Cytat miesiąca

"Powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna"

piątek, 29 lipca 2016

Jeżycjada #18: Sprężyna - Małgorzata Musierowicz

Tytuł: Sprężyna
Autor: Małgorzata Musierowicz
Tłumaczenie: -
Seria: Jeżycjada
Wydawnictwo: Akapit Press
Liczba stron: 219
Poprzednia część: Czarna polewka
Następna część: McDusia

Książka bierze udział w wyzwaniach: 
Przeczytam tyle ile mam wzrostu: 1,2
52 książki roku 2016

Opis: Laura ma nową miłość. Piękny nieznajomy, z którym poczuła jakąś niewidzialną więź emocjonalną podczas słuchania muzyki. Wie tylko, że pracuje w zakładzie ogrodniczym - Daglezja, dlatego dziewczyna wybiera się tam pod pretekstem kupienia rośliny. Trzecioklasistka Łucja Pałys postanawia, że będzie sprężyną wydarzeń. Jej pierwszą "ofiarą" jest ciocia Gabrysia, której nakazuje wyjechać gdzieś, z dala od wszystkich i się zrelaksować. Jednak czy to dobry pomysł? Łusia pokochała gramatykę języka polskiego dzięki panu poloniście ze szkoły, cały czas o nim mówi i zwraca uwagi na poprawność językową członków rodziny.

Opinia: Byłam bardzo ciekawa co kryje się pod tym tytułem. Czasami od razu wiem o kim książka będzie w głównej mierze opowiadać, np. Ida Sierpniowa, Pulpecja, Nutria i Nerwus. Tutaj jednak nie miałam zupełnego pojęcia o co chodzi. Ale ta część była naprawdę ciekawa - o Łusi, która została sprężyną wydarzeń. I naprawdę nią została! Może nawet sama o tym nie wiedziała...

Łucję naprawdę bardzo polubiłam. Pozytywna, energiczna, mądra, rozbrajająca, zabawna dziewczynka, której po prostu nie da się nie pokochać. O Laurze i jej przygodach w Daglezji też miło mi się czytało. Czasami to wszystko było naprawdę bardzo śmieszne :D po za tym mamy tutaj też relację matka+córka, zawsze jakoś pomiędzy Gabrysią a Laurą dochodziło do spięć i wiecznych przykrości, ale i jedna i druga zdają sobie sprawę, że tak naprawdę się kochają. Pod wpływem pewnych zdarzeń Laura zrozumiała wiele rzeczy. Trochę niefajne jest to, że Róża wyjechała do innego kraju. Nie czytamy już wiele o niej, chociaż jest wspominana. W tym tomie powraca też jedna z córek dawnej Kreski - Magdalena. Przez co pojawia się wątek Ignacego Grzegorza, którego nie bardzo lubię.

Tak naprawdę ta seria jest bardzo przewidywalna, ale też zaskakująca. To znaczy - wiem jaki będzie koniec, ale droga jaką do tego dochodzi jest zaskakująca. Są zwroty akcji, ale jednak wszystko doprowadza się do tego, czego domyśliłam się po kilkunastu pierwszych stronach. Chociaż nie zawsze tak jest, to najczęściej. Mimo to, czyta się wspaniale, podnosi na duchu i często jest naprawdę ciekawe. Jedyne co mi przeszkadza to przynudzające opisy.

Podsumowanie: Ta część bardzo mi się podobała, jest to moim zdaniem jedna z lepszych w tej serii.

Ocena: 7+/10

4 komentarze:

  1. Ja już do tego tomu nie dotarłam, a teraz już jestem mocno za stara na Jeżycjadę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie można mówić, źe jest się na ciś za starym!

      Usuń
  2. Książka wydaj się być ciekawa, jednak, to raczej nie moje gusta czytelnicze :"D

    OdpowiedzUsuń