Was kiedy ten system przestanie działać bo moze mi sie wyczerpią książki, może coś no nie wiem. W każdym razie przechodząc do recenzji. Bardzo ciekawe i zaskakujące były te tajemnice Halta. To był wielki element zaskoczenia zarówno dla mnie jak i dla Willa i Horace'a (chyba tak powinnam odmienić to imię). Bardzo się zżyłam z bohaterami zarówno z Willem, jak i Horace'em (jakbym coś źle odmieniała to piszcie!!!), jak i Haltem. Nie wiem czy kiedykolwiek o tym wspominałam ale kocham "gierki słowne" wszystkich. Kto czytał zapewne wie o czym mówię a kto nie czytał to wyjaśnię. Po prostu Halt, Will i Horace czasami tak sobie dogadują, mówią takie zabawne teksty, często dogryzające komentarze oczywiście dla zabawy a nie dla wykazania złości. Po prostu normalna książka z serii Zwiadowcy i nie będę się już powtarzać, że akcja trzyma w napięciu, czyta się i się nie może przestać itp. Kończę tą recenzję i polecam serdecznie wszystkim miłośnikom książek całą tą serię!!!


Ocena: 10-/10




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz