
Lipiec to był dla mnie zdecydowanie wakacyjno-wyjazdowy miesiąc, a na książki zupełnie nie miałam czasu. Najpierw byłam na kolonii, na której bardzo mi się podobało i zdecydowanie będę ją dobrze wspominać. Następnie pojechałam do uzdrowiskowego miejsca w górach Rabki-Zdrój. Odwiedziłam również moją kochaną przyjaciółkę (poznaną dzięki blogowi i książkom :D) w Poznaniu i był to cudowny czas <3...