Cytat miesiąca

"Powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna"

środa, 31 maja 2017

Podsumowanie maja

Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że zawaliłam na całej linii. Niestety, cały miesiąc zleciał mi tak szybko, a w dodatku miałam jakiś zastój czytelniczy. Obawiam się, że to przez lekturę, którą czytałam dokładnie od 2 maja do 29... Nie miałam w ogóle ochoty na inne książki czy, niestety, na pisanie postów na bloga, przez co on też na tym ucierpiał. Oprócz tego byłam na wspaniałej zielonej szkole, z której relacja jest już na blogu, także możecie sobie zerknąć :) W maju już zrobiło się ciepło, więc większość czasu to było już spędzane na podwórku! Ale już napisałam sobie trichę postów na zapas, mam cały stosik książek do czytania i gwarantuję Wam, że czerwiec będzie bardziej owocny!
Ilość przeczytanych książek: 2
Na początku miesiąca udało mi się w dwa dni połknąć Koronę Kiery Cass. Przejemna i lekka książeczka, idealna na odstresowanie się. Zapraszam na recenzję!
Potem, jak już wspomniałam, czytałam Quo Vadis i udało mi się je skończyć! Miało nie być recenzji, ale jednak chyba ja napiszę, bo mimo, że ogólnie się męczyłam, to sama historia bardzo mi się podobała i po prostu chciałabym o niej napisać recenzję. A po za tym dałam ją do wyzwania, więc w tym wypadku już jestem zobowiązana ją napisać :) Zastanawiałam się też, czy dać ją jako najgorszą książkę miesiąca, ale po chwili namysłu jednak stwierdziłam, że na to nie zasługuje. Dlatego nie ma ani najlepszej, ani najgorszej książki.

Liczba przeczytanych stron: 724
Średnia liczba przeczytanych stron na dzień: 23
Najlepsza książka miesiąca: -
Najgorsza książka miesiąca: -

Ilość opublikowanych postów: 8
W tym recenzji: 3
Najpopularniejszy post: Recenzja Percy Jackson i bogowie olimpijscy #1: Złodziej pioruna 

Możecie sobie wyobraźić moje zdziwienie, gdy zobaczyłam, że najbardziej popularnym postem była recenzja Złodzieja pioruna dodana jakoś na początku 2015 roku!!! Normalnie widzę, że ktoś miał fazę na Percy'ego xD Ale w sumie miało nowych postów było to ludzie chyba te stare zaczęli czytać xD Taką rozkminę mam teraz xD


 PODSUMOWANIE WYZWAŃ 
Kitty's Reading Challenge: +2   28/50
Abc czytania:  Wariant I: 0  8/22    Wariant II: 1 (S)  9/22
Przeczytam tyle ile mam wzrostu: +5,5 cm       85,1/167
Zmierz się z tytułami z Olą K.:  -
Więcej informacji o wyzwaniach TUTAJ

No wyzwania też zawaliłam, bez zbędnego przedłużania i rozwodzenia się...


Cytat miesiąca
No i tu są schody... Miałam wybierać cytaty z książki miesiąca, ale co jak takiej nie było? No cóż, trzeba w takim razie improwizować i zdecydowałam się na cytat z Quo Vadis, bo w końcu, tam takie głębsze przesłania są itd. :D

"Powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna"


A co w czerwcu? 
Mam 3 książki z biblioteki do przeczytania: Silver 3, Endera Wybranych. A jak uda mi się je przeczytać to będę szła na żywioł :D


Dość któtkie podsumowanie, ale mało książek i nie ma o czym pisać! A jak u Was? Lepiej niż u mnie?

8 komentarzy:

  1. U mnie w poprzednim miesiącu też było słabo i przeczytałam tylko 2. Ale wiadomo człowiek nie tylko książkami żyje i co najważniejsze ilość się nie liczy. W tym miesiącu przeczytałam 4 z czego jestem bardzo zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  2. "Quo Vadis" też trochę męczyłam, ale w ogólnym rozrachunku książka była niezła.
    Krótkie podsumowanie, ale naprawdę świetnie się czytało :)
    Pozdrawiam i życzę samych cudnych lektur w czerwcu!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie przypadkiem gdzieś pojawił się link do tej strony i wystarczy, by naście osób kilka razy w niego kliknęło :D Ale i tak śmiesznie.
    A Quo Vadis to dobra lektura, tyle, że... ciężka dość. Trzeba się do niej mentalnie przygotować.
    U mnie było dość standardowo... Teraz mam "Podróże Guliwera" (fajne są :D), poza tym poznałam parę "trudniejszej", ale cudownej fantastyki, sporo SF, które nie jest takie złe, jak się do niego dobrze podejdzie :D Ale co najmniej dwie średnie pozycje też się trafiły, w tym jeden romans ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam jak w gimnazjum oglądaliśmy wersję filmową "Quo Vadis", a potem mieliśmy rozwiązywać z tego jakąś kartę pracy czy coś i tak zaciekawił mnie wątek Ligii i Winicjusza, że z własnej woli sięgnęłam po książkę, której wcale nie musiałam czytać :D Podobała mi się i to bardzo, chociaż co nudniejsze momenty omijałam. Ale i tak miło ją wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem, jak to możliwe, ale ja w szkole nie przerabiałam "Quo vadis". Styl Sienkiewicza znam jednak na tyle dobrze, żeby wiedzieć, jak topornie się go czyta. A więc nie przejmuj się za bardzo, że czytałaś to cały miesiąc ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Quo vadis - pamiętam, że byłam zła, że tak szybko skończyliśmy w szkole omawiać tę lekturę, bardzo mi podpasowała. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahha, no tak, mały zonk z tym cytatem :D
    Ooo, to serio ciekawie z tym Percym :D U mnie czasem popularne są posty z poprzedniego miesiąca, ale nie aż sprzed dwóch lat :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój maj też był mało udany - wszystko przez matury. :D Czerwiec na razie nie zapowiada się o wiele lepiej, no ale cóż... Powoli wracam do normy. :)

    OdpowiedzUsuń